Liga Narodów: Piękny sen Sbornej ciągle trwa
10.10.2018
kurs 2.12
Liga Narodów
Rosja - Szwecja
1

Jak różnie mogą się potoczyć losy ekip po udanych mistrzostwach świata. Pokazują to przypadki ekip, które spotkają się w czwartkowy wieczór. Rosja miała być przecież przypadkiem. Drużyną, która tylko dzięki szczęściu i tajemniczym mocom dotarła tak daleko i po mistrzostwach miała dołować. Z kolei Szwecja tylko pechowo odpadła z Anglikami i miała teraz pokazać swoją siłę. Jak na razie wygląda to zupełnie inaczej. Czy spotkanie w Kaliningradzie coś zmieni?

 

Po mundialu wydawało się, że Rosja może nie poradzić sobie z odpływem zawodników. Kariery zakończyli bowiem m.in. Jurij Żirkow i Siergiej Ignaszewicz. Do tego kilka dni temu dołączył do tego grona kapitan, Igor Akinfiejew. Jednak Stanisław Czerczesow świetnie poprzestawiał swoje klocki. Najpierw jego podopieczni w doskonałym stylu pokonali na wyjeździe Turcję w Lidze Narodów, a potem w towarzyskim meczu rozgromili Czechy aż 5-1. Co ważne dla zmian, w obu tych spotkaniach między słupkami wystąpił Andriej Łuniow z Zenita i spisał się nienagannie. Czerczesow wie doskonale na kogo stawiać.

 

W zdecydowanie gorszych nastrojach są reprezentanci Szwecji. „Blågult” najpierw towarzysko ulegli Austrii 0-2, a potem mieli zamiar podreperować dorobek bramkowy i nastroje z Turcją. Udało się to pierwsze, bo zdobyli 2 bramki. Niestety pomimo prowadzenia w 50. minucie 2-0, nie zdobyli w tym meczu nawet punktu, bo Turcy strzelili aż 3 bramki. To oznacza, że reprezentacja Szwecji ma już serie 3 porażek z rzędu i wcale się nie zdziwimy jeżeli ją przedłuży po starciu z Rosją. W końcu wyjazdy nie są zbyt mocną stroną gości. W eliminacjach do mundialu na wyjeździe ograła tylko Białoruś i Luksemburg.

 

Bo to właśnie wygraną gospodarzy typujemy. „Sborna” nie przegrała z tym rywalem w XXI wieku, a wygrana w tym meczu przybliży ich znacznie do wygrania grupy w Lidze Narodów. Rywal, który ostatnio traci co najmniej 2 bramki w meczu może być idealnym rywalem w tym momencie dla chłopaków Czerczesowa. LVBet za „jedynkę” płaci 2.12 i nam ten kurs jak najbardziej odpowiada.

Komentarze