Kompromitacja Lechii Gdańsk! Odpadli z trzecioligowcem…
26.10.2021

Ostatnie tygodnie to zdecydowanie przyjemny czas dla kibiców biało-zielonych. Dzisiaj jednak Lechia Gdańsk przerwała imponującą passę. Po dziewięciu meczach bez porażki, teraz polegli. Wpadka tym boleśniejsza, że chodzi o trzecioligowego rywala! Lepszy od nich okazał się Świt Nowy Dwór Mazowiecki w 1/16 finału Pucharu Polski.

Gdańszczanie w ostatnich latach są bezkompromisowi w pucharowych rozgrywkach. Albo kompromitują się z drużynami z niższych lig – Puszcza Niepołomice, Bytovia, teraz Świt – albo dochodzą do decydujących meczów. Mowa tutaj o dwóch kolejnych finałach – 2019 i 2020 – z którego jeden zakończył się triumfem. Tym razem jednak lechiści nawiązali do mniej chlubnych wieczorów w swojej najnowszej historii.

Co ciekawe gdańszczanie bardzo dobrze rozpoczęli mecz w Nowym Dworze Mazowieckim. Już w ósmej minucie strzelanie rozpoczął Ilkay Durmus. Turek wykorzystał rzut karny i wydawało się, że ekipa Tomasza Kaczmarka objęła kurs na 1/8 finału. W drugiej połowie jednak oba gole wpadły do bramki Zlatana Alomerovicia. Najpierw Arkadiusz Gajewski, a później samobójcze trafienie Bartosza Kopacza. W efekcie trzecia drużyna Ekstraklasy kończy swój udział w Pucharze Polski na czwartej piątej ekipie trzecioligowej grupy pierwszej!

Zgodnie z planem

W pozostałych meczach faworyci zgodnie wygrali. Nie było może wysokich zwycięstw, jednak mniej lub bardziej spokojne awanse. Lech Poznań szybko strzelił dwa gole w Skierniewicach i pokonał 2:0 tamtejszą Unię. Tyle samo goli strzelił Raków Częstochowa w Kaliszu, jednak w końcówce KKS strzelił gola kontaktowego. Na szczęście częstochowian, tym razem drugoligowiec nie zdołał sprawić sensacji.

Najwięcej kłopotów miała Arka Gdynia. Dopiero w 94. minucie 18-letni Jerzy Tomal strzelił zwycięskiego gola przeciwko… Lechii Zielona Góra. Wychowanek Lecha Poznań rozegrał dopiero drugi mecz w tym sezonie – drugi w pucharze – i już mocno zapunktował u nowego trenera – Ryszarda Tarasiewicza.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO