Nie będzie liderem wszech czasów! Pep Guardiola nie podbił rekordu Mourinho
30.01.2019

Była Barcelona, był Bayern, przyszedł czas na Manchester City. Pep Guardiola dostał w Anglii zespół, który mógł budować wedle uznania, a właściciele nie szczędzili grosza na jego zachcianki. Efekty?

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz prezent!

Patrząc na dwa i pół roku Hiszpana w Premier League można by stwierdzić, że wszedł w ligę jak w masło. Po niezłym pierwszym sezonie, zakończonym na trzecim miejscu, stworzył machinę, która zostawiła rywali daleko, daleko w tyle. Podobnie jest w obecnej kampanii i nawet mimo bardzo mocnego Liverpoolu “Citizens” wciąż są dość blisko lidera (jeszcze).

Przypominając sobie statystyki urzędującego mistrza Anglii trzeba się porządnie zastanowić nad tym, czy jakiś inny trener miał równie imponujące wejście do EPL. Pep Guardiola w swoich pierwszych stu meczach wygrał aż 73 z nich, przegrywając zaledwie jedenaście. Okazuje się, że był ktoś, kto miał lepsze wyniki. Na nazwisko było mu Mourinho.

To właśnie Portugalczyk po pierwszym objęciu Chelsea szybko potwierdził, że był “The Special One”. Pierwsze 100 meczów na Wyspach Mourinho skończył z bilansem 73-18-9, więc poza taką samą liczbą zwycięstw zdobył trzy punkty więcej niż Guardiola w analogicznym okresie. Kolejni w zestawieniu największej liczby zwycięstw w pierwszych stu meczach są Manuel Pellegrini (65-17-18), sir Alex Ferguson (62-25-13) i Roberto Mancini (62-19-19).

Hiszpan miał ogromną okazję, by stać się numerem jeden. Wystarczyło wygrać w setnym meczu, w którym rywalem było Newcastle. 48-latek miałby wtedy 74 wygrane na koncie i ustanowiłby wynik, który trudno byłoby dogonić komukolwiek innemu w przyszłości. Przerwanie świetnej passy przyszło jednak w najgorszym momencie, z czego na pewno cieszą się choćby fani “The Reds”…

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz prezent!

500PLN
GRAMGRUBO500