Zmieniamy szyld i jedziemy dalej – co o randze Ligi Europy mówią jej półfinaliści?
29.04.2021

Rebranding Pucharu UEFA miał na celu m.in. zwiększenie atrakcyjności rozgrywek i sprawienie, że kluby z czołowych lig europejskich nie będą go traktowały jak zła koniecznego, tylko jako atrakcyjne trofeum. Czy tak się faktycznie stało?

U progu pierwszych meczów 1/2 finału Ligi Europy w tym sezonie, uważnie przeanalizowaliśmy przynależność krajową półfinalistów we wszystkich dotychczasowych edycjach LE oraz w dziesięciu ostatnich sezonach Pucharu UEFA. Oto co nam z tej analizy wyszło.

Puchar wciąż egalitarny

Zarówno Puchar UEFA, jak i Liga Europy to rozgrywki w dalszym ciągu bardziej egalitarne, aniżeli Liga Mistrzów. W ostatniej dekadzie PU i pierwszej LE do najlepszej czwórki pucharowych zmagań dochodziło przedstawicieli odpowiednio 11 i 10 krajów. W przypadku Pucharu UEFA, pomijając czołową piątkę Starego Kontynentu, były to kluby z:

– Portugalii (FC Porto, Boavista Porto i Sporting CP);

– Holandii (Feyenoord Rotterdam, AZ Alkmaar);

– Szkocji (Celtic FC, Rangers FC);

– Rosji (CSKA Moskwa, Zenit Sankt Petersburg);

– Ukrainy (Dinamo Kijów, Szachtar Donieck);

– Rumunii (Steaua Bukareszt);

Na uwagę zasługuje fakt, że z grona tych mniej medialnych lig, wywodziło się aż pięciu triumfatorów tych powstałych w 1971 roku rozgrywek (chronologicznie – Feyenoord Rotterdam, FC Porto, CSKA, Zenit i Szachtar).

Tego samego nie można było już powiedzieć o Lidze Europy. W dalszym ciągu co prawda zdarzało się do czołowej czwórki kwalifikować komuś spoza TOP5. Były to odpowiednio zespoły z:

– Portugalii (FC Porto, SL Benfica, SC Braga, Sporting CP);

– Ukrainy (Dnipro Dniepropietrowsk, Szachtar Donieck);

– Turcji (Fenerbahce SK);

– Szwajcarii (FC Basel);

– Holandii (Ajax Amsterdam);

– Austrii (Red Bull Salzburg);

Z tego grona jednak tylko FC Porto triumfowało w Europa League. Benfica (dwukrotnie), Dnipro i Ajax dochodziły z kolei do finału.

Wszystko przez to, że czołowe kluby Europy zaczęły nieporównywalnie bardziej poważnie traktować Ligę Europy, w porównaniu do jej poprzedniczki.

Zło konieczne

Zwróćmy bowiem uwagę na zwycięzców Pucharu UEFA z lat 2001-2009 z czołowych lig Europy. Były to odpowiednio: Liverpool FC (2001), Valencia CF (2004) i Sevilla (2006, 2007). „The Reds” odradzali się wówczas po wielu chudych latach, zaś Sevilla FC dopiero budowała swoją markę na europejskiej arenie. Wyjątkiem są to tutaj tylko „Nietoperze”,  którzy we wspomnianym sezonie, wywalczyli mistrzostwo Hiszpanii.

Poza tym do półfinałów dochodziły takie kluby jak Deportivo Alaves, 1.FC Kaisersluatern, Newcastle United, Middlesbrough FC, CA Osasuna, RCD Espanyol czy Hamburger SV, dla których sam udział na tym etapie rozgrywek był ogromnym sukcesem. Dla wielkich i możnych (FC Barcelona w 2001 roku czy Bayern Monachium w 2008 roku), występ w tych rozgrywkach był złem koniecznym. Mimo że, odpowiednio w sezonie 2000/2001 i 2007/2008 doszły do 1/2 finału, to jednak nie były w stanie triumfować w całym turnieju.

Nie ma odpuszczania

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda od sezonu 2009/2010, gdy Europejska Unia Piłkarska przemianowała Puchar UEFA na Ligę Europy. Atletico Madryt po latach posuchy, wygrało premierową edycję Europa League w 2010 roku. Dwa lata później, powtórzyło ten triumf, gdy jednocześnie bez powodzenia, walczyło o start w eliminacjach Ligi Mistrzów, już pod wodzą Diego Simeone. Z kolei w sezonie 2017/2018, „Los Rojiblancos” niespodziewanie pożegnało się z Champions League już po fazie grupowej. Trzeci w ciągu dekady triumf w Lidze Europy był zatem okazją do rehabilitacji.

Podobnie rzecz miała się z Sevillą FC. Za słaba na Ligę Mistrzów (ledwie jeden ćwierćfinał w latach 2011-2020), z niewielkimi perspektywami na coś więcej niż 3. miejsce w La Lidze, zatem klub z Andaluzji właśnie tu znalazł sobie niszę. Chelsea w 2013 roku długo nie rozpaczała po tym jak sensacyjnie odpadła z Champions League po fazie grupowej (była wówczas obrońcą trofeum), tylko wygrała i te rozgrywki, będąc pierwszą w historii drużyną, któa tego dokonał. Również Manchester United od lat nieliczący się na europejskiej arenie, chciał przypomnieć o swoim istnieniu, zwyciężając w Lidze Europy.

Do tego dodać trzeba ekipy, które „pucharu pocieszenia” nie wygrały, ale wraz ze spadkiem znaczenia w swoich ligach, koniecznie chciały się na mniej renomowanej arenie pokazać z dobrej strony. Mowa o Arsenalu (finaliście LE z 2019 r), Olympique Lyon (półfnaliście LE z 2017 roku) czy Olympique Marsylia (finaliście LE z 2018 roku). Warto też wspomnieć, że sama UEFA dodała dodatkowej powagi tym rozgrywkom, umożliwiając jej zwycięzcom start w Lidze Mistrzów, w sytuacji, gdy zwycięzca nie uzyskał promocji przez swoją ligę.

Podobnie jest i teraz – Arsenal FC, AS Roma i Villarreal CF tylko dzięki wygraniu Ligi Europy, mogą się znaleźć w przyszłym sezonie wśród 32 najlepszych ekip Starego Kontynentu. Tylko dla Manchester United nie jest to już kwestia życia i śmierci, ale z pewnością miło byłoby, po czterech latach przerwy, ponownie położyć do gabloty jakieś europejskie trofeum. Nawet jeśli to tylko Liga Europy.

Półfinaliści Pucharu UEFA w latach 2001-2009

Hiszpania – 7 (Sevilla FC – 2 razy, Deportivo Alaves, FC Barcelona, Villarreal CF, CA Osasuna, RCD Espanyol)

Niemcy – 7 (Werder Brema – 2 razy, Borussia Dortmund, Schalke 04 Gelsenkirchen, Bayern Monachium, Hamburger SV)

Włochy – 5 (AC Milan, Inter, SS Lazio, AC Parma, ACF Fiorentina)

Portugalia – 3 (FC Porto, Boavista Porto, Sporting CP)

Holandia – 2 (Feyenoord Rotterdam, AZ Alkmaar)

Rosja – 2 (CSKA Moskwa, Zenit Sankt Petersburg)

Szkocja – 2 (FC Celtic, Rangers FC)

Ukraina – 2 (Dynamo Kijów, Szachtar Donieck)

Francja – 1 (Olympique Marsylia)

Rumunia – 1 (Steaua Bukareszt)

Półfinaliści Ligi Europy w latach 2010-2021

Hiszpania – 7 (Atletico Madryt – 3, Sevilla FC – 3, Villarreal CF – 3, Valencia CF – 2 razy, Atheltic FC, Celta Vigo)

Anglia – 5 (Arsenal – 3 razy, Chelsea FC – 2 razy, Manchester United – 2 razy, Fulham FC, Liverpool FC)

Portugalia – 4 (SL Benfica – 3 razy, FC Porto, SC Braga, Sporting CP)

Włochy – 4 (Juventus, AFC Fiorentina, SSC Napoli, Inter)

Francja – 2 (Olympique Lyon, Olympique Marsylia)

Ukraina – 2 (Szachtar Donieck – 2 razy)

Austria – 1 (Red Bull Salzburg)

Holandia – 1 (Ajax Amsterdam)

Szwajcaria – 1 (FC Basel)

Turcja – 1 (Fenerbahce SK)

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO