Robert Lewandowski po króla strzelców! Liczby Polaka w fazie pucharowej Ligi Mistrzów
16.02.2022

Wczoraj Paryż i Lizbona. Dzisiaj Mediolan i Salzburg na ustach piłkarskiej Europy. Polacy będą przyglądać się na austriackie miasto. Tam Robert Lewandowski i jego Bayern Monachium rozpoczynają fazę pucharową. Celem Bawarczyków kolejny puchar za Ligę Mistrzów. Celem Polaka druga korona króla strzelców tych rozgrywek!

102 mecze i 82 gole to bilans Roberta Lewandowskiego po fazie grupowej w tej edycji. Jeśli dobrze pójdzie, już pod koniec kolejnej stanie przed szansą na dobicie do setki. Czegoś, co udało się tylko dwóm piłkarzom w historii – Cristiano Ronaldo i Leo Messiemu. Czas trochę pogrzebać w statystykach przed powrotem Bayernu do rywalizacji.

Król strzelców Ligi Mistrzów po raz drugi?

Robert Lewandowski “tylko” raz zdobył dwucyfrową liczbę goli w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Mowa o sezonie 2019/2020, gdy aż 15 razy trafił do siatki rywali. To właśnie wtedy wywalczył swoją jedyną – jak dotychczas – koronę króla strzelców LM. Swoją drogą miał wówczas pecha, gdyż była szansa na pobicie rekordu wszechczasów Ligi Mistrzów. Mowa o 17. golach Cristiano Ronaldo z sezonu 2013/2014. Pech nazywał się: koronawirus. Z tego powodu Robert Lewandowski stracił dwa mecze. 1/4 i 1/2 finału były rozgrywane na neutralnym gruncie w Lizbonie, a to oznaczało utratę dwóch spotkań, w których mógłby dorzucić kilka goli.

Obecnie jest okazja na zgarnięcie kolejnej korony króla strzelców. Na dogonienie CR7 czy Messiego, odpowiednio 7 i 6 takich tytułów – raczej nie ma szans. Jednak na podskoczenie w klasyfikacji, jak najbardziej. Obecne rozgrywki wydają się wręcz idealne do tego. Po fazie grupowej jest na drugim miejscu w klasyfikacji. 9 goli to o jedną sztukę mniej od Sebastiana Hallera z Ajaksu. Ale o dwie wyprzedza Mo Salaha i Cristiano Ronaldo oraz o cztery Karima Benzemę czy Leo Messiego. To spora przewaga, zważywszy na fakt, że w każdej chwili mogą odpadać kolejne drużyny. Sporo także ze względu na najbliższego rywala Bayernu. Dwumecz z Red Bullem Salzburg powinien przynieść sporo goli. Oby w nich uczestniczył RL9. Na pewno jemu powinno być łatwiej strzelać niż Salahowi z Interem, Ronaldo z Atletico czy Benezemie oraz Messiemu w bezpośrednich starciach.

Robert Lewandowski w fazie pucharowej Ligi Mistrzów

Warto przyjrzeć się temu, w jaki sposób strzelał reprezentant Polski w konkretnych fazach Ligi Mistrzów. W grupach 62 mecze i 56 goli. W play-offach 40 spotkań i 26 trafień. To oznacza, że w tej pierwszej fazie strzela średnio 0,90 gola na mecz, a w przypadku rund pucharowych średnia spada do 0,65. Krótko mówiąc w pierwszym przypadku na każde cztery spotkania przypada jedno trafienie więcej. Czas zagłębić się jeszcze bardziej. Która runda jest ulubioną dla Lewego?

Liczba meczów i liczba goli wg rund pucharowych:

1/8: 18 mecze – 14 goli
1/4: 11 mecze – 5 goli
1/2: 9 mecze – 7 goli
finał: 2 mecze

Najskuteczniejszy jest na samym początku. Tutaj też jego drużyny mogły liczyć na – względnie – najsłabszych rywali. W tej fazie strzelał m.in. Besiktasowi, Szachtarowi, Zenitowi czy Lazio przed rokiem. Ale żeby nie było trafiał także, gdy rywalem bywał Arsenal, Chelsea czy Juventus. Gorzej wygląda kolejna runda. Można powiedzieć, że najbardziej pechowa. W półfinałach sumarycznie liczby wyglądają świetnie, chociaż trzeba pamiętać, że ponad połowę strzelił jeszcze w barwach Borussii Dortmund przeciwko Realowi Madryt, w kwietniu 2013 roku.

Rywale, którym strzelał w fazie play-off:

5 Real Madryt
3 Chelsea
2 Zenit, Szachtar, Porto, Arsenal, Besiktas, Barcelona, Lazio
1 Malaga, Lyon, Atletico, Juventus

Ulubioną jego ofiarą jest oczywiście Real Madryt. Warto jednak dodać, że sumarycznie klubom z LaLiga strzelił łącznie 9 goli. W dalszej kolejności szeroko rozumiany wschód Europy. Licząc trzy ekipy – Zenit, Szachtar i Besiktas – mowa o 6 golach. Na trzecim miejscu są angielskie kluby(5), a dalej włoskie(3), portugalskie(2) i francuskie(1). Można jeszcze dodać lokalizacje goli z fazy pucharowej wg państw, gdzie padały:

17 z nich padło w domu, a dziewięć kolejnych poza nim. Siedmiokrotnie mowa o wyjazdach, dwa razy o neutralnym terenie. Chodzi o spotkania z Barceloną i Lyonem w 2020 roku w Lizbonie. Wtedy strzelał na Estadio da Luz i na Estadio Jose Alvalade. Najczęściej poza Niemcami strzelał w Anglii, Portugalii i Rosji(po 2). Po jednej bramce zdobył na ukraińskiej, hiszpańskiej i włoskiej ziemi.

Pechowe ćwierćfinały

Robert Lewandowski rozegrał 40. meczów w fazie pucharowej, ale mógł nieco więcej. Opuścił cztery takie pojedynki. Co ciekawe wszystkie z nich dotyczyły 1/4 finału. Najświeższy przykład to ubiegłoroczna rywalizacja z PSG. Bayern był znacznie lepszy, ale był kompletnie nieskuteczny i brak polskiego napastnika zaważył o odpadnięciu z rozgrywek. Wcześniej Robert Lewandowski nie zagrał przeciwko Realowi Madryt po razie. W sezonie 2016/2017 przez kłopoty z plecami, a w 2013/2014 – w barwach Borussii – przez nadmiar kartek. Warto dodać, że jego zespoły w tych przypadkach także odpadały z rozgrywek.

***

Dzisiaj Robert Lewandowski po raz trzeci w swojej karierze rozegra mecz przeciwko austriackiej drużynie w Lidze Mistrzów. Trzeci raz z Red Bullem Salzburg. Dwa poprzednie odbyły się w minionej edycji. Wtedy Bayern dwukrotnie postrzelał przeciwko Czerwonym Bykom. W Salzburgu, w rewanżu 3:1. Lewy u siebie zapakował sztukę, a wcześniej wrzucił dublet. Warto byłoby podtrzymać serię i znowu coś ustrzelić. Dzięki temu jest szansa zrównać się lub wyprzedzić Sebastiana Hallera. Ponadto poprawić statystyki fazy pucharowej. Początek o 21:00, a mecz będzie można obejrzeć na TVP1 oraz Polsat Sport Premium1.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO