Messi w końcu znalazł godnego krytyka? “Otrzymałem już od niego parę uwag”
29.01.2019

Umiejętności, wizja, technika, przegląd pola, niezwykła inteligencja boiskowa. Między innymi te aspekty gry przekładają się na to, że nie da się nauczyć Messiego niczego nowego. Wiedzą o tym nawet jego trenerzy.

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz prezent!

„Valverde powiedział mi jedną rzecz – Messi, kiedy siedzi na ławce, komentuje wszystko. Był taki mecz z Sevillą, w którym Messi wszedł na ostatnie pół godziny i odmienił mecz. Valverde zaczął wypunktowywać Messiemu zadania na ten czas: Wiesz Leo, musisz… powinieneś… eh, rób to, co uważasz za słuszne. Zaczął się wtedy zastanawiać, co on niby może wytłumaczyć takiemu gościowi – wyznał nieco ponad dwa miesiące temu Guillem Balague. To najlepiej oddaje poziom, na jakim jest Messi. Jemu się nie tłumaczy – jemu się daje swobodę. Resztę zrobi sam.

Nic więc dziwnego, że o postradanie zmysłów można by posądzać kogoś, kto zamierza twarzą w twarz wytykać Argentyńczykowi jego błędy i sugerować robienie czegoś inaczej. Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki niedawno zdradził jednak, że jest taka osoba.

– Jest bardzo uważny we wszystkim, co wiąże się z futbolem. Wymusza na mnie komentowanie tego, co się wydarzyło i chce wyjaśnień, dlaczego nie wygraliśmy. Śledzi wszystko, zadaje pytania i daje mi wskazówki, kiedy rzeczy nie mają się za dobrze. Tak, tak, dostałem już od niego parę krytycznych uwag – w taki sposób Messi opisał… swojego najstarszego syna, Thiago.

Sześciolatek coraz bardziej interesuje się piłką nożną, a po tym, co powiedział jego tata, można zgadywać, że młody naprawdę złapał bakcyla. Można się śmiać i patrzeć na jego słowa z dystansem. Jednak kto może wpłynąć na sportowca, który prawdopodobnie jest najlepszy w historii swojej dyscypliny? Mądre głowy (jak Guardiola) już zrobiły swoje – teraz do myślenia może dać właśnie ktoś, kogo się kocha i kto patrzy na piłkę w nietypowy, bardzo prosty sposób. Kto wie, może właśnie stąd ta forma?

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz prezent!

Komentarze