Anglia – Dania podsumowanie spotkania
07.07.2021

Drugi półfinał miał być bardziej jednostronnym spotkaniem. Według wszystkich zdecydowanym faworytem była Anglia, ale wbrew pozorom oglądaliśmy długo wyrównane zawody. Nawet więcej, Duńczycy mieli długie okresy, w których byli lepsi od gospodarzy. 

Mecz rozpoczął się dość spokojnie. Jednak, jeśli ktoś liczył na to, że Anglicy ruszą z frontalnymi, to się grubo mylił. Na pierwsze okazje trzeba było trochę poczekać. Konkretów brakowało zdecydowanie po stronie gospodarzy. Duńczycy liczyli na kontry, ale przy tym bronili się bardzo mądrze, w miarę daleko od własnej bramki.

Fajerwerki przyszły dopiero pod koniec pierwszej połowy. Rzut wolny mieli Duńczycy, po którym nastąpił… kolejny. Dwa głupie faule i okazja – jak się później okazało – bramkowa. Do piłki podszedł Mikkel Damsgaard i precyzyjnym strzałem nie dał szans Jordanowi Pickfordowi. Kapitalne uderzenie pomocnika Sampdorii sprawiło, że Anglicy po raz pierwszy w tym turnieju stracili gola i musieli gonić wynik. Długo to jednak nie potrwało.

Po chwili ekipa Southagate’a stworzyła sobie dwie kapitalne sytuacje. Najpierw nie wykorzystał jej Raheem Sterling strzelając prosto w Kaspra Schmeichela. Kilka minut później Sterling już piłki nie sięgnął, gdyż zgarnął ją Simon Kjaer. Kapitan Duńczyków próbował ratować sytuacje po centrze Bukayo Saki w pole bramkowe, ale ostatecznie musi dopisać do swojego konta samobójczego gola.

Wysokie tempo

Na kolejnego gola musieliśmy czekać do dogrywki. Jednak brak goli rekompensowało bardzo wysokie tempo spotkania. Jedni i drudzy w niczym nie przypominali ekip, które zagrały wcześniej pięć meczów. Jednak z każdą minutą to gospodarze dochodzili coraz bardziej do głosu. Oczywiście kilkukrotnie próbował strzelać Kasper Dolberg, ale z drugiej strony także były odpowiedzi, jak choćby uderzenia, po których kapitalne interwencje zaliczał Schmeichel. Ostatecznie awans do finału dał Synom Albionu najlepszy angielski napastnik. Wszystko za sprawą rzutu karnego.

Kolejny drybling, kolejny rajd Raheema Sterlinga pomiędzy defensorami Danii skończył się faulem Joakima Maehle. Jeden z najlepszych zawodników na tym turnieju zaatakował skrzydłowego Manchesteru City i według sędziego faulował. Była jeszcze interwencja VAR-u, ale podtrzymała decyzje z boiska, po czym arbiter pokazał na wapno. Z niego Kane na raty pokonał Schmeichela. Najpierw duński golkiper obronił uderzenie – bardzo słabe – napastnika Tottenhamu, ale nie zdołał złapać piłki. “Wypluta” piłka i Kane miał okazje się poprawić. Trafił na 2:1 i w zasadzie po tym Anglicy już totalnie przejęli kontrolę nad meczem. W końcówce próbowali wielu kontr, ale nie udało im się podwyższyć wyniku.

Anglia – Dania statystyki

Poniżej mecz na Wembley w liczbach.

58 proc. Posiadanie piłki 42 proc.
21 Strzały 6
10 Strzały celne 3
654 Liczba podań 459
88 proc. Celność podań 83 proc.
9 Faule 20
1 Żółte kartki 1
0 Czerwone kartki 0
0 Spalone 1
5 Rzuty rożne 3

Anglia – Dania 1:1 (1:1)

0:1 Damsgaard 30′

1:1 Kjaer sam. 39′

2:1 Kane 104′

Przed nami już ostatni mecz Euro. W niedziele Anglicy zmierzą się w finale z Włochami. Początek na Wembley w niedzielę o 21:00. Transmisja na TVP 1 oraz TVP Sport. Spotkanie skomentują Dariusz Szpakowski oraz Andrzej Juskowiak.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO