Liga Narodów: Pomundialowa zmiana ról
11.09.2018
kurs 2.04
Liga Narodów
Hiszpania - Chorwacja (1 i powyżej 1,5)
1+

Na rosyjskim mundialu jedni zawiedli wszystkich, a drudzy byli największą rewelacją. Jedni byli przykładem totalnej dezorganizacji, drudzy jedności i dyscypliny. Jednak parę miesięcy może w drużynie reprezentacyjnej zmienić bardzo wiele. Zapewne dzień po mistrzostwach świata typowalibyśmy bardzo korzystny wynik dla Chorwacji, ale czy dzisiaj można przejść obojętnie obok odrodzonej „La Furia Roja”?

 

To co zrobili Hiszpanie przed mundialem przejdzie do historii jako wzorzec złych działań. Zmiana trenera niemal przed pierwszym gwizdkiem nie wpłynęła zbyt mobilizująco na ekipę, która już wcześniej miała swoje problemy. Głośne protesty niektórych zawodników (chociażby konflikt Pique z kibicami, kolegami i bóg wie kim jeszcze) czy brak motywacji niektórych z nich, to problemy których nie potrafił rozwiązać tymczasowy Hierro. Luis Enrique miał trudniejsze i łatwiejsze zadanie. Trudniejsze, bo przejął drużynę w rozpadzie. Łatwiejsze, bo kilka konfliktów rozwiązało się samych po rezygnacji kilku graczy. Do tego miał czystą kartę, bo gorzej jego drużyna już grać nie mogła. Poukładał klocki od nowa i to w jakim stylu. W swojej premierze ograł Anglików i to na ich stadionie. Przed premierowym domowym spotkaniem nie musi się martwić ani o atmosferę, ani o zgranie. Zmian też chyba zbyt dużych nie będzie (do składu wskoczy pewnie Rodrigo Moreno, który z Anglikami zaliczył bramkę i asystę). Nic tylko grać i wygrywać.

 

Zupełnie inne zadanie czeka szkoleniowca gości, który po największym sukcesie w historii musi mocno wyremontować drużynę. Wystarczy popatrzeć na braki przed meczem z Hiszpanią.  Dejan Lovren jest kontuzjowany, a Domagoj Vida zmaga się z drobnym urazem od meczu z Portugalią. Do tego karierę reprezentacyjną zakończył świetnie broniący w Rosji,  Danijel Subasić. Tyle z tyłu, a z przodu. Z kadrą pożegnał się Mario Mandzukić, a kontuzje wykluczyły  Ante Rebić I Andreja Kramaricia. Oj nie lada zadanie przed Zlatko Daliciem (na zdjęciu).

 

Jak więc typować ten mecz? Najprościej na wygraną Hiszpanów, ale tę Fortuna wyceniła na zaledwie 1.70, choć to i tak fajna opcja . Jednak warto pomyśleć o innych opcjach.  My wybieramy kombinację „1 i powyżej 2,5” płatną 2.04. To bardzo prawdopodobne, że w tym meczu zobaczymy więcej niż jedną bramkę, a wygrana Hiszpanii jest naszym zdaniem mocno prawdopodobna.

Komentarze