Polska fabryka napastników
10.10.2021

Od dłuższego czasu Polska ma w Europie opinię kraju, który hurtowo wypuszcza w świat dobrych bramkarzy. Patrząc na przykłady Majeckiego i Grabary wydaje się, że niewiele się w tej kwestii zmieniło. Rzadko zdarzało się jednak, by selekcjoner reprezentacji Polski miał do dyspozycji kilku klasowych napastników. Wydaje się, że powoli ulega to zmianie, bowiem w ostatnim czasie nawet kontuzje Arkadiusza Milika czy Krzysztofa Piątka nie spowodowały paraliżu formacji ofensywnej. 

Lewandowski i długo długo nic?

Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik, Krzysztof Piątek, Adam Buksa, Karol Świderski, Aleksander Buksa i wielu innych. O obsadę pozycji napastnika reprezentacji Polski nie musimy się w ostatnim czasie martwić. Oczywiście możemy na to spojrzeć również z nieco mniej optymistycznej perspektywy. Bowiem czy którykolwiek z naszych napastników ma predyspozycje, by osiągnąć choć część tego co Robert Lewandowski? Być może młody Aleksander Buksa. W jego przypadku jest jednak nieco za wcześnie, by próbować przewidzieć bieg jego kariery, niemniej jednak potencjał jest naprawdę spory.

Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli Robert Lewandowski pogra w reprezentacji jeszcze kilka lat, a wszystko wskazuje na to, że tak będzie, to selekcjoner reprezentacji Polski może mieć problem bogactwa, jeśli chodzi o dobór partnera dla piłkarza Bayernu. Kiedy z kontuzjami zmagali się Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek – etatowi partnerzy Lewandowskiego w ostatnich latach, to wszystkim nam objawił się Adam Buksa, który w czterech występach w biało-czerwonych barwach strzelił już pięć bramek. Oczywiście nie ma chyba w kraju nikogo, kto uważałby, że starszy z braci Buksów ma potencjał na miarę Roberta Lewandowskiego, jednak w roli zadaniowca, piłkarz New England Revolution odnajduje się naprawdę fenomenalnie.

Wydaje się, że Buksa dobrze rozumie założenia taktyczne i dobrze dogaduje się na boisku z Robertem Lewandowskim. Czy w obliczu powrotu Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka, Adam Buksa wciąż będzie dostawał tyle szans na grę? Trudno przewidywać co myśli sobie Paulo Sousa, jednak napastnik z MLS na pewno zasłużył na pewien kredyt zaufania.

Idzie nowe

W podobnym tonie możemy się również wypowiadać o Karolu Świderskim. Piłkarz PAOK-u wdarł się do reprezentacji tylnymi drzwiami i podobnie jak Buksa skorzystał na fakcie, że na zgrupowaniach nie mogli pojawiać się Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik. Świderski wydaje się nieco innym typem napastnika niż Buksa, jednak łączy ich to, że gdy pojawiają się na boisku to nie zawodzą. Dorobek Świderskiego jest może odrobinę mniej imponujący niż Adama Buksy, bowiem napastnik PAOK-u zagrał w dorosłej reprezentacji jedenastokrotnie i zdobył cztery bramki. Jeśli chodzi o styl gry to Świderskiemu nie jest wcale tak daleko do Roberta Lewandowskiego sprzed dekady. 24-latek potrafi znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie co jest u napastnika umiejętnością niezwykle cenną.

W obwodzie jest również 18-letni Aleksander Buksa. Młodszy brat Adama nie doczekał się jeszcze debiutu w dorosłej reprezentacji, ale z powodzeniem radzi sobie w drużynach młodzieżowych. O Buksie zrobiło się głośno, gdy swoimi piłkarskimi umiejętnościami popisywał się w Wiśle Kraków. Później wokół jego osoby zrobiło się małe zamieszanie, gdyż krakowski klub wiązał z Aleksandrem Buksą swoją najbliższą przyszłość. Buksa opuścił jednak Kraków i przeniósł się do włoskiej Genoi. 18-latek zdążył już zadebiutować w Serie A, ale jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by mówić o tym, że zachodnia piłka go przerosła lub nie przerosła.

“Stara” gwardia

Kilkukrotnie przywołani już w tym tekście Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek to piłkarze, o których też przecież nie możemy zapominać. Piątek ma za sobą co prawda trudniejszy okres, jednak wydaje się, że najgorsze już za nim. Trafił do klubu, w którym wciąż ma wiele do udowodnienia. Wiele do udowodnienia ma również w kadrze i gol z San Marino pokazał, że chyba jest na dobrej drodze. Co do Milika, to podobnie jak Piątek, znalazł w ostatnim czasie nowy klub i z marszu stał się bardzo ważną jego częścią. W tym sezonie powraca dopiero po kontuzji kolana, ale wydaje się, że zarówno Milik, jak i kibice mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO