Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #49
05.03.2021

Wyjątkowo nasz cykl pojawia się dopiero w piątek, gdy już za rogiem czekają weekendowe spotkania. Wszystko za sprawą kolejki, która miała miejsce w środku tygodnia. Tym samym podsumujemy dwie ostatnie serie gier we włoskiej ekstraklasie. Jak w tych meczach zaprezentowali się nasi przedstawiciele? 

Ponad tydzień temu chwaliliśmy przede wszystkim Łukasza Skorupskiego, który przeżywa świetny okres w Bolonii. O postawie reszty zawodników można przeczytać pod poniższym linkiem.

Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #48 

Łukasz Skorupski – FC Bologna

Ponownie na wiele słów uznania zasługuje Łukasz Skorupski, który podczas 24. kolejki Serie A zanotował genialny występ przeciwko Lazio, broniąc m.in. rzut karny wykonywany przez Ciro Immobile.

W rywalizacji z rzymskim zespołem, Łukasz Skorupski zaliczył łącznie osiem interwencji, zachowując czyste konto (Bologna wygrała 2:0). Polak został oczywiście najlepszym bramkarzem kolejki. Gorzej wypadł występ Skorupskiego w rywalizacji z Cagliari. Polak musiał wyciągnąć piłkę z siatki, a mecz zakończył się porażką zespołu Łukasza 0:1. Przy golu Ruganiego, Skorupski mógł ustawić się nieco lepiej, jednakże trudno specjalnie winić 29-latka. Mimo wszystko, na ocenę golkipera Bologny z dwóch ostatnich spotkań rzutuje przede wszystkim świetny występ w potyczce z Lazio.

Rozegrane minuty: 180/180
Nasza ocena: 8,5

Sebastian Walukiewicz – Cagliari

Bardzo nieciekawie zaczyna wyglądać sytuacja Sebastiana Walukiewicza w Cagliari. Ewidentnie nowy szkoleniowiec zespołu – Leonardo Semplici, nie jest “fanem” talentu Polaka. W ostatnich dwóch spotkaniach 20-latek nie wstał z ławki rezerwowych. Wymowny jest fakt, iż podczas potyczki z Bologną, Semplici zdecydował się na zmianę defensora na początku drugiej połowy starcia, jednakże na murawę wybiegł Ceppitelli, a nie Walukiewicz.

Euro 2020 już za nieco ponad trzy miesiące, a sytuacja Sebastiana Walukiewicza niestety zaczyna przypominać sezon 2019/2020, a nie początek obecnej kampanii.

Rozegrane minuty: 0/180
Nasza ocena: brak

Bartłomiej Drągowski – AC Fiorentina

W dwóch ostatnich meczach piłkarze Fiorentiny nie zdołali zdobyć nawet jednego punktu, przegrywając najpierw z Udinese, a następnie uznając wyższość Romy. Bartłomiej Drągowski wystąpił oczywiście w obu spotkaniach, wpuszczając łącznie trzy gole. W rywalizacji z Udinese, Polak raz wyciągał piłkę z siatki. 23-latek nie miał zbyt wiele do powiedzenia, gdy bramkę strzelał Nestorovski. Warto zaznaczyć, iż w pierwszej połowie tego meczu, Drągowski popisał się świetnym refleksem przy uderzenie Jensa Strygera Larsena.

Z kolei w spotkaniu z Romą, Drągowski został dwukrotnie pokonany. Tylko przy pierwszym golu, polski golkiper mógł zdziałać nieco więcej, gdyż futbolówka wpadła po krótkim rogu Polaka. Uderzenie było jednak na tyle silne i precyzyjne, iż nie można to uznać za większy błąd Drągowskiego. Przy trafieniu Diawary fatalnie zachowali się zawodnicy z pola Fiorentiny, którzy pozwolili wbiec rywalowi w pole karne.

Rozegrane minuty: 180/180
Nasza ocena: 7

Paweł Dawidowicz – Hellas Verona

Powoli do gry wraca Paweł Dawidowicz, który wcześniej dwukrotnie nie znalazł się w kadrze meczowej. Zarówno w spotkaniu z Juventusem, jak i starciu z Benevento, 25-latek zameldował się na murawie. Trudno jednak ocenić występ Polaka, gdyż w obu tych spotkaniach Paweł Dawidowicz spędził na murawie raptem kilkanaście minut.

Trzeba mieć nadzieję, że wkrótce defensor ponownie będzie grać w wyjściowym składzie Verony. Jest to oczywiście istotne w kontekście kadry. W szczególności, ze nieciekawie zaczyna wyglądać sytuacja Sebastiana Walukiewicza. Nie można wykluczyć, iż Paweł Dawidowicz otrzyma powołanie na marcowe mecze.

Rozegrane minuty: 15/180
Nasza ocena: brak

Wojciech Szczęsny – Juventus

Choć Juventus (jak każda ekipa z Serie A) rozegrał dwa mecze na przestrzeni kilku dni, to Andrea Pirlo nie zdecydował się na rotacje między słupkami “Starej Damy”. W obu ostatnich spotkaniach wystąpił Wojciech Szczęsny, który z pewnością lepiej będzie wspominać mecz ze Spezią.

Polakowi udało się obronić rzut karny tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego. Co prawda jedenastka nie miałaby wpływu na losy tego meczu, gdyż Juventus prowadził 3:0, ale z pewnością dla Wojciecha Szczęsnego obroniony rzut karny jest ważnym dodatkiem. Interwencja sprawiła, iż Szczęsny mógł cieszyć się z kolejnego czystego konta w Serie A.

W meczu z Veroną, polski golkiper wykonał świetną interwencję przy uderzeniu Faraoniego. Szczęsnemu nie udało się jednak zachować czystego konta, gdyż gola strzelił Barak, nie dając 30-latkowi żadnych szans.

Rozegrane minuty: 180/180
Nasza ocena: 7,5

Piotr Zieliński – SSC Napoli

Bardzo dobrą formą błyszczy Piotr Zieliński, który ponownie trafił do siatki w meczu Serie A, tym razem w starciu przeciwko Sassuolo, zakończonym remisem 3:3.

Przed tym meczem podopieczni Gennaro Gattuso rywalizowali z Benevento. Potyczka zakończyła się zwycięstwem Napoli 2:0. Także w tym starciu, Zieliński trafił do siatki, jednakże gol Polaka nie został uznany, gdyż na pozycji spalonej był Insigne. Z pewnością Piotr Zieliński jest aktualnie jednym z jaśniejszych punktów Napoli. To cieszy, biorąc pod uwagę marcowe zgrupowanie kadry.

Rozegrane minuty: 166/180
Nasza ocena: 7,5

Kamil Glik – Benevento Calcio

W związku z czerwoną kartką, jaką obejrzał Kamil Glik w starciu z Romą, 33-latek nie wystąpił w przegranej 0:2 rywalizacji z Napoli. Polak wrócił do wyjściowego składu podczas potyczki z Veroną. Beniaminek Serie A nie będzie jednak wspominać tego spotkania najlepiej. Gracze Benevento przegrali 0:3, notując tym samym drugą porażkę z rzędu.

W kontekście statystyk, Glik zaliczył poprawny występ, wykonując 4 wybicia, 4 przechwyty, a także blokując 2 strzały. Na 13 stoczonych pojedynków 33-latek wygrał 5 starć. Mimo wszystko, na ocenę Polaka rzutują trzy stracone bramki przez Benevento.

Rozegrane minuty: 90/180
Nasza ocena: 6

Bartosz Bereszyński – UC Sampdoria

W dwóch ostatnich spotkaniach wystąpił Bartosz Bereszyński, którego Sampdoria zdobyła łącznie jeden punkt, przegrywając najpierw 0:2 z Atalanta, a następnie remisując 1:1 z Genoą. W obu tych potyczkach Bartosz Bereszyński nie wyróżniał się na tle zespołu. Podczas rywalizacji z Atalantą, Polak miał spore problemy z Gsensem, który zakończył mecz z golem.

Rozegrane minuty: 180/180
Nasza ocena: 6

Arkadiusz Reca – FC Crotone

Zmiana szkoleniowca w szeregach Crotone naruszyła pozycję Arkadiusza Recy w klubie. Najpierw 25-latek nie pojawił się wyjściowym składzie na mecz z Cagliari, a następnie spędził zaledwie 45 minut na murawie w rywalizacji z Atalantą. W obu tych meczach Arkadiusz Reca nie błyszczał, podobnie jak cały zespół. Beniaminek Serie A jest już z pewnością pogodzony ze spadkiem.

Rozegrane minuty: 72/180
Nasza ocena: 6

Karol Linetty – Torino FC

Od dwóch tygodni na murawie nie zameldowali się piłkarze Torino. Zespół z Turynu zmaga się z koronawirusem w drużynie. Mimo problemów, gracze Davide Nicoli mieli rozegrać mecz w środku tygodnia z Lazio, jednakże Torino nie zameldowało się w Rzymie, co oznacza, iż spotkanie zostanie najprawdopodobniej rozstrzygnięte jako walkower.

Biorąc pod uwagę napięty terminarz, Torino nie może pozwolić sobie na jeszcze jedną taką sytuację, co oznacza, iż najprawdopodobniej rozegrają mecz w najbliższy weekend.

Rozegrane minuty: 0/0
Nasza ocena: brak

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO