Prezenty dla ludzi polskiej piłki od redakcji FutbolNews.pl
25.12.2020

Jednym z nieodłącznych elementów Świąt Bożego Narodzenia są oczywiście prezenty. Co powinno znaleźć się pod choinkami piłkarzy, trenerów oraz innych osób związanych z polską piłką? Kto otrzymał od nas kalkulator, kto poduszkę, a kto rózgę?

***

Zbigniew Boniek – płyta Andrei Bocellego z utworem “Time to say goodbye”. Nie od dziś wiadomo, że prezes PZPN-u lubi słuchać włoskiej muzyki. Na pożegnanie z dotychczasowym stanowiskiem będzie pasować idealnie.

Jerzy Brzęczek – dla selekcjonera reprezentacji Polski idealna wydaje się książka Josepha Murphy’ego “Potęga podświadomości”. W poradniku można przeczytać, jak wygrać ze swoimi ograniczeniami, a tych – według niedawno wydanej biografii trenera – mu nie brakuje.

Robert Lewandowski – wydaje się, że do szczęścia nie brakuje mu niczego poza Złotą Piłką. Oczywiście od “France Football”, nie z klocków Lego ani czekolady.

Ewa Pajor – dwie korony  – królowej strzelczyń Bundesligi oraz Ligi Mistrzów.

Janusz Filipiak – zawsze niegrzeczne dzieci straszy się tym, że Mikołaj/Gwiazdor/Aniołek przyniesie im na święta rózgę. Za ostatnie zachowanie podczas derbów Krakowa nie należy mu się nic innego.

Daniel Stefański – kartka świąteczna z przeprosinami od prezesa Cracovii.

Wojciech Myć – szarfa z tytułem Mistera Kolegium Sędziów PZPN-u. W sumie wyróżnienie mógłby wypisać szef kolegium, Zbigniew Przesmycki.

Tymoteusz Puchacz – chociaż nie jest to rzecz materialna, lewy obrońca Lecha powinien pod choinką znaleźć przede wszystkim miłość. Może wtedy użytkownicy Twittera i członkowie Awangardy Piłkarskiej przestaną się śmiać z jego komentarzy na Instagramie pod adresem Julii Wieniawy i Dody.

Krzysztof Piątek – rozmówki polsko-niemieckie, gdyż Bruno Labbadia za jeden z problemów Herthy uważa nieznajomość języka. Może w ten sposób reprezentant Polski mógłby zapunktować u trenera i zapewnić sobie miejsce w pierwszym składzie na nowy rok.

Grzegorz Krychowiak – nowy garnitur. Stare – mimo, że drogie – są już mocno przechodzone, co widać podczas jego ostatnich występów w reprezentacji i Lokomotiwie.

Maciej Rybus – nowa umowa od Lokomotiwu.

Arkadiusz Milik – kontrakt z klubem, gdzie będzie mógł grać od stycznia, po prostu.

Kamil Grosicki – kalendarz, według którego okno transferowe kończy się zdecydowanie szybciej niż w rzeczywistości.

Bartłomiej Drągowski – dla bramkarz Fiorentina dobrym prezentem byłaby nowa golarka albo voucher do salonu barberskiego. Jego zarost może i straszy napastników rywali, ale może przeszkadzać choćby w noszeniu maseczki.

Piotr Zieliński – wygodna poduszka na mecze reprezentacji to dobry krok w kierunku tego, żeby coś mu się przestawiło w głowie.

Jakub Moder – nowa kołdra, która będzie dłuższa z każdym dobrym występem w Premier League.

Jacek Góralski – czerwona kartka z meczu z Włochami oprawiona w ramkę i powieszona nad łóżkiem.

Bartosz Białek – kalkulator, gdyż już niedługo nie będzie mu łatwo policzyć wszystkich minut w Bundeslidze.

Dariusz Mioduski – kosz na śmieci, do którego mógłby wrzucać wszystkie doniesienia na temat sprzedaży Legii.

Czesław Michniewicz – termometry dla całego zespołu, żeby miał pewność, czy jego zespół wybiegnie na boisko bez gorączki, a nie jak Tomas Pekhart i Igor Lewczuk w meczu z Wartą.

Tomasz Rząsa – dyrektorowi Lecha Poznań po niezbyt udanym letnim oknie transferowym należy życzyć znalezienia pod choinką dobrego zagranicznego obrońcy, którego klub spełniłby wymagania finansowe.

Dariusz Żuraw – drogi zegarek albo stoper – żeby jego piłkarze wiedzieli, że mecz może trwać dłużej niż 90 minut.

Michał Probierz – drzewko bonzai. Trener Cracovii na początku przygody z zespołem sadził roślinki podczas konferencji prasowej. Na razie jednak nie widać, żeby coś z nich wyrosło, dlatego można pójść na skróty – dać mu drzewko, które nie potrzebuje upływu czasu.

Piotr Stokowiec – kontroler nastrojów piłkarzy, którzy każdego dnia włączaliby lampkę, gdyby obrazili się na trenera. W ten sposób szkoleniowiec Lechii mógłby łatwiej zareagować na komentarze podopiecznych po możliwym odejściu z klubu.

Marek Papszun – trener Rakowa Częstochowa na powrót zespołu z Bełchatowa jeszcze będzie musiał poczekać. Makieta przebudowanego  klubowego stadionu pod choinką powinna jednak zasymbolizować pozytywne zmiany w tej kwestii.

Piotr Tworek – makieta stadionu Warty wydaje się tutaj również idealna, aczkolwiek nowy budynek klubowy również by się nadawał. Co prawda nie zmieści się pod choinką, ale pod budowlą można by było posadzić dużo choinek, w końcu przydomek “Zieloni” zobowiązuje.

Mateusz Praszelik – dużo witamin (niekoniecznie od Kazimierza Węgrzyna). Piłkarz musi uważać na zdrowie, gdyż w ciągu ostatnich miesięcy dwa razy zaraził się koronawirusem.

Kosta Runjaić, Martin Sevela – obaj trenerzy ekstraklasowych zespołów powinni znaleźć pod choinką skutecznego napastnika, gdyż zarówno w Pogoni, jak i Zagłębiu jest to “pięta Achillesa”.

Artur Wichniarek – przewodnik kibica włoskiej piłki autorstwa Calcio Merito.

Wojciech Jagoda – aneks do przepisów ekstraklasy, żeby okazyjnie w lidze mogły się pojawiać zagraniczne zespoły, np. Benfica.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO