Napoli, Bayern i… Club Brugge najmocniejsi w połowie fazy grupowej!
05.10.2022

Takiego tercetu nikt się nie spodziewał. W zasadzie tylko Bayern Monachium nie budzi zdziwienia, wśród “kompletnych” ekip z grup A-D Ligi Mistrzów. Napoli to niespodzianka, zaś Club Brugge to już sensacja.

Napoli przewodzi w grupie A z jakimś absurdalnie kapitalnym wynikiem bramkowym. Trzy wygrane i bilans 13:2 robi oszałamiające wrażenie. W każdym meczu zrobili wynik, którego raczej nikt się nie spodziewał. No, może 3:0 w Glasgow było czymś, co trudno określać mianem sensacji. Mogło być wyżej, gdyby nie niewykorzystany karny Piotra Zielińskiego. Polak, mimo tego ma trzy gole już w tej fazie grupowej. Rozpoczął od dubletu przeciwko Liverpoolowi, gdy Napoli wygrało pod Wezuwiusze 4:1. Teraz dorzucił kolejne trafienie po jeszcze wyższym triumfie. 6:1 nad Ajaxem to po prostu szok na całą Europę. Sama wygrana to jedno, ale jej rozmiary oraz sposób przyprawiają o zawrót głowy.

Neapolitańczycy zaliczyli siedem kolejnych wygranych licząc wszystkie rozgrywki. Jeśli weźmiemy pod uwagę ligę oraz Ligę Mistrzów, to ich bilans na dzisiaj wynosi 9-2-0! W Serie A pozycja lidera z najlepszym atakiem, w Lidze Mistrzów podobnie. Luciano Spaletti obudził potwora!

Dwie z trzech ekip z czystym kontem

Bayern Monachium po trudniejszych bojach z Interem i Barceloną(po 2:0), teraz ograł Viktorie Pilzno 5:0. Za tydzień rewanż w Czechach i zapewne ich bilans niewiele się zmieni. Nadal Manuel Neuer z czystym kontem. To jednak nikogo nie dziwi, patrząc na to, jak Bayern radzi sobie w fazach grupowych w ostatnich latach. Jednak obecność Club Brugge wśród ekip z czystym kontem już mocno zadziwia.

Belgowie rozpoczęli od 1:0 nad Bayerem Leverkusen, a po chwili rozbili Porto na wyjeździe 4:0. Teraz dorzucili dwie bramki przeciwko Atletico Madryt! Na krajowym podwórku “dopiero” trzecia lokata za Genkiem i Royal Antwerp. Jednak w Lidze Mistrzów robią wyniki ponad stan. Efektowność i efektywność to ich znak rozpoznawczy. Spośród siedmiu strzelonych goli, najstarsi strzelcy – Skov Olsen i Ferran Jutgla – urodzili się w 1999 roku. Pozostali: Sowah i Sylla (2002), Nusa(2005) są młodsi! Młodość to właśnie prawdziwa siła drużyny z Jan Breydel Stadion. Wielu z nich do niedawna anonimowych na europejskich salonach, a zaraz będą grać wiosną w Lidze Mistrzów. Trudno bowiem wyobrazić sobie brak awansu ze strony Club Brugge. Po trzech kolejkach 9pkt i… sześć punktów przewagi nad pozostałą trójką, która wzajemnie się ogrywa. Za tydzień mogą już świętować awans do kolejnej fazy!

***

Już dzisiaj do tego grona mogą dołączyć trzy kolejne kluby, chociaż powalczą cztery ekipy. Real Madryt z Szachtarem, Manchester City z Kopenhagą, a PSG w wewnętrznym pojedynku z Benfiką. Dwa ostatnie zespoły nie straciły punktu w grupie H.