Lech Poznań odrabia straty do czołówki. Trzy punkty z Pogonią!

Lech Poznań pnie się w górę tabeli. Podopieczni Dariusza Żurawia pokonali na wyjeździe Pogoń 1:0 i wskoczyli na siódme miejsce w PKO BP Ekstraklasie.

Zaskakujące zmiany po obu stronach

Obie drużyny w ostatnim czasie mogą mówić o rozczarowani. “Portowcy” jeszcze niedawno znajdowali się na pozycji lidera ekstraklasy, ale ostatnio nie wygrali trzech ligowych spotkań z rzędu. Z kolei Lechici w lidze spisywali się trochę lepiej, aczkolwiek odpadli z Pucharu Polski, zamykając sobie jedną z dróg do europejskich pucharów. Dlatego po obu stronach nastroje mogły być nie najlepsze, chociaż to szczecinianie ze względu na wysoką pozycję w lidze są w lepszej sytuacji.

Kosta Runjaić postanowił zaskoczyć. Na ławce rezerwowych pozostali Alexander Gorgon oraz Luka Zahović, którzy ostatnio rozpoczynali mecz od pierwszej minuty. Słoweński napastnik jednak nie błyszczy, dlatego trener postanowił dać szansę młodzieżowcowi – Adrianowi Benedyczakowi. Z kolei w “Kolejorzu” zaskoczeniem był brak Tymoteusza Puchacza, którego zastąpił na lewej obronie Jakub Kamiński.

Pogoń zdominowała drugą połowę, ale to nie wystarczyło

W tym spotkaniu widzieliśmy dwie zupełnie różne połowy. W pierwszej lepsi okazali się piłkarze z Poznania, którzy nieco dłużej prowadzili piłkę i częściej szukali swoich szans. Zespół z przodu wyglądał zresztą zupełnie lepiej niż w spotkaniu z Rakowem. Pod koniec pierwszej części gola strzelił Bartosz Salamon. Przy rzucie rożnym do bezpańskiej piłki dobiegł Pedro Tiba, który podał na głowę do nowego zawodnika “Kolejorza”.

Można powiedzieć, że “Portowcy” robili wszystko, żeby odmienić losy meczu. W drugiej połowie wręcz zdominowali rywali i przez długi czas akcja toczyła się na połowie Lechitów. Mimo to nieskuteczność zespołu ze Szczecina znowu dała o sobie poznać. Podopieczni Kosty Runjaicia oddali aż 11 strzałów, z czego cztery celne. Mickey van der Hart jednak ani razu nie skapitulował.

Zwycięstwo “Kolejorza” mimo niewielkiego rozmiaru, nie było jednak przypadkiem. Lech Poznań wykazywał zdecydowanie większą determinację, a dobre recenzje po meczu mogą zebrać młodzi piłkarze. Jakub Kamiński sprostał trudnemu wyzwaniu, jakim była gra na zupełnie nowej pozycji. Z drugiej strony odbiło się to trochę na grze ofensywnej. Z pochwałami spotkał się także Michał Skóraś, który w pierwszej części spotkania radził sobie z Luisem Matą.

Lech idzie w górę

Dzięki temu zwycięstwu “Kolejorz” wskoczył na siódme miejsce w lidze, gromadząc 28 punktów. Z kolei “Portowcy” wciąż są na drugiej lokacie, aczkolwiek jeśli Legia pokona Śląsk, ich dystans szczecinian do lidera może wzrosnąć do siedmiu punktów. W najblliższej kolejce zespół Kosty Runjaicia zagra na wyjeździe z Jagiellonią, natomiast Lech Poznań zmierzy się u siebie z Piastem.

Pogoń Szczecin – Lech Poznań 0:1

Salamon 40’

Fot. screen Canal+ Sport

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO