Liga Narodów: Czy Finowie przechytrzą Greków i Węgrów?
11.10.2018
kurs 2.15
Liga Narodów
Estonia - Finlandia
2

Rywalizacja na niższych poziomach Ligi Narodów też może być ciekawa. Oto w grupie drugiej Ligi C po dwóch kolejkach z kompletem punktów prowadzą Finowie. Dopiero za nimi są ekipy Greków i Węgrów mające po trzy “oczka”. Teraz Finlandia zagra z najsłabszą w grupie Estonią, podczas gdy dwaj główni rywale zmierzą się w bezpośrednim pojedynku pod Akropolem.

To stwarza ekipie Suomi okazję do wypracowania jeszcze lepszej pozycji na półmetku rywalizacji w tej grupie. Finowie udział w Lidze Narodów zaczęli od dwóch zwycięstw po 1:0 z Węgrami i Estonią u siebie. W obu meczach gole na wagę trzech punktów strzelał widoczny na zdjęciu napastnik Teemu Pukki, na co dzień reprezentujący barwy angielskiego Norwich City.

Tym samym Finowie potwierdzili dobrą dyspozycję z wiosennych sparingów, gdy pokonali 2:1 Jordanię, zremisowali 0:0 z Macedonią, rozgromili 5:0 Maltę oraz wygrali 2:0 z Białorusią. Jedyną porażkę odnotowali w spotkaniu z Rumunią (0:2). Wprawdzie to nie byli rywale z najwyższej półki, ale widać że te sprawdziany przyniosły pozytywny efekt w najważniejszym momencie.

Teraz podopieczni selekcjonera Markku Kanervy zagrają na wyjeździe z Estonią. Szkoleniowiec powołał na to spotkanie 24 piłkarzy, spośród których tylko dwóch gra na co dzień w rodzimej lidze. Reszta to “legia cudzoziemska” na czele z bramkarzem Lukasem Hradecky’m (Bayer Leverkusen), obrońcami Jooną Toivio (Hacken), Jose Uronenem (KRC Genk) i Paulusem Arajuurim (Broendby), pomocnikami Timem Sparvem (Midtjylland) i wspomnianym napastnikiem Pukkim.

To najbardziej doświadczeni zawodnicy w kadrze trenera Kanervy. Wśród nich brakuje tylko mającego na koncie już 60 gier w reprezentacji Kaspera Hamalainena z warszawskiej Legii. Ale polska Ekstraklasa ma swojego przedstawiciela w kadrze Finów na mecze z Estonią i Grecją. To będący ostatnio w dobrej formie pomocnik Petteri Forsell z Miedzi Legnica. Do tej pory zaliczył osiem występów w drużynie narodowej i strzelił jednego gola.

Może teraz poprawi swój dorobek na boisku w Tallinnie… Bo Estończycy od początku roku zawodzą i nie prezentują się dobrze. Wygrali tylko jeden z ośmiu meczów, pod koniec maja pokonując 2:0 Litwę w Pucharze Bałtyku. Do tego były jeszcze remisy 1:1 ze Szwecją (nieoficjalne spotkanie z kadrą szwedzkich ligowców) i 0:0 z Armenią.

Za to wśród porażek, obok spotkań LN z Grecją i Finlandią, były też sparingi z Gruzją i Maroko oraz pojedynek z Łotwą w Pucharze Bałtyku. Co ciekawe, tylko w jednym z tych meczów Estończycy potrafili zdobyć bramkę, zresztą gdy już rywale z Maroka prowadzili w Tallinnie 3:0.

Reprezentacje Estonii i Finlandii grają ze sobą regularnie i bilans ich pojedynków jest korzystny dla Finlandii (17-10-7). W pięciu ostatnich meczach z lat 2012-2017 aż cztery wygrali Finowie (2:1, 2:0, 3:0 i ostatnio 1:0). Estonia zwyciężyła raz (2:0), w towarzyskim spotkaniu w 2015 roku.

Rywale znają się bardzo dobrze nie tylko z tego powodu. Wielu estońskich piłkarzy gra na  co dzień w lidze fińskiej. Jak na przykład napastnik Ats Purje z KuPS Kuopio. To on właśnie strzelił dwa gole we wspomnianym sparingu sprzed trzech lat.

Jak będzie teraz w meczu z sąsiadami z drugiej strony Zatoki Fińskiej? Zdaniem ekspertów większe szanse na wygraną mają Finowie. Bukmacherzy z firmy Fortuna zwycięstwo gości wycenili na 2.15, remis na 3.0, a wygraną Estonii na 3.95. Ponadto, nie spodziewają się ciekawego spotkania, skoro na typ poniżej 2.5 gola wystawili kurs… 1.45. Ale czy może być inaczej, skoro Estończycy dwa pierwsze mecze w LN przegrali po 0:1, a Finowie wygrali po 1:0.

Najrozsądniej byłoby zagrać właśnie ten typ, ale my zaryzykujemy. Finlandia ma mocniejszą drużynę, lepszych piłkarzy, jest w dobrej formie i ma szansę na dobry wynik w Lidze Narodów. Dlatego stawiamy na wygraną Finów po kursie 2.15 z oferty bukmachera Fortuna. Ten typ możecie zagrać TUTAJ.

Komentarze