Legia przerywa złą passę. Wieteska zapewnia trzy punkty
25.02.2022

Legia Warszawa wygrała z Wisłą Kraków 2:1 i i po raz pierwszy od dawna znalazła się poza strefą spadkową PKO BP Ekstraklasy. Bramki dla warszawian zdobyli Tomas Pekhart i Mateusz Wieteska, natomiast dla “Białej Gwiazdy” trafił Konrad Gruszkowski. 

Jeden gol

Początek spotkania był dość niemrawy z obu stron, choć minimalnie lepszą drużyną wydawała się być Legia. Piłkarze Aleksandara Vukovicia udowodnili to w 8. minucie. “Wojskowi” szybko wznowili grę z rzutu wolnego w środku pola, wymienili kilka szybkich podań, z lewego skrzydła dośrodkował Rosołek, a piłkę w siatce umieścił Pekhart. Legia prowadziła 1:0.

Warszawianie nie chcieli na tym poprzestawać i po zdobytej bramce z jeszcze większą ochotą atakowali bramkę Wisły Kraków. “Biała Gwiazda” nie potrafiła znaleźć sposobu, by na to odpowiedzieć. W 20. minucie bardzo bliski szczęścia był Paweł Wszołek, ale jego strzał zatrzymał na linii bramkowej Biegański. Przez pierwsze 25 minut spotkania Wisła wydawała się kompletnie bezsilna wobec poczynań Legionistów.

“Wiślakom” zdarzało się co prawda gościć w polu karnym rywala, ale gdy już się tam znajdowali, to nie potrafili znaleźć rozwiązania całej akcji. Ataki Legii również nieco osłabły i spotkanie trochę się wyrównało. To warszawianie mieli jednak cały czas jedną bramkę przewagi.

Wisła wyrównuje ale nie wygrywa

Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej, choć tym razem podopieczni Aleksandara Vukovicia nie zdołali trafić do siatki. Mieli co prawda swoje okazje, ale tym razem szczęście nie dopisywało. Z biegiem czasu okazje stwarzać zaczęła sobie również Wisła Kraków, ale problemem piłkarzy Jerzego Brzęczka niezmiennie pozostawało ostatnie podanie oraz wykończenie.

Spotkanie pełne było błędów. Mylili się zarówno piłkarze Wisły, jak i Legii Warszawa. W 79. minucie pomyłkę Cezarego Miszty, który wypuścił piłkę z rąk wykorzystał Konrad Gruszkowski i na 10 minut przed końcem “Biała Gwiazda wyrównała wynik spotkania. Ostatnie chwile spotkania mogły zapowiadać się niezwykle emocjonująco.

W rzeczywistości jednak w Warszawie nie działo się przez większość pozostałego czasu wiele. Bramce Wisły udało się zagrozić dopiero w doliczonym czasie gry i trzeba powiedzieć, że Legia do bólu wykorzystała sytuacje, które miała w tym spotkaniu. W 94. minucie spotkania wynik ustalił bowiem Mateusz Wieteska, który głową skierował piłkę do siatki. Sędzia długo analizował całą sytuację, ale koniec końców gola uznał i Legia wygrała 2:1.

Legia Warszawa – Wisła Kraków 2:1 (1:0)

1:0 Pekhart 8′

1:1 Gruszkowski 79′

2:1 Wieteska 90+4′

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO