Ujawniono kolejne taśmy Pique. Hiszpan atakuje Sergio Ramosa i prosi Rubialesa o przysługę ws. FC Andorry
21.04.2022

Nie ustaje medialna burza po tym, jak El Confidencial ujawniło, że Gerard Pique pomagał hiszpańskiej federacji w zorganizowaniu turnieju o Superpuchar Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej. Na jaw wychodzą jednak kolejne nagrania, które również nie stawiają obrońcy “Dumy Katalonii” w najlepszym świetle. 

Hiszpański El Confidencial ujawnił w poniedziałek, że Gerard Pique miał swój interes w tym, by Superpuchar Hiszpanii odbywał się w najbliższych latach w Arabii Saudyjskiej. Zgodnie z umową Saudyjczycy mieli rokrocznie przelewać na konto hiszpańskiego związku 40 milionów euro, a 10% z tej kwoty trafiać miało na konto firmy Kosmos, której właścicielem jest Pique. Dziennik nie ustaje w ujawnianiu kolejnych nagrań, które wskazują na to, że obrońcę “Dumy Katalonii” i szefa hiszpańskiej federacji Luisa Rubialesa łączą koleżeńskie, jeśli nie przyjacielskie więzy i obaj panowie nie mają problemów z wyświadczaniem sobie drobnych przysług.

Kolejne nagrania

Z każdym kolejnym dniem na światło dzienne wychodzą kolejne informacje związane z całą sprawą. Dziś wiemy również, że Gerard Pique poprosił Luisa Rubialesa o przysługę dotyczącą klubu, którego piłkarz jest właścicielem. Pique chciał wykupić dla FC Andorra miejsce w Segunda B. Obrońca wielokrotnie kontaktował się z Rubialesem, by wybadać, czy istnieje możliwość nabycia licencji na występy na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii od zdegradowanego Reus.

– Rubi, będę dostępny przez cały wieczór, zadzwoń, kiedy chcesz. Chciałem spytać cię o temat miejsca w Segunda B, Reus spada i zostaje ono wolne. Pojawił się komunikat, że przez trzy dni można jeszcze próbować je kupić, itd. Chciałbym, żebyś mi po prostu wyjaśnił, o co chodzi i jak to widzisz – mówi Pique.

Koniec końców piłkarz uzyskał zgodę na zakup licencji. Federacja powołała się na artykuł mówiący, że pierwszeństwo przy wykupie licencji mają kluby, które pochodzą z tej samej wspólnoty autonomicznej co zdegradowany zespół. Spośród wielu chętnych kryterium to spełniały tylko dwa kluby: FC Andorra i Hospitalet. Potencjalni konkurenci drużyny Gerarda Pique w walce o licencję odmówili jednak spłaty 450 tysięcy euro zadłużenia Reus i w ten oto sposób licencja trafiła w ręce FC Andorra.

– Mówiliśmy już, że to miejsce było przeznaczone dla Andorry, choć nic nie wiedzieliśmy. Czas przyznał nam rację. Wiemy, że właściciel Andorry przyjaźni się z Rubialesem. Gdyby to nie był Piqué, tylko ktokolwiek, nie byłoby szans – mówił po fakcie prezes Hospitalet.

“Gdybyśmy mogli uniknąć grupy katalońskiej…”

Na prośbie o pomoc w uzyskaniu licencji Pique jednak nie poprzestał i poprosił Luisa Rubialesa o to, by jego FC Andorra nie znalazła się w jednej grupie z drużynami z Katalonii, gdyż reprezentują one raczej wyższy poziom niż inne ekipy z trzeciego poziomu rozgrywek. – Chciałem zapytać, czy wiecie już, jak zostaną podzielone grupy w Segunda B w kolejnym sezonie. Wiesz, gdzie trafi Andorra? – zainicjował rozmowę Pique, jednak nie uzyskał od Rubialesa jednoznacznej odpowiedzi.

Następnie Pique, już bardziej bezpośrednio, poprosił, by FC Andorra nie trafiła do grupy z drużynami z Katalonii. – Jeśli możecie uniknąć wstawienia nas do katalońskiej grupy… Te ekipy zawsze mają największy poziom i czwórka dotarła teraz do faz finałowych – stwierdził Pique.

Rubiales tym razem nie był jednak skłonny przystać na prośby Hiszpana i ostatecznie FC Andorra znalazła się w grupie katalońskiej. – Jeśli to zrobimy, zabiją nas. Wyobrażasz sobie Marbellę podróżującą do Andory? Zabiją mnie! – tłumaczył szef hiszpańskiej federacji.

Czy Sergio Ramos pojedzie na igrzyska?

Kwestie związane z biznesami Pique nie są jednak jedynymi, w których Hiszpan kontaktował się z Rubialesem. Przed igrzyskami olimpijskimi w Tokio Gerard Pique rozważał możliwość występu na olimpiadzie. Obrońca chciał zająć jedno z miejsc przeznaczonych dla zawodników powyżej 23. roku życia. Obawiał się jednak, że swoją kandydaturę do występu może zgłosić również Sergio Ramos. Pique zapytał więc prezesa hiszpańskiego związku, czy ma jakieś informacje na ten temat. – Pierwsze słyszę. Jestem zaskoczony. Dziś był razem ze mną, więc wątpię, by była to prawda – odparł jednak Rubiales.

Dwa dni później działacz przyznał jednak, że Ramos może otrzymać powołanie na igrzyska. – Gerard, to co mówiłeś mi o Sergio może być prawdą. Powiedziano mi, że chce ze mną porozmawiać – usłyszał Pique. – Doprowadzenie do pojawienia się takiej informacji w celu wywarcia presji jest bardzo w jego stylu – odrzekł nie bawiąc się w zbędną dyplomację. Ostatecznie jednak igrzyska olimpijskie zostały przełożone na 2021 rok i ani Pique ani Ramos w Tokio się nie pojawili.

Skargi na sędziów

W 2019 roku doszło również do rozmowy, w której Pique skarżył się na poziom sędziowania oraz decyzje podejmowane po konsultacjach z VAR. Piłkarz stwierdził na przykład, że w rozegranym kilka dni wcześniej spotkaniu FC Barcelony z Realem Sociedad sędziowie “zrobili syf”.

Obawiając się o  poziom sędziowania w nadchodzącym El Clasico Pique zwrócił również uwagę Rubialesa na działanie systemu VAR. Obrońca utrzymywał, że VAR ma zastosowanie jedynie w ewidentnych sytuacjach, a w przypadku tych mniej znaczących sędziowie nie sprawdzają czy na pewno podjęli dobrą decyzję. Prezes federacji zaprzeczył jednak, by sędziowie mieli w ten sposób pomagać komukolwiek. – Wiesz, że ze mną nie ma żadnych chęci do krzywdzenia kogoś lub pomaganiu komukolwiek – zarzekał się Rubiales.

***

Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec szokujących informacji publikowanych przez El Confidencial. Do sensacji dziennika odnieśli się już zarówno Pique, jak i Rubiales, którzy zgodnie utrzymują, że działali w dobrej wierze i to osoby, które doprowadziły do nagrania i wycieku rozmów dopuściły się przestępstwa.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO