Jakub Świerczok powinien zastąpić Krzysztofa Piątka w kadrze na Euro?

Już jest pewne, że Krzysztof Piątek nie pojedzie na najbliższe mistrzostwa Europy. Niektórzy eksperci oczekują więc, że jego miejsce zajmie dobrze spisujący się w tym sezonie Jakub Świerczok. Czy powrót piłkarza Piasta do kadry na wielki turniej to dobry pomysł?

Piłkarz Herthy nie zagra na Euro

Krzysztof Piątek podczas meczu z Schalke musiał opuścić plac gry przy pomocy sztabu medycznego. Diagnoza potwierdziła najgorsze scenariusze – piłkarz doznał złamania w obrębie stawu skokowego i nie będzie mógł grać przez najbliższe trzy-cztery miesiące. To jest oczywiście równoznaczne z opuszczeniem przez 25-latka nadchodzących mistrzostw Europy. W związku z tym Paulo Sousa musi szukać innych wariantów na szpicy, by zastąpić napastnika Herthy.

Chociaż Krzysztof Piątek od pewnego czasu nie zachwyca regularnie w ligowych meczach, a w kadrze jest w cieniu Roberta Lewandowskiego, w ciągu ostatniego roku był ważnym elementem zespołu “Biało-czerwonych”. 25-latek od początku ubiegłego roku zdobył siedem bramek w reprezentacji. Nie jest to może rewelacyjny wynik, aczkolwiek w zestawieniu z Arkadiuszem Milikiem, który w tym samym okresie strzelił tylko jednego gola w barwach narodowych, wygląda bardzo dobrze.

Lewandowski, Milik, i co dalej?

Owszem, podczas ostatniego zgrupowanie mówiło się, że gra Piątka jest zbyt statyczna oraz, że marnuje zbyt wiele szans. Z drugiej strony, przeciwko Węgrom znalazł drogę do bramki. Patrząc na jego statystyki strzeleckie, jest więc pożytecznym piłkarzem i podczas Euro mógłby się okazać ważnym ogniwem. Oczywiście w zależności od stylu gry przeciwników. Może choćby przeciwko zdyscyplinowanej obronie Szwedów, która skoncentruje się na pilnowaniu Roberta Lewandowskiego, mógłby odmienić losy meczu?

Tego jednak już się nie dowiemy, a Paulo Sousa musi rozglądać się za nowymi rozwiązaniami. Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik są oczywiście pewniakami do powołania, ale co dalej? Karol Świderski od czasu ostatniego zgrupowanie kadry zdobył tylko jednego gola w barwach PAOK-u, co także nie stawia go w gronie tych, co mogą być spokojni o powołanie na Euro. Adam Buksa czy Kacper Przybyłko ze względu na restrykcje w MLS nie mogli otrzymać szansy gry w kadrze, a również mogliby się okazać ciekawymi uzupełnieniami. Dawid Kownacki ostatnio strzela, ale trzy na cztery bramki w 2. Bundeslidze zdobył z rzutów karnych. To chyba jeszcze za mało do tego, by mieć pewne miejsce w kadrze na mistrzostwa.

Świerczok za Piątka?

Dlatego nie ma się co dziwić, że eksperci przewidują powołanie na turniej dla Jakuba Świerczoka. Piłkarz jest kluczową postacią Piasta i najlepszym polskim strzelcem ekstraklasy w tym sezonie, z 14 trafieniami na koncie. 28-latek nie tylko strzela, ale także umiejętnie się ustawia i potrafi się cofnąć by rozpocząć akcję zespołu. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy to na pewno – cytując klasyka – international level.

Inną sprawą jest jednak, czy Jakub Świerczok na pewno będzie pasował do koncepcji Paulo Sousy. Możemy domagać się nazwisk, ale to od trenera zależy, czy widzi dla nich miejsce. Przykładem jest tutaj choćby Tomasz Kędziora, który mimo regularnych występów w Dynamie Kijów, ostatnio nie znalazł miejsca w gronie powołanych. Nawet mimo tego, że pod wodzą Jerzego Brzęczka grał często w kadrze. Co do Świerczoka, spójrzmy na pewną analogię – gdy występuje w meczach z rywalami grającymi “trójką” z defensywie, nie jest już tak skuteczny, jak przeciwko “czwórce”. Wszyscy rywale Polaków grają jednak czterema piłkarzami z tyłu, co mogłoby dać kilka szans piłkarzowi Piasta.

Z drugiej strony, nie jest jednak powiedziane, że nawet w razie powołania Jakub Świerczok otrzymałby szansę. Na przykład Adam Nawałka podczas turniejów czasami powoływał kilku solidnych zawodników, ale ostatecznie nie dawał im szans. Pomijając już to, że trener był przywiązany do konkretnych piłkarzy, turniej mistrzowski nie jest dobrym momentem na eksperymenty. Dlatego szansa dla 28-latka, który już dawno nie znalazł się w kadrze narodowej w ważnym spotkaniu, potrwa zapewne kilka minut. Chyba że doszedłby do naprawdę genialnej formy. Z drugiej strony, nie jest powiedziane też, czy trenerowi nie wystarczą Lewandowski i Milik, a pod nieobecność Piątka może uznać, że jeden piłkarz na szpicy mu wystarczy.

***

Czy powołanie dla Świerczoka byłoby na wyrost? Patrząc na polskich ligowców, to faktycznie jeden z najpoważniejszych kandydatów do powołania. Ale czy na pewno kandydat do gry? Raczej nie, ale jako rezerwowa opcja jak najbardziej. Dyskusja na temat jego powołania sprowadza się tak naprawdę do jednego – czy piłkarz wyróżniający się w ekstraklasie może dodać jakości kadrze, ale nie jest to odosobniony przypadek.

W każdym razie, w obliczu kontuzji Piątka Jakub Świerczok mógłby otrzymać szansę, ale nie powinniśmy się spodziewać z jego strony wielu minut na Euro. Może się powtórzyć casus Mariusza Stępińskiego, który na Euro 2016 nie zagrał ani minuty i nikt nie pamiętał, że piłkarz w ogóle pojechał na ten turniej.

Fot. YouTube/Piast Gliwice

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO