Śpiewać… nie każdy może. Ranieri niezadowolny z przyśpiewki kibiców Fulham
03.12.2018

Po informacji o objęciu drużyny Fulham przez Claudio Ranieriego, chyba każdy fan piłki znający wydarzenia sprzed trzech sezonów mimowolnie się uśmiechnął. Sympatyczny Włoch jest wspominany na Wyspach bardzo ciepło i dobrze oglądać go znów na angielskich stadionach. Po objęciu zespołu, który zakotwiczył na dnie tabeli, potrzebne były zmiany. Okazuje się, że Ranieri chciałby zmienić nie tylko to, co dzieje się na murawie.

Porażka z Chelsea (0:2) w ostatniej kolejne raczej nikogo nie dziwi, cieszy natomiast zwycięstwo odniesione we wcześniejszym meczu z Southampton (3:2). Przed ekipą z Londynu jeszcze mnóstwo pracy w walce o utrzymanie, ale kibice pozytywnie pobudzeni przybyciem Włocha, już układają piosenki z nim w roli głównej. Niekoniecznie takie, które mu się podobają…

– Ranieri, on pochodzi z Włoch, ku*ewsko nienawidzi Chelsea – w taki sposób część fanów zgromadzonych na Craven Cottage “umilała” sobie przegrywany mecz z Chelsea, którą Ranieri przecież w przeszłości prowadził. Takie zachowanie wyjątkowo nie spodobało się Włochowi, który dał kibicom sygnał, by przestali. Trzeba przyznać – ładne zachowanie, do których Ranieri zdążył przyzwyczaić.

Podobne przyśpiewki są niestety częstym zjawiskiem na angielskich boiskach, a kibice zamiast na wspieraniu swojej drużynie, skupiają się obrażaniu drugiej. Nie wspominając już o skrajnych przypadkach odnoszących się do poszczególnych zawodników, jak np. “John Terry, twoja matka jest złodziejką!”, albo “Adebayor, Adebayor, twój ojciec myje słonie, a matka jest dzi*ką”. Cóż, zdecydowanie nie pochwalamy, jednak parafrazując klasyka: “This is England”…

Kliknij i odbierz zakład bez ryzyka 110 zł + 10 zł na START + 400 zł od depozytu!

Komentarze