Na ile realne jest odejście Piotra Zielińskiego z Napoli? Gdzie może trafić Polak?
31.07.2022

Coraz więcej mówi się o tym, że jeszcze tego lata Piotr Zieliński może opuścić Napoli. Sytuacja polskiego pomocnika w klubie z Neapolu na pierwszy rzut oka wygląda nieźle. Transferu nie można jednak wykluczyć zważywszy na decyzję jakie podjęto ostatnio w zespole z Neapolu. Gdzie może trafić Polak? Dlaczego odejście z Napoli wygląda na całkiem prawdopodobne? Co to może oznaczać dla reprezentacji Polski? 

Piotr Zieliński trafił do Neapolu w sierpniu 2016 roku. Klub spod Wezuwiusza zdecydował się sięgnąć po polskiego pomocnika i wykupił go z Udinese za 16 milionów euro. Zieliński reprezentował Napoli przez sześć kolejnych lat i po czasie nie ma raczej w klubie osoby, która stwierdziłaby, że inwestycja z 2016 roku się nie zwróciła. Polski pomocnik zagrał bowiem w barwach Napoli w 281 spotkaniach, w których 40 razy trafiał do siatki oraz zaliczył 33 asysty.

W tym samym czasie Zieliński musiał jednak zmagać się ze sporą krytyką ze strony polskich kibiców, którzy wskazywali, że pomocnik nie, choć w swoim klubie prezentuje spory potencjał, nie zawsze potrafi przełożyć formę z Napoli na reprezentację Polski, w której Zieliński wystąpił już 72 razy, zdobył 9 bramek i zapisał na swoim koncie 12 asyst. Piotr Zieliński to zawodnik, któremu od wielu lat przypisuje się ogromny potencjał, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że dotychczasowy przebieg kariery Polaka ukazuje obraz podstawowego piłkarza dobrego europejskiego klubu, ale nic ponadto. Czy Zieliński znajdzie jeszcze w piłkarskim świecie miejsce, gdzie będzie w stanie przyćmić swoje dokonania z czasów Napoli?

Przebudowa

Już od dłuższego czasu włoskie media rozpisują się o wielkiej rewolucji czekającej Napoli. Jej jednym z pierwszych symptomów miało być odejście z klubu ikony zespołu – Kalidou Koulibaly’ego. Mówiło się, że w ślad za nim podążyć mają wkrótce Matteo Politano, Fabian Ruiz, Adam Ounas, a także Piotr Zieliński. Sytuacja pomocnika reprezentacji Polski nie jest jednak do końca przejrzysta. Klub z Neapolu ma bowiem rozważyć sprzedaż Zielińskiego, ale tylko, jeśli pojawi się wystarczająco dobra oferta. Z tej perspektywy neapolitańczycy nie wyglądają więc na wyjątkowo zdesperowanych, by już tego lata pożegnać piłkarza, który reprezentował barwy klubu z Neapolu przez sześć ostatnich lat.

Jeśli jednak w klubie rzeczywiście podjęto decyzję o gruntownej przebudowie, to wydaje się, że obecne okno transferowe jest idealnym okresem do tego, by pozwolić Zielińskiem odejść. Dlaczego? Otóż kontrakt reprezentanta Polski z Napoli obowiązywał będzie jeszcze tylko przez dwa lata i w tym momencie niewiele wskazuje na to, by doczekał się on przedłużenia. Jeśli więc Polak nie opuści Neapolu tego lata, to za rok najważniejszą cechą wyróżniającą Zielińskiego w oczach potencjalnych nabywców nie będą jego dokonania na boiskach Serie A, a fakt, że pozostał mu zaledwie rok kontraktu. Oznaczałoby to bowiem, że po upływie kolejnych sześciu miesięcy nowy pracodawca mógłby sprowadzić pomocnika za darmo. Czy biorąc pod uwagę obecną sytuację Napoli, klub zamierza aż tak ryzykować?

Sam Zieliński na temat swojego odejścia z Neapolu wypowiadał się dość ostrożnie. Polak zapewniał chociażby, że nigdy nie poinformował nikogo, że chciałby zostać sprzedany, a, co więcej, deklarował raczej chęć pozostanie w klubie. – Myślę, że to nie koniec mojej przygody z Napoli. Mam ważny kontrakt z klubem jeszcze przez dwa lata i dobrze czuję się w Neapolu, choć niektórzy twierdzą inaczej – powiedział polski pomocnik w rozmowie z WP Sportowe Fakty. – Ani razu nie padło z moich ust, że chcę odejść, wręcz przeciwnie. Jeden słabszy okres, jaki miałem ostatnio, nie przekreśli czasu, jaki spędziłem w Napoli. Chcę dalej kontynuować tam swoją karierę, bo to świetny klub – dodał po chwili Polak. Wspomnianego wywiadu Zieliński udzielił jednak w czerwcu tego roku i wygląda na to, że od tamtej spory sporo się, jeśli chodzi o sytuację Zielińskiego w klubie z Neapolu, zmieniło.

Kierunek: Anglia

Z biegiem czasu zaczęło się bowiem pojawiać coraz więcej informacji na temat klubów zainteresowanych Zielińskim i wcale nie wyglądało to jakby Napoli z miejsca decydowało się odrzucać kolejne oferty. Już od pierwszych dni lipca nazwisko polskiego pomocnika zaczęto łączyć z transferem wewnątrz Serie A i przenosinami do Lazio. Wcześniej pojawiły się także pogłoski mówiące o zainteresowaniu ze strony klubów Bundesligi – Bayernu i Borussii Dortmund, jednak dopiero w przypadku rzymskiego klubu zaczęto wspominać o konkretach. Lazio miało bowiem zaoferować za Polaka 25 milionów euro, ale wydaje się, że było to zbyt mało, by Napoli zdecydowało się sprzedać swojego podstawowego piłkarza do zespołu swojego ligowego rywala.

Ofertę na podobną kwotę wystosować miał również West Ham, który według informacji “Il Corriere dello Sport” zaoferował Napoli kwotę 20 milionów euro. Okazało się, że jest to cały czas zbyt mało, by zmusić Napoli do dłuższego zastanowienia się nad oddaniem Zielińskiego. Wydaje się, że jeśli coś miałoby stanąć na drodze transferu Piotra Zielińskiego, to będzie to cena, którą za Polaka żądają neapolitańczycy. Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, w klubie spod Wezuwiusza nie ma bowiem zbyt wielkiej presji na to, by pozbywać się Zielińskiego za wszelką cenę. Według tego co mówią włoskie media, prezes Napoli – Aurelio De Laurentiis – miałby przystąpić do negocjacji dopiero wówczas, gdy oferowana za Polaka kwota zbliżyłaby się do 40 milionów euro. Póki co wciąż się na to nie zanosi, a West Ham zainwestował już tego lata w transfery przeszło 90 milionów euro.

Biorąc pod uwagę brak konkretnego zainteresowania innych klubów musimy więc założyć, że Zieliński, przynajmniej na razie, pozostanie w Neapolu. Jeśli tak się stanie, to jako kibice reprezentacji Polski, raczej nie powinniśmy mieć szczególnych powodów do zmartwień. 28-latek nikomu w klubie nie podpadł i nikt nie zamierza posyłać go na ławkę rezerwowych lub na trybuny. Od sześciu sezonów Piotr Zieliński gra w Napoli regularnie i nic nie wskazuje na to, by wkrótce miało się to zmienić.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO