Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #39
09.12.2020

Dziesiąta kolejka Serie A za nami. Tym razem włoskie ekipy niespecjalnie uraczyły nas ofensywnym futbolem, gdyż w dwóch meczach padły bezbramkowe remisy, natomiast dwie potyczki zakończyły się wynikami 1:1. Czy zatem nasi przedstawiciele odpowiadający za defensywę we włoskich klubach mogą być zadowoleni z zakończonej serii gier? Mogą, ale z zachwytami byśmy nie przesadzali. Zapraszamy na podsumowanie. 

W poprzedniej kolejce błysnęli przede wszystkim bramkarze oraz jeden obrońca. Pierwszy czyste konto zanotował Skorupski. Bardzo dobrze, mimo przegranego meczu, między słupkami Fiorentiny spisał się Drągowski. Świetny mecz w Veronie rozegrał z kolei Dawidowicz. Całe podsumowanie dziewiątej serii gier można przeczytać pod poniższym linkiem.

Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #38

Łukasz Skorupski – FC Bologna

Po meczu bez straty gola Bologna powróciła do “normalności”, tracąc aż trzy bramki w rywalizacji z Interem. Zespół Łukasza Skorupskiego nie zdołał nawiązać walki z mediolańską ekipą. Choć polski bramkarz musiał trzykrotnie wyciągać piłkę z siatki, to golkiper Bologny nie może mieć sobie zbyt wiele do zarzucenia.

Tylko przy drugim golu Hakimiego Polak mógł zachować się nieco lepiej. Skorupski miał bowiem futbolówkę na rękawicy, jednakże piłka ostatecznie znalazła drogę do bramki. 29-latek w trakcie meczu popisał się kilkoma bardzo dobrymi interwencjami. Golkiper Bologny zdołał obronić strzały Brozovicia czy Sancheza, a także wygrał pojedynek praktycznie jednego na jednego z Romelu Lukaku.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6,5

Sebastian Walukiewicz – Cagliari

W ostatnich dniach sporo dzieje się wokół Sebastiana Walukiewicza. Polak podpisał nową umowę z Cagliari, przedłużając kontrakt do 2024 roku. We włoskich mediach pojawiły się także spekulacje na temat możliwego transferu defensora. Zainteresowanie obrońcą rzekomo wykazuje m.in. Liverpool.

Sam Walukiewicz ma za sobą całkiem poprawny występ w 10. kolejce Serie A. Cagliari zremisowało na wyjeździe 1:1 z Veroną. 20-latek nie zawinił przy bramce rywali, natomiast miał swój udział podczas gola strzelonego przez Cagliari. To właśnie Walukiewicz rozpoczął akcję swojego zespołu, posyłając piłkę do Pavolettiego. 32-latek zaliczył asystę przy golu Razvana.

Sebastian Walukiewicz w rywalizacji z Veroną zanotował 4 wybicia oraz 4 przechwyty, a także zablokował jeden strzał. Na 11 stoczonych pojedynków 20-latek wygrał 4.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 7

Bartłomiej Drągowski – AC Fiorentina

Nadal meczu w Serie A nie może wygrać Fiorentina. Zespół z Florencji miał świetną okazję, by w końcu się przełamać. Rywalem ekipy Bartłomieja Drągowskiego była słabo spisująca się w tym sezonie Genoa. Mimo to, Fiorentina nie zdołała zanotować zwycięstwa na własnym obiekcie, ratując remis w 98. minucie spotkania. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Drągowski nie miał nic do powiedzenia przy golu rywali. Bardzo nieodpowiedzialną stratę zanotował Borja Valero, co ostatecznie wykorzystał Marko Pjaca, pakując piłkę do siatki. W trakcie spotkania na murawie przeważała Fiorentina, jednakże piłkarze Prandelliego nie byli w stanie przełożyć tego na bramki. Niewiele pracy między słupkami miał Bartłomiej Drągowski, który zanotował w trakcie meczu dwie interwencje.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Paweł Dawidowicz – Hellas Verona

Rosną notowania Pawła Dawidowicza w Veronie. Polski defensor ponownie pojawił się w pierwszym składzie swojego zespołu. Verona ostatecznie zremisowała na własnym obiekcie z Cagliari 1:1. Sam Dawidowicz nie zawinił przy golu rywali. Polak zanotował z kolei 6 wybić, a także wygrał 9 z 17 stoczonych pojedynków. Co ciekawe, 25-latkowi udało się wykonać dwa kluczowe podania w trakcie meczu, a także stworzyć jedną okazję.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 7

Wojciech Szczęsny – Juventus

Po rozczarowującym remisie z Benevento, Juventus sięgnął po zwycięstwo w derbach Turynu. Wygrana nie przyszła jednak łatwo. Wystarczy powiedzieć, że do 77. minuty spotkania to Torino prowadziło na wyjeździe 1:0 za sprawą gola N’Koulou. Między słupkami “Starej Damy” stał w tym meczu Wojciech Szczęsny, który nie zawinił przy stracie gola. Co prawda Polak miał szansę wybić futbolówkę, gdyż ta przeleciała praktycznie obok rękawicy Szczęsnego, jednakże N’Koulou wykonał uderzenie z bardzo bliskiej odległości, dlatego interwencja przy tej sytuacji była niezwykle trudna.

Poza straconym golem Wojciech Szczęsny nie miał zbyt wiele pracy, wykonując 1 interwencję. Była to jednak kluczowa parada, gdyż Polak wyszedł górą w pojedynku jeden na jednego z Zazą. Napastnik Torino nie zdołał pokonać golkipera “Starej Damy”.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6,5

Piotr Zieliński – SSC Napoli

Po raz kolejny w barwach Napoli zabłysnął Piotr Zieliński. Zespół Gennaro Gattuso ma za sobą bardzo udaną kolejkę. Klub z Neapolu zdołał bowiem pokonać na wyjeździe Crotone 4:0. Asystę przy pierwszej bramce Napoli zaliczył Piotr Zieliński.

Polak wykonał sporo pracy, omijając najpierw w efektownym stylu jednego z rywali, a następnie posyłając dokładną piłkę do Insigne, który popisał się genialnym uderzeniem. W trakcie meczu Zieliński wykonał 2 kluczowe podania, posłał dwie długie piłki (na dwie próby), a także wykonał 1 celny strzał. Na 6 stoczonych pojedynków 26-latek wygrał 4 starcia.

Rozegrane minuty: 68/90
Nasza ocena: 7,5

Kamil Glik – Benevento Calcio

Drugi remis z rzędu zanotowali piłkarze Benevento. Beniaminek Serie A tym razem podzielił się punktami z Parmą. Niewiele pracy między słupkami Benevento miał Lorenzo Montipo. Wystarczy powiedzieć, że 24-latek nie został nawet zmuszony do interwencji w tym meczu.

To naturalnie dobrze świadczy o defensorach beniaminka. Sam Glik zanotował nieco gorszy występ niż jego partner ze środka defensywy Alessandro Tuia. Polak nie wygrał bowiem żadnego z 6 stoczonych pojedynków. Glik wykonał z kolei 3 wybicia oraz dwie celne długie piłki (na dwie próby).

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Bartosz Bereszyński – UC Sampdoria

Bardzo krótki występ zanotował w tej kolejce Bartosz Bereszyński. Gracz Sampdorii już w 20. minucie spotkania musiał opuścić boisko. Polak nabawił się bowiem kontuzji mięśniowej. Ekipa z Genui rywalizowała na własnym obiekcie z Milanem, przegrywając ostatecznie starcie 1:2.

Rozegrane minuty: 19/90
Nasza ocena: brak

Arkadiusz Reca – FC Crotone

Kolejną lekcję w Serie A otrzymali piłkarze Crotone, którzy tym razem przegrali na własnym obiekcie z Napoli aż 0:4. Spory wpływ na wynik spotkania miała z pewnością czerwona kartka w szeregach gospodarzy. W 50. minucie boisko musiał opuścić Petriccione. Od tego momentu gracze Napoli zdołali strzelić trzy gole.

Arkadiusz Reca spędził na murawie cały mecz. Polak stoczył w tym spotkaniu 12 pojedynków, wygrywając 6 starć. 25-latek zanotował 3 przechwyty, a także wykonał 3 udane dryblingi (na 5 prób). Reca mógł z pewnością zachować się lepiej przy golach Napoli w drugiej połowie. Reprezentant Polski m.in. nie upilnował Lozano, gdy ten wbiegł w pole karne i strzelił gola na 2:0.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Karol Linetty – Torino FC

Już nieraz w tym sezonie byliśmy świadkami sytuacji, gdy Torino w trakcie meczu było na prowadzeniu, a ostatecznie kończyło spotkanie nawet bez jednego punktu. Taka potyczka przydarzyła się turyńskiej ekipie również w 10. kolejce. Torino rywalizowało na wyjeździe z Juventusem. Choć do 77. minuty piłkarze Giampaolo prowadzili 1:0, to mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Juventusu.

Praktycznie cały mecz w barwach Torino zanotował Karol Linetty, który opuścił murawę w doliczonych czasie gry. Polak ponownie nie wyróżnił się na tle swoich kolegów z drużyny, zaliczając 23 podania (79% skuteczności) oraz wygrywając 3 z 8 stoczonych pojedynków. Linetty wykonał także 1 wybicia, 2 przechwyty oraz zablokował jeden strzał rywali.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO