Bayern kontra Lazio. Przebieg środowego meczu łatwy do przewidzenia?

Bayern Monachium w środę rozegra rewanż 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Lazio. Wynik wydaje się formalnością, aczkolwiek warto zauważyć tutaj kilka ciekawych statystyk.

Bayern wyraźnie wygrał w pierwszym meczu

Po pierwszym starciu Bayernu z Lazio wydaje się, że tutaj jest już wszystko wyjaśnione. W końcu Bawarczycy pokonali rywala na wyjeździe aż 4:1, więc sprawa awansu wydaje się formalnością. O ile w Rzymie można było się spodziewać, że włoski zespół z Ciro Immobil na czele może rozmontować obronę zespołu Flicka, na Allianz Arenie wydaje się, że już nie ma takiej możliwości. W końcu w pierwszym starciu obrońcy tytułu Ligi Mistrzów pokazali, że między drużynami jest po prostu piłkarska przepaść. Nawet jeśli Lazio ma pewne argumenty na zespoły grające w podobnym stylu, przeciwko Bayernowi było po prostu bezradne.

Jeden plus i wiele minusów Lazio

Patrząc jednak na same statystyki – Lazio w tamtym spotkaniu dosyć często miało okazję do tego, żeby poszukać swoich szans. Rzymianie w całym meczu oddali 14 strzałów, czyli o jeden więcej niż ich rywale. Koniec końców, to obrona Simone Inzaghiego została brutalnie sprowadzona na ziemię. Przede wszystkim Bawarczycy wykorzystywali bolączkę włoskiego zespołu, jaką są długie piłki. Liczby mówią tutaj same za siebie – tylko 57% długich piłek Lazio były celnymi zagraniami. Najczęściej w takich sytuacjach piłka trafiała do podopiecznych Hansiego Flicka.

Według portalu “SofaScore”, mimo wysokiej porażki, najlepszym zawodnikiem okazał się jednak piłkarz Lazio, Luis Alberto. Hiszpan nie miał wpływu na końcowy wynik, aczkolwiek gdyby pominąć to, co najważniejsze – czyli oczywiście bramki, piłkarz zanotował świetny występ. Pomocnik Lazio wygrał aż dziesięć z dwunastu pojedynków, a każdy z jego pięciu dryblingów okazał się skuteczny. Trudno jednak spodziewać się, żeby Hiszpan mógł odmienić losy rewanżu, patrząc na postawę jego kolegów w poprzednim meczu.

Robert Lewandowski powiększy dorobek?

Owszem, obie drużyny mają problemy w obronie, ale większe ma zespół gości. Lazio w każdym z czterech poprzednich meczów straciło przynajmniej dwa gole. Z drugiej strony, Bawarczycy po raz ostatni zachowali czyste konto jeszcze w Klubowych Mistrzostwach Świata przeciwko Tigres. Bramki z obu stron wydają się oczywiste, aczkolwiek to chyba oczywiste, kto zdobędzie ich więcej?

Możliwe, że w tę środę zobaczymy też rzut karny dla Bayernu. Lazio traciło bramki w ten sposób w dwóch ostatnich ligowych starciach – z Juventusem i Crotone. Doskonała okazja do kolejnego trafienia dla Roberta Lewandowskiego? Nawet jeśli obron rzymian skoncentruje się na “Lewym”, można oczekiwać, że reprezentant Polski powiększy swój dorobek w Lidze Mistrzów. Może piłkarz Bayernu znów odskoczy od goniącego go Karima Benzemy? Po wczorajszym starciu Realu z Atalantą przewaga ubiegłorocznego Piłkarza Roku FIFA wynosi 72-70. W środę Robert Lewandowski może mieć jednak kilka okazji do tego, by się umocnić na trzecim miejscu w klasyfikacji wszechczasów.

Wszystko jasne?

Z doniesień niemieckich mediów wynika, że Hansi Flick zdecyduje się postawić na najlepszy możliwy skład. To tylko dodatkowo stawia Bawarczyków w lepszej pozycji. Wszystko więc wskazuje na to, że Bawarczycy sobie nie odpuszczą tego spotkania, choć na pierwszy rzut oka to formalność.

Jedno jest pewne – obie drużyny nie zlekceważą tego starcia, choć sprawa awansu wydaje się prawie rozstrzygnięta. Bramki z obu stron są tutaj oczywistością, ale więcej ich powinien zdobyć Bayern. Trudno jednak powiedzieć, żeby dla gospodarzy to spotkanie było jakąkolwiek wykładnią przed kolejnymi starciami Champions League. Z kolei goście nie mają nic do stracenia, ale Serie A powinna być dla nich w tej chwili ważniejsza.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO