Rezerwowi na wagę złota dla Legii
15.09.2021

Pokaż mi swoją ławkę, a powiem ci jaki masz zespół. Pewnie wielokrotnie słyszeliście takie piłkarskie mądrości. Dzisiaj jednak sprawdziły się w 100%. To właśnie akcja rezerwowych dała warszawskiemu zespołowi 3 punkty i prowadzenie – przynajmniej do jutra – w tabeli grupy C. Dodatkowo trafienie Lirima Kastratiego było warte jakieś 630 tysięcy euro. Tyle UEFA wycenia pojedyncze zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Europy.

Czy Legia z perspektywy meczu była zespołem lepszym piłkarsko? Raczej nie. Jakością piłkarską tacy zawodnicy, jak Quincy Promes czy Victor Moses przewyższali wszystkich graczy warszawskiej drużyny. Tyle że to zdawało się na nic. Popisy indywidualnie nijak nie przekładały się na mnogość sytuacji podbramkowych. W pierwszej połowie jedną miał Ponce, później Larsson i w zasadzie tyle można nazwać klarownymi lub dogodnymi sytuacjami. Zresztą trzy celne strzały, przy ponad dwudziestu próbach to wynik zdecydowanie mizerny!

Tercet z udziałem przy golu

Dzisiaj “martwiliśmy się o to, jak Legia podoła grze na trzech frontach. Krótko mówiąc sprawdzaliśmy szerokość kadry. W Moskwie rezerwowi dali najlepszą odpowiedź. Jako pierwszy wszedł Lirim Kastrafi i finalnie dał najlepszą zmianę. Aktywny, nie bał się wejść w drybling, ale także posyłał niezłe dośrodkowania w pole karne. To przecież po jego centrze w słupek trafił Mahir Emreli.

Potem na boisko trafili Muci i Pekhart. Obaj mieli udział przy zwycięskim golu. Albańczyk zagrał zewnętrznym podbiciem piłkę w ten sposób, że uniknął autu. Dojechał do pola karnego i idealnie zacentrował lewą nogą. W tym czasie czeski napastnik skupił na sobie uwagę jednego z obrońców oraz Aleksandra Maksimienki, co wykorzystał Kastrati.

Na boisku pojawił się jeszcze Andre Martins, ale trudno ocenić kilkuminutowy występ. Warto zauważyć, że dzisiaj – ze względów zdrowotnych – cały mecz na ławce przesiedział Andre Martins. W normalnych warunkach być może dałby wytchnienie Bartoszowi Sliszowi w środku pola. A tak, nowy reprezentant Polski musiał wytrzymać pełne 90 minut na boisku.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO