Mundial w cieniu kontrowersji. Za rok poznamy nowego mistrza świata
19.12.2021

Niemal wszystko co związane jest z przyszłorocznymi mistrzostwami świata w Katarze podszyte jest sporą dozą kontrowersji. To nie będzie zwykły mundial. Korupcja, tysiące robotników, którzy stracili życie pracując przy budowie stadionów, nagminne łamanie praw człowieka, czy wreszcie sam fakt, że mistrzostwa świata po raz pierwszy w historii zostaną zorganizowane zimą. Czy wszystko to przykryje atmosferę piłkarskiego święta? Katar to nie będzie drugie RPA. Messi i Drogba nie zagrają z afrykańskimi dziećmi na sawannie, a parafraza fragmentu piosenki Shakiry – It’s time for Qatar – brzmi dość groteskowo. 

Przed nami pierwsze mistrzostwa świata, które rozegrane zostaną na Półwyspie Arabskim, pierwsze, które rozegrane zostaną w kraju muzułmańskim i pierwsze, które rozegrane zostaną zimą. Mundial w Katarze będzie wyjątkowy pod wieloma względami. Niewykluczone, że za 12 miesięcy będziemy świadkami spektakularnego widowiska, a katarskie mistrzostwa świata dostarczą nam wielu sportowych emocji.

Nawet jeśli przyszłoroczne mistrzostwa globu będą najlepszym pod względem sportowym i widowiskowym mundialem w historii, to jednak na zawsze naznaczone będą skazą. Pomysł przyznania praw do organizacji mistrzostw świata Katarowi już od samego początku wydawał się dość kontrowersyjny. Z czasem na jaw wychodziły kolejne fakty, które udowadniały, że przyszłoroczny czempionat jest jednym wielkim zaprzeczeniem idei promowanych przez FIFA.

Korupcja

W 2015 roku ujawniona została ogromna afera korupcyjna. W jej wyniku ze swoimi stanowiskami pożegnali się między innymi piastujący urząd od 1998 roku prezydent FIFA – Sepp Blatter, sekretarz generalny – Jerome Valcke oraz prezydent UEFA – Michel Platini. Nieprawidłowości miały dotyczyć procedury przyznawania praw do organizacji mistrzostw świata. Nie chodzi przy tym wyłącznie o katarski mundial. Mowa tu o wszystkich mistrzostwach świata, począwszy od tych, które w 2006 roku zorganizowali Niemcy.

W 2015 roku brytyjski komik Simon Brodkin obrzucił Seppa Blattera dolarami. – Oto honorarium za prawa do organizacji mistrzostw świata w 2026 roku w Korei Północnej, tak jak się umawialiśmy, Sepp! – powiedział wówczas Brodkin. Wykonana wtedy fotografia stała się symbolem upadku Blattera. Stała się również symbolem zepsucia świata profesjonalnego futbolu. Katarskie mistrzostwa świata to część niechlubnej spuścizny, którą pozostawił po sobie były prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej.

O organizację mistrzostw świata w 2022 roku starały się Stany Zjednoczone, Japonia, Korea Południowa, Australia i Katar. Spośród tego zestawu tylko dwa ostatnie państwa nie gościły u siebie imprezy rangi mistrzostw świata. Wybór padł na Katar. Coś przekonało delegatów do tego, że organizacja mundialu w kraju z niemal zerowymi tradycjami piłkarskimi będzie dobrym pomysłem. Później na jaw wyszło, że prawa do organizacji mistrzostw świata zostały przyznane Katarowi w zamian za obietnicę inwestycji we francuskie PSG.

7 tysięcy istnień

Siedem tysięcy – tyle osób, według najnowszych szacunków poniosło śmierć pracując przy budowie stadionów na mistrzostwa świata w Katarze. Kraj Półwyspu Arabskiego nadal stara się tuszować wszelkie incydenty i dbać o jakąkolwiek reputację sugerując, że podczas budowy stadionów na najbliższy mundial zginęło jedynie 38 osób. Niestety wszystko wskazuje na to, że rzeczywistość wygląda inaczej niż prezentują ją oficjalne dokumenty.

Robotnicy w Katarze pracują przez sześć dni w tygodniu, po dwanaście godzin dziennie. Nikt tu nie mówi o wyzysku. W krajach arabskich jest to stosunkowo powszechne i nikogo nie dziwi. Praca odbywa się zwykle w morderczym upale. Z tego też powodu w krajach Półwyspu Arabskiego wprowadzono zakaz pracy pomiędzy 12 i 16. Oznacza to, że zamiast pracować w 50-stopniowym upale o godzinie 15. robotnicy zmuszeni sią pracować w 40-stopniowym upale o godzinie 17. Jeśli chodzi o warunki pracy, to zakaz ten niewiele zmienia. Liczba 7 tysięcy ofiar jest więc szokująca, ale niestety bardzo prawdopodobna.

Prawa człowieka

Katar to również problematyczny kraj – organizator z powodów kulturowych i politycznych. Jest to kwestia, której z biegiem czasu zaczęto poświęcać coraz więcej uwagi. Wydaje się bowiem, że katarskie tradycje i wyznawane przez mieszkańców kraju wartości stoją w sprzeczności z tymi, które w ostatnim czasie coraz wyraźniej promuje FIFA. Z jednej strony mamy więc przejaw hipokryzji Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej, a z dramat wielu ludzi oraz kwestie bezpieczeństwa.

– Czujcie się mile widziani. Zapraszamy do odwiedzenia naszego kraju jeszcze przed mundialem. Nikt tu nie czuje się zagrożony, myślę, że to postrzeganie niebezpieczeństwa wynika z wielu oskarżeń i wiadomości, które powodują, że Katar postrzegany jest nad wyraz negatywnie – zapewniał jakiś czas temu przewodniczący komitetu organizacyjnego mistrzostw świata – Nasser Al-Khater. W wywiadzie dla stacji CNN został on zapytany o to, czy przedstawiciele społeczności LGBT+, który przyjadą na katarski mundial będą mogli czuć się bezpiecznie.

Al-Khater dodał jednak, że wymaga się, aby przedstawiciele mniejszości seksualnych stronili od publicznego okazywania uczuć. – Katar i sąsiednie kraje są znacznie bardziej konserwatywne i prosimy fanów, aby to uszanowali. Jesteśmy pewni, że to zrobią. W Katarze szanujemy różne kultury i mamy nadzieję, że nasza kultura również zostanie uszanowana – dodał.