Kamil Glik zatrzymał Juventus. Sensacja w Benevento!

Juventus w sobotni wieczór sprawił kolejną nieprzyjemną niespodziankę swoim kibicom w tym sezonie. Podopieczni Andrei Pirlo zremisowali na wyjeździe z Benevento 1:1.

Inny scenariusz niż zwycięstwo Juve nie wchodził w grę

Wydawało się, że zwycięstwo z Benevento będzie dla turyńczyków formalnością. Tym bardziej, że ich rywale w sześciu poprzednich ligowych spotkaniach pięć razy przegrali, a dopiero w zeszły weekend przełamali się, wygrywając z Fiorentiną. W barwach “Starej Damy” co prawda nie zagrał Cristiano Ronaldo, aczkolwiek kadra zespołu nawet bez Portugalczyka stawiała mistrzów Włoch w roli faworytów.

Sensacyjny rezultat

Zresztą Juventus objął prowadzenie w 21. minucie po golu Alvaro Moraty. Mogło się wydawać, że spotkanie już do końca będzie się układać pod dyktando podopiecznych Andrei Pirlo. W doliczonym czasie wyrównał jednak Gaetano Leitizia, pokonując Wojciecha Szczęsnego wolejem po rzucie rożnym. Włoch zadedykował bramkę Diego Maradonie.

Świetny występ Kamila Glika

W drugiej połowie Juventus szukał swoich szans, jednak nieskutecznie. Nie wykorzystali tym samym szansy, gdyż Benevento po przerwie oddało zaledwie jeden strzał, w dodatku niecelny. Obrona gospodarzy jednak również zrobiła swoje, a na wyróżnienie zasłużył Kamil Glik, który wygrał siedem z ośmiu pojedynków z rywalami. Portal “SofaScore” ocenił jego występ na 7.3, co jest drugą notą w zespole po Gaetano Letizii.

Po tym spotkaniu “Stara Dama” spadła na piąte miejsce, natomiast Benevento wskoczyła na dwunastą pozycję. Zarówno Kamil Glik, jak i Wojciech Szczęsny wystąpili od początku do końca spotkania.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO