Liga Mistrzów: Grzegorz Krychowiak zaczyna w Stambule
17.09.2018
kurs 2.15
Liga Mistrzów
Galatasaray Stambuł - Lokomotiw Moskwa (do przerwy)
X

Poprzedni sezon nie należał do najlepszych w karierze Grzegorza Krychowiaka. Sezon zaczynał w kadrze pierwszego zespołu Paris Saint-Germain, potem przez moment były rezerwy tego klubu, a wreszcie wypożyczenie do angielskiego West Bromwich Albion. Tam jednak Grzegorz Krychowiak również nie miał szczęścia, bo jego nowy klub spadł z Premier League. Wybawieniem okazał się transfer do mistrza Rosji.

Trener Jurij Siomin postawił na Polaka, który jest podstawowym piłkarzem Lokomotiw Moskwa, w którego barwach zagrał w sześciu z siedmiu pierwszych meczów nowego sezonu Premier Ligi. Reprezentant Polski miał dobre wejście w nowy zespół, bo już w trzecim spotkaniu, z Krylia Sowietow Samara na wyjeździe, zdobył jedyną bramkę, co dało jego drużynie trzy punkty.

Potem były występy w kolejnych spotkaniach, w tym w miniony weekend w derbach Moskwy z Dinamo. Tego meczu akurat Grzegorz Krychowiak nie będzie dobrze wspominał, bo ujrzał dwie żółte kartki, a co za tym idzie również czerwoną i musiał opuścić boisko w 66. minucie. Inny Polak w kadrze Lokomotiwu, Maciej Rybus, nie pojawił się w ogóle na boisku z powodu kontuzji. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Teraz Krychowiak może szybko zrehabilitować się za “występ” w derbach stolicy Rosji, bo już we wtorek wieczorem Lokomotiw zaczyna udział w Lidze Mistrzów od wyjazdowego meczu z Galatasaray Stambuł.

Mistrzowie Turcji zaczęli sezon nieco lepiej niż ich rywale z Moskwy. Galata wprawdzie przegrała po karnych pojedynek o krajowy Superpuchar z Akhisarsporem, ale w lidze na pięć pierwszych spotkań wygrała cztery i strzeliła w nich aż 14 goli, tracąc przy tym tylko 2. Jedyna wpadka to wysoka porażka 0:4 z Trabzonsporem na wyjeździe, ale w tym spotkaniu już od 30. minuty podopieczni trenera Fatiha Terima grali już w dziesiątkę (czerwona kartka dla Marokańczyka Younesa Belhandy).

Lokomotiw do Ligi Mistrzów wraca aż po piętnastu latach przerwy. Galatasaray miał o wiele krótszy rozbrat z elitarnymi rozgrywkami, bo po raz ostatni w Champions League klub ze Stambułu grał trzy lata temu. Teraz popularne Lwy postanowiły się wzmocnić. Do zespołu pozyskano m.in. za 5 mln euro ofensywnego pomocnika Emre Akbabę z Alanyaspor. Połowę tej kwoty kosztował bardziej znany piłkarz, japoński lewy obrońca Yuto Nagatomo z Interu Mediolan. Jednak latem Galatasaray zanotował też poważne osłabienie, bo najlepszy strzelec poprzedniego sezonu, francuski napastnik Bafetimbi Gomis (29 goli), skusił się na duże zarobki w Arabii Saudyjskiej i odszedł do Al-Hilal Rijad.

Ma go zastąpić Eren Derdiyok, turecki środkowy napastnik, który na razie zdobył 3 bramki w nowym sezonie. Jedną z nich w ostatnim meczu z wiceliderem Super Ligi – Kasimpasa SK (4:1). Zespół Galatasaray był wyraźnie lepszy od rywala i widać, że obecnie jest w lepszej formie niż Lokomotiw. To potwierdzają notowania bukmacherów na to spotkanie. W zakładach na wyniki 1-X-2 kursy w ofercie firmy Totolotek wyglądają tak: 1.80-3.40-4.50.

Jak widać, bukmacherzy podobnie jak eksperci stawiają na mistrzów Turcji, którzy od dłuższego czasu solidnie prezentują się w meczach na własnym stadionie. Jednocześnie zdaniem analityków z firmy Totolotek nie będzie to efektowne zwycięstwo, bo kursy na zakład bramkowy poniżej 2.5 wynosi raptem 1.65, a na powyżej 2.5 to już jest 2.05.

My tak do końca nie przekreślamy szans Lokomotiwu na końcowy wynik. W zespole mistrza Rosji bardzo poważnie podchodzą do startu w Champions League i na pewno Grzegorz Krychowiak wraz z kolegami będzie chciał powalczyć w Stambule o korzystny wynik. Jeśli przebiegu tego spotkania nie ustawi jakaś szybko pokazana czerwona kartka lub podyktowany rzut karny, to niewykluczone że będziemy oglądali wyrównane spotkanie. Dlatego wybieramy typ remis (X) do przerwy po kursie 2.15 z oferty bukmachera Totolotek.

Komentarze