Timur Żamaletdinow zachwycił w spotkaniu Pucharu Rosji. “Teraz jest szczęśliwy”

Timur Żamaletdinow latem odszedł z Lecha Poznań, gdzie kojarzył się z nieskutecznością. Rosjanin jednak w ostatnim czasie spisuje się coraz lepiej, czego dowodem jest środowe spotkanie.

W Lechu jeden gol w półtora roku ekstraklasie, w Rosji dwa gole w meczu

Timur Żamaletdinow spędził w Lechu Poznań półtora roku. Chociaż było to dość niedawno, kibice “Kolejorza” mogli już o Rosjaninie zapomnieć. I nic dziwnego, gdyż jego statystyki w stolicy Wielkopolski były zdecydowanie poniżej oczekiwań. Piłkarz, który przebywał w Polsce na wypożyczeniu z CSKA Moskwa zagrał w ekstraklasie w 18 meczach, tylko raz zdobywając bramkę.

Latem 23-latek wrócił do Rosji, aczkolwiek nie zagrzał miejsca na długo w stolicy kraju. Piłkarz powędrował do innego klubu Premier Ligi, FK Ufa, który zapłacił za napastnika 270 tysięcy euro. Początkowo – podobnie jak w Lechu – miał problemy ze skutecznością. Ostatnio jednak Timur Żamaletdinow zaliczył kilka udanych występów. Pod koniec listopada w starciu z Tambowem Rosjanin strzelił dwa gola i podobnie było również w środowym starciu.

W 1/8 finału Pucharu Rosji 23-latek zagrał w pierwszym składzie, ale na popis jego umiejętności trzeba było poczekać do przerwy. Piłkarz zdobył dwie bramki – w 53. i 68. minucie, a jego zespół pokonał Urał Jekaterynburg, w którym występuje Rafał Augustyniak.

“Teraz po prostu jest szczęśliwy”

Rosyjscy dziennikarze dostrzegają, że Timur Żamaletdinow w ostatnim czasie bardzo się rozwinął. Według Davida Sansuna z “Russian Football News” piłkarz w ostatnich miesiącach czuje się bardziej komfortowo na boisku aniżeli wcześniej.

– Wydaje się, że Timur lepiej się czuje w kontakcie z piłką i jest też nieco szybszy. A w Ufie musi ciężko pracować na sytuacje ze względu na styl gry zespołu. Ufa gra bardzo defensywnie, dlatego Timur musi dużo biegać do długich podań i naciskać na obronę przeciwnika. Na boisku nie ma zbyt wielu okazji, ale gdy zdobywa bramki, zazwyczaj są to ładne trafienia przyznał rosyjski dziennikarz w rozmowie dla “FutbolNews.pl”.

Zdaniem redaktora “Russian Football News”, w nowym zespole Timur Żamaletdinow ma większy komfort psychiczny. Powodem są tutaj regularne występy w pierwszym składzie. To widać również we współpracy z kolegami na boisku.

– Myślę, że teraz po prostu jest szczęśliwy. Gra w każdym meczu, jest tam napastnikiem pierwszego wyboru dodał David Sansun.

Pobyt w Poznaniu pomógł Rosjaninowi?

Jak widać, Timur Żamaletdinow odżył piłkarsko po powrocie do Rosji. Oczywiście potrzebował trochę czasu, ale mimo defensywnej gry zespołu, potrafi zaskoczyć obrońców rywali. Dzięki temu ostatnio zbiera coraz więcej pochwał. Trudno powiedzieć, czy gdyby pozostał w Lechu na dłużej, również mógłby się rozkręcić. Niewątpliwie piłkarz trafił jednak na styl gry, który nieco bardziej mu pasuje.

Według Davida Sansuna pobyt w Poznaniu mógł pomóc Żamaletdinowowi. Rosyjski dziennikarz twierdzi, że po powrocie do kraju piłkarz wydawał się bardziej zmotywowany. 23-latek nie przydał się zbytnio “Kolejorzowi”, ale może treningi w Lechu okazały się przydatne dla piłkarza?

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO