Pełny stadion sprzymierzeńcem Legii?
10.08.2021

Już za kilka godzin Legia Warszawa stanie przed szansą awansu do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Przejścia Dinama Zagrzeb będzie równoznaczne z zapewnieniem sobie przynajmniej fazy grupowej Ligi Europy. Jednak warszawianie grają o coś znacznie większego. Dzisiaj będą wspierani także przez pełny stadion przy Łazienkowskiej!

Przed tygodniem piłkarsko lepsi byli Chorwaci. Jednak nie potrafili tego przekuć w strzelanie goli. Jedynie Bruno Petković znalazł drogę do bramki Artura Boruca. Na jego strzał odpowiedział później Ernest Muci i dlatego rywalizacje rozpoczynamy od nowa. Tak się dzieje przez zmianę przepisów. Jeszcze kilka miesięcy temu 1:1 na wyjeździe dawało spory handicap. Wówczas domowe 0:0 dałoby Legii przepustkę do kolejnej rundy. Teraz bezbramkowy remis równa się dogrywce.

Odpoczęli jedni i drudzy

Oba zespoły w weekend nie grały swoich meczów. Najpierw Dinamo przełożyło swój wyjazdowy mecz z Istrą. Narzekał na to Czesław Michniewicz na pomeczowej konferencji. Wydawało się, że Ekstraklasa nie będzie chciała zrobić tego samego ze spotkaniem Legia-Zagłębie. Ostatecznie w czwartek, na dwa dni przed meczem, władze ligi zdecydowały się dać wolne warszawskiej ekipie. Mecz tych drużyn odbędzie się dopiero… 15 grudnia. Dzięki temu Czesław Michniewicz miał spokojne przygotowania. Piłkarze mogli się w pełni zregenerować po wyjeździe do Zagrzebia, a później odbyć trzy dodatkowe jednostki treningowe.

Skład znany

Trener warszawskiego zespołu nie może mówić o komforcie przy wyborze składu. Szerokość kadry nie powala na kolana. To oznacza, że w bramce na pewno zobaczymy Artura Boruca. Przed nim tercet polskich obrońców. Jędrzejczyk i Wieteska to pewniacy, a Maik Nawrocki obecnie wygrywa rywalizacje z Mateuszem Hołownią. Wahadła stworzy bałkański duet – Juranović i Mladenović. Ten drugi oraz “Jędza” muszą uważać na kartki. Obaj mają po dwie żółte kartki na koncie i są jedną od pauzy w kolejnej rundzie. Kara obowiązują, bez względu na to, w których rozgrywkach Legia znajdzie się w IV rundzie.

Środek pola stworzy Andre Martins i Bartosz Slisz. Przed nimi tercet Luquinhas, Rafael Lopes i Mehir Emreli. Kogo zatem zobaczymy na ławce? Hołownia, Lindsay Rose, Joel Abu Hanna, Josue, Ernest Muci czy Tomas Pekhart. Krótko mówiąc ławka może i ma trochę jakości, ale na dzisiaj jest niezwykle krótka. Wystarczą dwie-trzy kolejne absencje i Czesław Michniewicz będzie miał ogromne kłopoty

Pełny stadion

Legia Warszawa zagra przy pełnych trybunach. Wszystkie przygotowane bilety zostały sprzedane. Ze względu na regulacje, kibiców gości zabraknie, więc klub sprzedawał także miejsca w sektorze przyjezdnych. Według serwisu Legia.net 28500 kibiców jest uprawnionych do wejścia. To dlatego, że część miejsc musiała być wyłączona ze sprzedaży. Chodzi głównie o ławki rezerwowych, które częściowo zostały przeniesione na trybuny.

Ostatni raz tyle kibiców dopingowało Legię podczas meczu o mistrzostwo z Lechią Gdańsk. Wówczas szkoleniowcem warszawskiego klubu był jeszcze Jacek Magiera!

***

Początek meczu przy Łazienkowskiej o godzinie 21:00. Transmisja na TVP2.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO