Kapitalny Liverpool. Zdecydowana wygrana z Atletico i triumf w grupie
03.11.2021

Miało być mnóstwo emocji i wyrównane spotkanie. Tymczasem Liverpool zaprezentował mocno jednostronne starcie. Dwubramkowe zwycięstwo to najniższy wymiar kary nad Atletico. Podopieczni Jurgena Kloppa nadal mają komplet zwycięstw, a dzisiejszy triumf daje im już pewne zwycięstwo w grupie B.

Gospodarze rozpoczęli mecz od dwóch mocnych ciosów. Najpierw piłka na prawą stronę do Trenta Alexandra-Arnolda, a jego centrę wykorzystał z bliska Diogo Jota. Dla Portugalczyka starcia z Atletico mają dodatkowy smaczek. Mając 20 lat trafił do stolicy Hiszpanii, ale tam nie dostał poważnej szansy. Dzisiaj Cholo Simeone może sobie pluć w brodę. Wypożyczenia do Porto i Wolverhampton przyniosły skutek. Jota się ograł, ale zamiast wrócić na Wanda Metropolitano, to strzela kolejne gole dla angielskiego klubu. Tym razem padło na byłego pracodawcę.

Po golu Joty, Liverpool ruszył dalej do przodu. Aut z lewej strony boiska, kapitalna indywidualna akcja Sadio Mane i już piłka na drugiej stronie. Znowu Alexander-Arnold, który tym razem… nieudanie strzelał. Jednak zrobił to na tyle szczęśliwie, że strzał przeciął Mane. Senegalczyk zaskoczył Jana Oblaka i było 2:0. Kwadrans później czerwona kartka dla Felipe i już wiadome było, że raczej Atletico punktów na Anfield nie zgarnie. Czy kontrowersyjna czerwień? Może nie było to najbrutalniejsze wejście. Jednak atak z tyłu na nogi przeciwnika musi spotkać się ze zdecydowaną reakcją arbitra.

Nieuznane gole

Atletico było strasznie apatyczne. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy straciło trzeciego gola. Tym razem jednak Diogo Jota był na centymetrowym spalonym. Po chwili podobna sytuacja przy golu Luisa Suareza. Urugwajczyk strzelił z pomocą Joela Matipa. Jednak wcześniej także arbiter dopatrzył się – a raczej wóz VAR – pozycji spalonej. Co ciekawe ten sam Matip miał jeszcze znakomitą szansę na strzelenie trzeciego gola w sposób legalny. Liverpool był zespołem o dwie klasy lepszym i dążył do kolejnych goli. Jednak w drugiej części spotkania nie udało im się tego dokonać i powiększyć rozmiary zwycięstwa, które przyszło zadziwiająco łatwo.

Liverpool – Atletico 2:0 (2:0)
1:0 Jota 13′
2:0 Mane 21′

Po czterech kolejkach Liverpool ma komplet 12 punktów. Dzięki temu już jest pewny zwycięstwa w grupie B bez względu na wyniki w dwóch ostatnich kolejkach. Atletico na trzecim miejscu mając 4 “oczka”. Punkt więcej ma FC Porto i wydaje się, że to właśnie na półwyspie Iberyjskim rozegra się batalią o drugie i trzecie miejsce. Być może kluczowe będzie spotkanie na Estadio do Dragao w szóstej kolejce. Najpierw jednak Atletico podejmie Milan, zaś Porto pojedzie na Anfield.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO