Michał Żewłakow skazany przez sąd. Jego obrońcy się sprzeciwiają

Michał Żewłakow został skazany przez sąd z powodu kolizji, do której doszło w ubiegłym roku. Obrońcy byłego reprezentanta Polski planują odwołać się od kary.

Kolizja w centrum Warszawy

W grudniu ubiegłego roku Michał Żewłakow był sprawcą kolizji w centrum Warszawy, na skrzyżowaniu ulic Miodowej i Długiej. Były piłkarz miał wjechać w autobus stojący na czerwonym świetle. Na miejsce zdarzenia od razu wezwano patrol policji.

Badanie alkomatem wykazało, że kierowca był pod wpływem alkoholu. – Badanie alkomatem wykazało, że kierowca osobowego bmw miał w wydychanym powietrzu 1,6 promila alkoholu – poinformował policjant w rozmowie dla PAP, dodając że mężczyzna (wówczas nieprzedstawiany z imienia i nazwiska) został zatrzymany.

Michał Żewłakow od razu zabrał głos w sprawie całej sytuacji. Były piłkarz przeprosił najbliższych, społeczność Motoru Lublin, którego jest dyrektorem sportowym, a także wszystkich kibiców zawiedzionych jego zachowaniem. – Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla mojego braku odpowiedzialności i wyobraźni. Przepraszam wszystkich za moje zachowanie, szczególnie najbliższych oraz tych, którzy poczuli się zawiedzeni i rozczarowani moją postawą – przyznał były piłkarz.

Obrońcy piłkarza odwołują się od kary

Jak informuje PAP, Sąd Rejonowy Warszawy-Śródmieścia podjął 17 czerwca decyzję o winie Żewłakowa. Były reprezentant Polski musi zapłacić 20 tysięcy złotych grzywny oraz otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez najbliższe trzy lata. Co więcej, musi zapłacić pięć tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Według informacji PAP, obrońcy byłego piłkarza mieli złożyli 28 czerwca sprzeciw do wyroku sądu. Jeśli sąd zdecyduje się go przyjąć, sprawa trafi do rozpatrzenia w normalnym trybie.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO