Timo Werner rozczarowuje? Dziesiąty mecz z rzędu bez gola

Timo Werner nie może wyrażać zadowolenia ze swojej formy w ostatnich tygodniach. Piłkarz Chelsea nie zdobył bowiem gola w dziesięciu ostatnich meczach, co spotyka się z krytyką.

Miał być hit

Transfer Timo Wernera do Chelsea był jednym z najgłośniejszych ruchów letniego okienka. Niemiec, który do tej pory był kluczową postacią RB Lipsk, zasilił “The Blues” na początku lipca. Koszt transakcji wyniósł 53 miliony euro, co uważano za promocję. Taką kwotę niemiecki napastnik miał jednak zapisaną w kontrakcie.

24-latek miał się okazać poważnym wzmocnieniem ataku Chelsea i momentami wydawało się, że takim będzie. Od początku sezonu piłkarz wystąpił w barwach londyńczyków w 21 meczach, w których zdobył osiem goli i zaliczył sześć asyst. Piłkarz nie może się jednak przełamać od pewnego czasu.

Ponad miesiąc bez gola

Po raz ostatni Timo Werner strzelił gola dla Chelsea jeszcze 7 listopada w ligowym meczu z Sheffield United. Tydzień później Niemiec jeszcze zdobył dwie bramki przeciwko Ukrainie w Lidze Narodów i potem się zablokował. Piłkarz nie skierował piłki do siatki zarówno w reprezentacyjnym meczu z Hiszpanią, sześciu spotkaniach Premier League i trzech meczach Ligi Mistrzów.

Łatwo więc obliczyć, że po poniedziałkowym spotkaniu z West Hamem Werner ma na koncie aż dziesięć spotkań bez zdobytego gola. W międzyczasie zaliczył trzy asysty, ale mimo to nie spotkał się z dobrymi recenzjami. Według portalu statystycznego “SofaScore”, średnia ocen piłkarza z tego okresu wynosi 6.45, co jest bardzo przeciętnym wynikiem.

Czas na odblokowanie?

W Boxing Day Chelsea zmierzy się na wyjeździe z Arsenalem. Może ten mecz będzie okazją do tego, by niemiecki napastnik powiększył swój dorobek w Premier League? Cztery gole w lidze to bowiem dość mało jak na piłkarza, który miał z miejsca odmienić postawę zespołu w ataku.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO