FC Porto w Turynie nie będzie w stanie powtórzyć niespodzianki?

FC Porto w pierwszym meczu pokonało 2:1 Juventus. Chociaż wynik meczu w Turynie wydaje się pewny, Portugalczycy będą szukać swoich okazji do tego, żeby zatrzymać mistrzów Włoch. Czy jest szansa na to, że im się to uda?

Niespodzianka, ale nie sensacja

17 marca byliśmy świadkami niespodzianki. Nie można powiedzieć, że sensacji – FC Porto u siebie w pucharach potrafi być groźne i nieustępliwe, a Juventus był wtedy po bezbarwnej porażce z Napoli. Mistrz Portugalii dobrze otworzył obie połowy, zdobywając bramki już w ich pierwszych minutach. Chociaż “Stara Dama” jeszcze zdobyła kontaktowego gola, a Andrea Pirlo w końcówce meczu szukał rozwiązań, to nie wystarczyło. Mimo jednak, że Porto wygrało 2:1, nie oznacza to wcale, iż zespół jest faktycznie w lepszej sytuacji przed rewanżem.

Porto ma problemy na wyjazdach

Tym bardziej, że Porto w lidze nie spisuje się ostatnio rewelacyjnie. Drużyna zajmuje aktualnie drugie miejsce w Primeira Lidze, aczkolwiek do pierwszego Sportingu traci dziesięć punktów na osiem kolejek przed końcem. Spójrzmy na dziesięć ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywek – Porto cztery z nich wygrało, ale pięć zremisowało i przegrało u siebie w Pucharze Portugalii z Bragą. Poza tym drużyna dość rzadko notuje czyste konto. Pod tym względem nieco bardziej skuteczna jest już jednak u siebie, gdzie zatrzymała Manchester City. A na wyjeździe? Od początku roku zespół regularnie traci bramki, pomijając tylko mecz ligowy z Belenenses.

W ligowych meczach Porto ostatnio najlepiej spisywali się środkowi pomocnicy – Sergio Oliveira i Mateus Uribe. Co więcej, to właśnie ta dwójka zdobyła bramki w poprzednim spotkaniu z Gil Vicente. Należy też zwrócić uwagę, że przed pojedynkiem z Juve w dobrej formie był Mehdi Taremi. Irańczyk jednak po starciu Ligi Mistrzów po prostu się zaciął. Z drugiej strony – zaliczył dwie asysty, gdyż miał wpływ na rozegranie piłki. Patrząc jednak na statystyki strzałów, piłkarz nie może mieć powodów do zadowolenia. Oddał bowiem zaledwie trzy celne uderzenia na bramkę rywali w czterech minionych spotkaniach.

Juventus nie chce dać się zaskoczyć

Tymczasem piłkarze “Starej Damy” są na fali wznoszącej. Turyńczycy wciąż są co prawda na trzecim miejscu za Interem i Milanem. Zespół notuje dość dobre wyniki, aczkolwiek kibice i typerzy mogą tracić do nich cierpliwość po pierwszych połowach. Zarówno z Hellas, Spezią, jak i Lazio podopieczni Andrei Pirlo musieli się trochę pomęczyć, szczególnie w pierwszych 45 minutach. I tutaj można znowu wrócić do zaskoczenia ze strony Porto, gdyż widać, że drużynę z Allianz Stadium łatwo zdekoncentrować na początku.

Tym razem wydaje się jednak, że Porto nie powinno być w stanie na taki szybki atak jak ostatnio. Inna sprawa, że piłkarze “Starej Damy” często po prostu się męczą z rywalami. Nawet jeśli utrzymują przewagę, nie mogą się przebić wyżej. Wydaje się jednak, że tym razem Andrea Pirlo nie będzie eksperymentować i wystawi najlepszy możliwy skład w tym spotkaniu. Jeśli tylko włoski zespół nie będzie za często grać do tyłu i szukać miejsca z przodu, głównie na skrzydłach, Porto wydaje się się być zespołem do przejścia.

Przewidywane składy według “La Gazzetty dello Sport”:

Juventus: Szczęsny – Alex Sandro, Demiral, Bonucci – Chiesa, Arthur, Rabiot, Kulusevski, Cuadrado – Morata, Ronaldo

Porto: Marchesin – Zaidu, Pepe, Mbemba, Manafa, Otavio, S. Oliveira, Uribe – Luis Diaz, Marega, Corona

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO