Jak strzela Tomas Pekhart? Dużo i często! [ANALIZA]
18.04.2021

21 goli Czecha dałoby tytuł króla strzelców aż 10 razy w XXI wieku. Bez względu na to czy Tomas Pekhart dorzuci coś do swoich osiągów i tak zostanie najlepszym snajperem Ekstraklasy za sezon 2020/2021. Sprawdzamy w jaki sposób to się stało.

Dobry napastnik charakteryzuje się regularnością. Cztery gole w jednym meczu będą robić wrażenie, ale jeśli w kolejnych trzech spotkaniach nic nie wpadnie, to korzyść dla drużyny jest wątpliwa. Zacznijmy od suchych statystyk.

Tomas Pekhart rozegrał 21 meczów i strzelił 21 goli. Zrobił to w trakcie 1693 minut, czyli na każdego gola potrzebuje nieco ponad 80 minut! Bramki zdobywał w 14 meczach, zaś siedem zakończył bez jakiegokolwiek dorobku. Jak to wygląda pod kątem wyników Legii? Z czternastu meczów, w których Tomas Pekhart strzelał, warszawianie wygrali 10. Trzy z czterech wpadek dotyczą… domowych meczów. Porażki z Jagiellonią oraz Stalą Mielec oraz remis z Piastem Gliwice. Jedyna wyjazdowa dotyczy Białegostoku i ponownie Jagi.

Co ciekawe bardzo równo rozkładają się gole Czecha pod kątem meczów domowych i wyjazdowych. Przy Łazienkowskiej strzelił 10 goli, a pozostałych 11 wpadło w delegacjach. Oczywiście duża w tym zasługa spotkania w Lubinie, gdzie czterokrotnie pokonywał golkipera Zagłębia. Z drugiej strony bardziej regularny jest w Warszawie, gdyż 10 goli strzelił w ośmiu meczach przy Ł3, wśród których dominowały pojedyncze zdobycze. Dwa dublety to zasługa spotkań z Pogonią i wcześniej Zagłębiem. Na jedenaście wyjazdowych trafień potrzebował ledwie 6 spotkań. Trudno się dziwić, skoro poza pokerem w Lubinie, dorzucił dublety przeciwko Wiśle Kraków i Rakowowi w Bełchatowie.

Czas

Kolejny wyrównany bilans to gole w konkretnych połowach. W pierwszych 45. minutach strzelił 11 goli, czyli w drugich było ich 10. Tutaj jednak obraz jest nieco zaburzony dwoma strzelaninami z przełomu marca i kwietnia. Trzy gole w Lubinie i dwa z Pogonią sprawiły, że statystyka przechyliła się na korzyść pierwszych połów. Dzieliliśmy na połowy, to czas jeszcze dogłębniej się przyjrzeć i bierzemy pod lupę kwadranse:

1-15: 4
16-30: 7
31-45:
46-60: 5
61-75: 2
76-90: 3

Ani jednego gola w ostatnich 15 minutach pierwszej połowy, za to w okresie pomiędzy 16 a 30. minutą aż siedem razy trafiał do siatki. No i we wspomnianych dwóch spotkaniach zrobił niezły wynik na korzyść pierwszego kwadransa gry, bo dorzucił aż cztery trafienia w okresie, gdy wcześniej ani razu nie udało mu się zdobyć bramki.

Sposób wykonania

– 10x prawą nogą
– 8x głową
– 3x lewą nogą

Tutaj jednak trzeba pamiętać, że 6 z 10 goli prawą nogą strzelił po rzutach karnych. Z drugiej strony

Asystenci:

3 Luquinhas, Juranović
2 Mladenović
1 Jędrzejczyk, Rosołek, Kapustka, Wszołek, Andre Martins

Dwukrotnie strzelał rzuty karne po zagraniach ręką – Jakub Czerwiński i Luis Mata, a dwukrotnie sam był faulowany. Do tego kilkukrotnie nie było asysty. Zresztą to był znak rozpoznawczy meczu w Lubinie. Kilkukrotnie już przywoływany, ale Tomas Pekhart wówczas wyczarował cztery gole niemal z niczego. Oczywiście rzut karny to sytuacja o wysokim współczynniku expected goals. W pozostałych jednak trudno było przewidzieć finalny efekt zamieszania w polu karnym Miedziowych.

Waga goli

Pod względem statystycznym jednym ze sposobów mierzenia przydatności goli konkretnego zawodnika jest ich odejmowanie od końcowego rezultatu i wykazanie punktowego wpływu zawodnika na wynik drużyny. Oczywiście to spore przekłamanie, wszak gdyby nie było Pekharta, być może ktoś inny trafiłby do siatki. Ale gdyby w ten sposób się pobawić, wówczas Legia miałaby… 19 punktów mniej.

Bardziej miarodajne będzie zaprezentowanie okoliczności w jakich strzelał w kolejnych meczach.

Raków: na 1:0 i 2:1 – zapewnił 3pkt
Jagiellonia: na 1:2 – nie wpłynął na wynik
Wisła Płock: na 1:0 – zapewnił 3pkt
Zagłębie: na 1:0 i 2:1 – zapewnił 3pkt
Śląsk: na 2:0 – podwyższył wynik
Warta: na 3:0 – dobił rywala
Piast: na 2:1 – zapewnił 1pkt
Lechia: na 1:0 – otworzył wynik
Wisła Kraków: na 1:1 i na 2:1 – zapewnił 3pkt
Stal Mielec: na 2:1 – nie wpłynął na wynik
Raków: na 2:0 – podwyższył wynik
Jagiellonia: na 1:1 – zapewnił 1pkt
Zagłębie: na 1:0, 2:0, 3:0, 4:0 – zapewnił 3pkt
Pogoń: na 2:0, 3:0 – podwyższał wynik

10 razy dawał prowadzenie Legii, a z tych meczów 8 razy Legia wygrała. Ponadto 8 goli padało w momencie prowadzenia Legii i podwyższenia wyniku. Dwukrotnie doprowadzał do wyrównania, a jedno z tych spotka Legia nawet wygrała i jeden raz jego gol kompletnie nie miał wpływu na przebieg meczu. Mowa o starciu z Jagiellonią przy Łazienkowskiej, gdy strzelił przy stanie 0:2, a mecz skończył się wynikiem 1:2 z perspektywy Legii.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO