Dobry początek przygody Legii z pucharami. Zwycięstwo z Bodø/Glimt

Legia Warszawa w pierwszym meczu pierwszej rundy eliminacji Ligi Mistrzów wygrała 3:2 z Bodø/Glimt. To stawia podopiecznych Czesława Michniewicza w dobrym położeniu przed rewanżowym pojedynkiem.

Nie da się ukryć, że doświadczenie Legionistów w europejskich pucharach jest zdecydowanie większe niż ich rywali. Patrząc jednak na poprzednie pucharowe batalie Legii, nie należało popadać w hurraoptymizm. Tym bardziej, że w poprzednim sezonie Bodø/Glimt zdobyło pewne mistrzostwo Norwegii, z przewagą 19 punktów nad drugim Molde. Należy tutaj dodać, że zespół wówczas w 30 spotkaniach zdobył aż 103 bramki, co mogło być dla podopiecznych Czesława Michniewicza wręcz powodem do niepokoju.

Legia wygrała mimo błędów wykorzystanych przez rywali

Legia Warszawa nie wystraszyła się jednak ani trochę rywala, którego siedziba mieści się na kole podbiegunowym. Już w drugiej minucie Legioniści objęli prowadzenie po golu Luquinhasa, który wykorzystał celną wrzutkę w pole karne od Kacpra Skibickiego. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Mahir Emreli po rzucie rożnym. Dla Azera było to pierwsze trafienie w oficjalnym meczu, choć należy przyznać, że nowy piłkarz Legii dobrze się spisywał już w okresie przygotowawczym, zdobywając sześć goli w pięciu sparingach.

Pod koniec połowy piłkarzom z Warszawy zabrakło jednak koncentracji, co wykorzystali ich rywale. Gola kontaktowego dla Bodø/Glimt zdobył Erik Botheim, który strzałem głową z bliskiej odległości z łatwością pokonał Artura Boruca.

Po przerwie Legioniści mieli dużo szczęścia, jednak swoich sytuacji nie wykorzystali Pernambuco i Hugo Vetlesen. W 61. minucie to jednak mistrzowie Polski podwyższyli na 3:1. Kolejną asystę zanotował Kacper Skibicki, natomiast drugiego gola strzelił Mahir Emreli, który najpierw poradził sobie z obrońcami norweskiej drużyny, a następnie wyczuł reakcję golkipera i oddał strzał w prawą stronę bramki.

W 78. minucie Bodø/Glimt jeszcze zmienili wynik meczu. Tym razem piłkę do siatki skierował Pernambuco, który podczas wrzutki był niepilnowany w polu karnym. Można jednak powiedzieć, że gospodarzy pozbawiła złudzeń czerwona kartka otrzymana cztery minuta po trafieniu, które zamknęło wynik meczu.

Legioniści bliżej awansu do kolejnej rundy

Dzięki wyjazdowemu zwycięstwu z Bodø/Glimt Legia Warszawa jest w dobrej sytuacji przed meczem u siebie. Należy jednak pamiętać, że w tym sezonie zasada dotycząca liczby bramek wyjazdowych nie jest brana pod uwagę. W każdym razie, postawa w ofensywie Mahira Emreliego i Kacpra Skibickiego zasłużyła w tym meczu na pochwały. Może właśnie ta dwójka przypieczętuje awans Legionistów już za tydzień?

Bodø/Glimt – Legia Warszawa 2:3

0:1 Luquinhas 2’

0:2 Emreli 41’

1:2 Botheim 45+1’

1:3 Emreli 61’

2:3 Pernambuco 78’

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO