Odjazd ekipy Ancelottiego czy zabawa od nowa?
04.12.2021

Kilka tygodni wystarczyło, by Real Madryt zaczął odjeżdżać stawce w LaLiga. Grudzień to kluczowy miesiąc dla obecnego sezonu w Hiszpanii. Teraz Carlo Ancelotti i spółka jadą do trzeciego Realu Sociedad, a za tydzień czekają ich derby z wiceliderem. Jaki scenariusz się ziści po tych spotkaniach?

Ostatnie mecze to okres zmian w tabeli ligi hiszpańskiej. Real Sociedad już nie jest tak skuteczny, jak był kilka tygodni temu. Najpierw stracone zwycięstwo w doliczonym czasie gry derbów Kraju Basków. Później wygrana w Pampelunie. Teraz jednak zaledwie remis z Valencią w domu oraz porażka na El Prat w Barcelonie. Efekt jest taki, że spadli z pozycji lidera na trzecie miejsce. Strata do Realu Madryt już wynosi siedem punktów. A przed chwilą wyprzedzali rywala ze stolicy!

Ten jednak zdecydowanie poszedł w górę. Los Blancos po porażce z Espanyolem mocno się odbili. Od tamtej pory rozegrali 10 meczów we wszystkich rozgrywkach. Tylko raz zremisowali – z Osasuną. Reszta meczów padła ich łupem. Wśród nich było aż sześć ligowych gier. Taka seria musiała zaowocować w tabeli. Przewaga nad Realem Sociedad i Atletico jest taka sama. Różnica polega na tym, że Los Colchoneros mają jeszcze zaległe spotkanie.

Magiczny duet

Carlo Ancelotti ma jednak sporą przewagę nad wszystkimi trenerami w LaLiga. Mowa o duecie w ofensywie. Karim Benzema 12 goli, Vinicius Junior 9 goli. Pierwszy ratował zespół w środę z Athletikiem, drugi w minioną niedzielę z Sevillą. Łącznie 21 goli na tym etapie sezonu robi piorunujące wrażenie. To wynik lepszy od trzynastu drużyn w lidze, w tym od… Realu Sociedad.

Cztery z piętnastu meczów Realu Madryt w tym sezonie w lidze skończyły się bez trafienia jednego lub drugiego. Z Betisem z pomocą przyszedł Dani Carvajal, z Barceloną duet Alaba i Lucas Vazquez. Pozostałe dwa mecze to bezbramkowe remisy – Villarreal i Osasuna. Czterokrotnie zdarzało się także, że razem trafiali do siatki. Jednak niemal połowa meczów – 7 – to przypadki, gdy strzelał jeden lub drugi. Często było to wymiennie. To chyba największa siła tego duetu, który bombarduje kolejne defensywy w lidze.

Defensywa ponad wszystko

Skoro Real Madryt może pochwalić się najlepszym atakiem, to Real Sociedad może pochwalić się najlepszą obroną. Nie jest samotny, bo tyle samo goli – 11 – stracił też lokalny rywal Athletic Club i Sevilla. Alex Remiro mimo błędu w derbach, dowodzi szczelną defensywą Txuri-Urdin. Ta robi wrażenie zwłaszcza w domowych meczach. To właśnie bramka w derbach była jedyną, którą rywale byli w stanie ustrzelić drużynie z Gipuzkoi na Reale Arena. Czyste konto jest znakiem rozpoznawczym zespołu, zwłaszcza gdy wygrywają. 7 z ośmiu zwycięstw było bez straty gola. Tylko Granada w domu była w stanie trafić, gdy Baskowie wygrywali. Łącznie aż dziewięć razy grali na zero z tyłu i pod tym względem są zdecydowanym liderem ligi.

***

Początek hitu LaLiga na Reale Arena w San Sebastian o godzinie 21:00. Transmisja w Canal+Sport2.