Covidowy zastój na półmetku Premier League. Kto faworytem do tytułu?
19.12.2021

Miłośnicy Premier League oraz gracze Fantasy Premier League przeżywają ostatnio trudne chwile. Fala zakażeń koronawirusem w klubach angielskiej ekstraklasy sprawiła, że wiele spotkań zostało przełożonych. Niemniej jednak rozgrywki Premier League zbliżają się do półmetka i możemy pokusić się o pierwsze przewidywania, jak będzie wyglądała tabela ligi angielskiej na koniec sezonu. 

Wystarczy jeden rzut oka na tabelę Premier League, by stwierdzić, że po rozegraniu siedemnastu kolejek wykształciło się kilka grup, które w obecnej kampanii walczyć będą o różne cele. Na ten moment wykrystalizowała nam się grupa ucieczkowa, która ma największe szanse na walkę o tytuł. Znalazły się w niej Liverpool, Manchester City i Chelsea. Za nimi mamy peleton, którego marzeniem jest czwarte, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów, miejsce.

Za nimi jest jeszcze spora grupa, która w tym sezonie raczej nie spadnie z ligi, ale do walki o miejsca gwarantujące udział w europejskich pucharach też raczej już się nie włączy. Stawkę zamyka kilku maruderów, dla których głównym celem na obecny sezon będzie utrzymanie się w najwyższej angielskiej klasie rozgrywkowej. Kto ma największe szanse na osiągnięcie założonego celu?

Uniknąć spadku

W tym momencie możemy wymienić sześć drużyn, które wydają się być najbardziej zagrożone spadkiem z Premier League. Należą do nich: Norwich, Newcastle, Watford, Southampton, Burnley i Leeds. Najgorzej wygląda obecnie sytuacja Norwich, Newcastle i Burnley, które zajmują miejsca zagrożone spadkiem. Sroki i Szerszenie zdołały wygrać w tym sezonie tylko raz, Kanarkom sztuka ta udała się dwukrotnie, ale ze względu na mniejszą ilość remisów to właśnie Norwich zamyka obecnie tabelę Premier League.

Przed nimi znajdują się obecnie trzy drużyny, które wydają się mieć nieco większe podstawy, by w obecnej kampanii marzyć o utrzymaniu, jednak ich ostatni forma również nie zachwyca. Watford, który zanotował ostatnio cztery porażki z rzędu znacznie utrudnił sobie życie i podopieczni Claudio Ranieriego muszą żyć nadzieją, że w drugiej połowie sezonu włoski szkoleniowiec znajdzie sposób na to, by w końcu regularnie punktować.

Środek tabeli

Oczywiście istnieje spora szansa, że w trakcie sezonu dojdzie jeszcze do kilku przetasowań i drużyny, które miały walczyć o utrzymanie zakończą rywalizację w środku tabeli, jednak na ten moment wykrystalizowało się grono drużyn, które na miejsce w połowie tabeli mają największe szanse. Są to: Everton, Brighton, Brentford, Crystal Palace, Aston Villa i Leicester.

Wszystkie te drużyny osiągają przeciętne wyniki i zdołały kilkukrotnie wygrać w tym sezonie swoje mecze, ale to wciąż za mało, by marzyć o czymś więcej. Świetnym przykładem jest w tym przypadku Leicester, które regularnie punktuje z drużynami z dołu tabeli i regularnie traci punkty z drużynami z czołówki. Wygląda na to, że Lisy powinny się w obecnej kampanii zakręcić w okolicach dziesiątego miejsca.

Walka o puchary

W tym przypadku również grono drużyn jest dość pokaźne. Znajdują się w nim: Wolverhampton, Tottenham, Manchester United, West Ham i Arsenal. Jest bardzo mała szansa, że któraś z tych ekip wstąpi nagle na zwycięską ścieżkę i zdoła zagrozić trójce, która niemal od początku sezonu przewodzi stawce. Są to drużyny, dla których spełnieniem marzeń byłoby czwarte miejsce w grupie i gra w Lidze Mistrzów.

W ostatnim czasie najlepiej spośród tego zestawienia spisuje się Arsenal. Piłkarze Mikela Artety przegrywają mecze z czołową trójką, ale dość regularnie punktują z drużynami, które plasują się nieco niżej w ligowej hierarchii. Dość niespodziewanie do grona drużyn walczących o miejsce w Lidze Mistrzów dołączył także West Ham. Młoty wpadły jednak ostatnio w dołek formy i podopieczni Davida Moyesa wygrali zaledwie jedno z czterech ostatnich spotkań.

Kto sięgnie po mistrzostwo?

Najmniejsza i najbardziej ekskluzywna jest grupa zespołów, które bez wątpienia są obecnie głównymi kandydatami do sięgnięcia po mistrzostwo Anglii. Należą do niej Chelsea, Liverpool i Manchester City. Słabości każdej z tych ekip zostały już w tym sezonie obnażone i każdy z tej trójki przeżywał już w trakcie tego sezonu trudniejsze momenty. W tym momencie najsłabiej wygląda Chelsea, która do niedawna przewodziła stawce, ale dziś plasuje się na trzecim miejscu w tabeli. Podopieczni Thomasa Tuchela wygrali tylko dwa z pięciu ostatnich spotkań.

Chwilową słabość Chelsea wykorzystali bezlitośnie Liverpool i Manchester City, którzy przeskoczyli The Blues i zajmują obecnie dwie czołowe lokaty. Liverpool jest niezwykle skuteczny, ale nad wyraz często The Reds przydarzały się remisy. W porównaniu z Chelsea i Manchesterem City Liverpool traci też nieco więcej bramek od swoich głównych rywali. Co za tym idzie najbezpieczniejszym typem jest obecnie Manchester City. Pep Guardiola wie jak wygrywać Premier League i zdołał to już udowodnić. Na ten moment Manchester City jest też najmniej chimeryczny i wydaje się, że ma najbardziej zrównoważony skład.

Cały czas obracamy się jednak w obszarze przewidywań, która z biegiem czasu mogą się okazać kompletnie nietrafione. Trudno bowiem wykluczać, że któraś z wspomnianych wcześniej ekip nie zanotuje nagle serii zwycięstw i nie zbliży się do czołowej trójki. Do końca sezonu pozostało jeszcze sporo czasu i trenerzy drużyn zagrożonych spadkiem mogą zastanowić się w jaki sposób poprawić swoją sytuację, a menadżerowie ekip sklasyfikowanych nieco wyżej wymyślić jak włączyć się do walki o najwyższe cele.