Chelsea na kolanach! West Brom zmiażdżył rywali w sobotnim meczu

Chelsea zaliczyła falstart po reprezentacyjnej przerwie. Podopieczni Thomasa Tuchela przegrali na Stamford Bridge z West Bromem aż 2:5.

Faworyt był oczywisty

Pod wodzą Thomasa Tuchela Chelsea zanotowała wiele wyników, które mogłyby zadowalać klubowych kibiców. Zespół z niemieckim szkoleniowcem na ławce trenerskiej nie przegrał bowiem ani razu. Dzięki dobrym wynikom “The Blues” rozpoczęli marsz w górę tabeli i wskoczyli do strefy gwarantującej udział w Lidze Mistrzów.

Tymczasem “Drozdy” przed 30. kolejką zajmowały przedostatnie miejsce, z 18 punktami na koncie. To o osiem mniej niż zgromadziło do tej pory osiemnaste Fulham. Można było więc powiedzieć, że podopieczni Sama Allardyce’a są już jedną nogą w Championship i nie mogą tutaj zagrozić Chelsea w zwycięstwie.

Pogrom na Stamford Bridge

Na początku meczu wydawało się, że zakończenie meczu będzie zgodne z oczekiwaniami. Wynik otworzył bowiem w 27. minucie Christian Pulisic. Dwie minuty później z boiska został jednak wyrzucony Thiago Silva po tym, jak otrzymał czerwoną kartkę za drugą żółtą. Jak się okazało, ten moment był kluczowy, gdyż potem defensywa Chelsea była już w rozsypce.

West Brom wyszedł na prowadzenie jeszcze tuż przed przerwą. W doliczonym czasie pierwszej połowy dwa gole strzelił bowiem Matheus Pereira. Mogłoby się wydawać, że od początku drugiej części goście będą tylko chcieli utrzymać wynik meczu. Wyszło jednak inaczej – najpierw w 63. minucie na 3:1 podwyższył Callum Robinson, a sześć minut później trafienie dołożył Mbaye Diagne. Największą uwagę mógł zwrócić potężny strzał Robinsona, który był dla Edouarda Mendy’ego nie do zatrzymania.

Chelsea jeszcze próbowała powalczyć o korzystny rezultat. W 71. minucie bramkę zdobył Mason Mount. West Brom postarał się jednak o gola numer pięć. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry na 5:2 podwyższył Callum Robinson, który strzelając swojego drugiego gola w tym pojedynku, ustalił wynik spotkania.

Trzeba dodać, że Kamil Grosicki nie znalazł się w kadrze meczowej West Bromu na to spotkanie.

“The Blues” wypadną z TOP4?

Po tym zwycięstwie sytuacja West Bromu wciąż jest trudna, aczkolwiek minimalnie się poprawiła. Drużyna zajmuje 19. miejsce, gromadząc 21 punktów. Z kolei “The Blues” nadal są na czwartym miejscu, z 51 punktami na koncie. Swój mecz w tej kolejce mają jednak do rozegrania piłkarze West Hamu, którzy mogą wyprzedzić zespół Tuchela, jeśli pokonają w poniedziałek Wolves.

Chelsea – West Bromwich 2:5

Pulisic 27’, Mount 71’ – Pereira 45+2’ 45+4’, Robinson 63’, 90+2’, Diagne 68’

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO