Jacek Zieliński: Mogę tylko współczuć Czesławowi Michniewiczowi
22.10.2021

Echa ostatnich wyników osiąganych przez Legię nie cichną. W mediach coraz częściej mówi się na temat niepewnej przyszłości Czesława Michniewicza. Czy powinno się patrzeć na jego pracę przez pryzmat wyników osiąganych w PKO BP Ekstraklasie? Czy może doceniać za rezultaty w Lidze Europy? O to jaka przyszłość rysuje się przed szkoleniowcem Wojskowych zapytaliśmy byłego szkoleniowca Lecha Poznań – Jacka Zielińskiego. 

***

Jak pan ocenia występ Legionistów w meczu z Napoli?  

Widać było niestety różnicę pomiędzy Legią i Napoli, tak jak widać tę różnicę pomiędzy ligą włoską i ligą polską, więc tym wynikiem nie jestem zdziwiony. Legia długo się broniła, ale opieranie się tylko na obronie w meczu z takim przeciwnikiem okazało się niewystarczające. Legia miała za mało atutów, żeby przeciwstawić się Napoli, które zagrało w dość mocnym składzie 

Kogokolwiek należy w jakiś sposób rozliczać za tę porażkę? Wydaje się, że wyniki osiągane w Lidze Europy były taką kartą przetargową Czesława Michniewicza.  

Nie jest moją rolą ocenianie Czesława Michniewicza i nie mam zamiaru tego robić. Wyniki Legii w Europie to jedno, w lidze natomiast nie idzie. Wiem, że sytuacja jest ciężka dlatego nie mam zamiaru oceniać trenera Michniewicza, bo od tego są władze Legii. Mogę mu tylko współczuć sytuacji w jakiej się znalazł i życzyć, żeby wyszedł z tego ambarasu. 

Co według pana może być przyczyną tego, że w Lidze Europy i Ekstraklasie oglądamy dwie różne drużyny Legii?  

Trudno mi jest powiedzieć. Przeżywałem to samo z Lechem Poznań, ale my te 10 lat temu dysponowaliśmy również znacznie gorszą kadrą. Natomiast cały czas twierdzę i mówiłem już o tym kilka miesięcy temu, że kadra Legii nie jest do końca zbilansowana. W Legii jest zbyt dużo problemów, jeśli chodzi o defensywę i jest bardzo mała możliwość manewru. Teraz kontuzja przydarzyła się Arurowi Borucowi i w jego miejsce wskoczyło dwóch młodych bramkarzy. Jak na możliwości mistrza Polski to możliwości rotacji w defensywie są niewielkie. Prawda jest też taka, że jest to nieco inna Legia niż ta, która zdobywała mistrzostwo. Brakuje Bartka Kapustki, wcześniej odszedł Karbownik, słabszą formę mają Mladenović i Luquinhas, z klubu odszedł tuż przed kluczowymi meczami Juranović. To wszystko nie pozwoliło zbudować ani atmosfery, ani generalnie wielkiej Legii.  

Mówił pan o współczuciu wobec Czesława Michniewicza. Marek Jóźwiak powiedział ostatnio, że to czas, by piłkarze wzięli się do roboty, choć po części podziela pan to zdanie i zdjąłby trochę odpowiedzialności z Czesława Michniewicza?  

Nie chodzi o to, żeby z kogoś zdejmować odpowiedzialność. Oczywiście w prasie cały czas mówi się na temat trenera Michniewicza tak jakby osiągane wyniki to była tylko i wyłącznie jego wina. Parę miesięcy temu nazywany był cudotwórcą, który zdobył mistrzostwo Polski, awansował do fazy grupowej Ligi Europy. Teraz nagle trener Michniewicz stał się zły? Piłkarze też oczywiście powinni wziąć trochę odpowiedzialności na swoje barki, uderzyć się w pierś, powiedzieć: “panowie bierzemy się do roboty, bo coś nam umyka”. Uważam, że w ten sposób trzeba przestawiać tę sprawę.  

W mediach cały czas spekuluje się na temat przyszłości Czesława Michniewicza. Gdyby miał pan pokusić się o przewidywania ja decyzję może podjąć Dariusz Mioduski. Jeśli Legia przegrałaby w niedziele z Piastem to ta współpraca będzie nadal kontynuowana?  

Trudno mi jest powiedzieć jaką decyzję może podjąć prezes Dariusz Mioduski i osoby rządzące Legią Mogę tylko powiedzieć, że też jestem trenerem i doskonale zdaję sobie sprawę z tego w jakiej sytuacji jest Czesiek i jak się teraz czuje. Drużyny wychodziły już nie z takich kryzysów, więc myślę, że trochę cierpliwości i Legia wróci na właświcą ścieżkę. Trzeba wygrać jeden, drugi mecz, wygrać mecze zaległe i Legia znów będzie w czubie tabeli. W Lidze Europy Legia ma nadal wszystko w swoich rękach. Jakie decyzje padną? Trudno mi powiedzieć.  

Czyli z walki o tytuł mistrzowski Legii nie powinniśmy skreślać?  

Myślę, że nie. Legia już od paru lat po tej rundzie jesiennej goni czołówkę. Czasami się to udaje. Poczekajmy do końca rundy jesiennej. Ja bym jeszcze Legii nie skreślał.  

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO