Stoiczkow napisał list do Coutinho. “Cierpiałem jak Ty…”
05.02.2019

Kiedy po utracie Neymara Barcelona ściągnęła Dembele, a niecałe pół roku później Coutinho, raczej od tego drugiego oczekiwano magii. Po niezłym początku wszystko się zmieniło – teraz to “Cou” jest w cieniu młodego Francuza…

Sytuacja Brazylijczyka jest oczywiście niepokojąca i powoduje niemały hejt płynący w jego stronę. Osoby związane z klubem próbują mu pomóc, a jedną z nich okazał się Christo Stoiczkow. Jeden z najbardziej znanych zawodników “Dumy Katalonii” lat dziewięćdziesiątych napisał do Brazylijczyka otwarty list. Oto jego najciekawsze fragmenty.

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz prezent!

– Mój drogi Philippe, piszę te słowa, by przesłać Ci najbardziej szczere wsparcie w tym trudnym okresie, który przechodzisz. Wielu chciałoby być na Twoim miejscu, kiedy strzelałeś dwa gole z Sevillą. (…) Przy pierwszej bramce Messi oddał Ci rzut karny, to gest, który okazuje się jedynie najlepszym zawodnikom. (…) Barca nie jest łatwym klubem i przez swoje kilka pierwszych miesięcy cierpiałem jak Ty. Wiem, jak to jest, kiedy rzeczy nie idą po twojej myśli. Jestem pewien, że ciężką pracą i poświęceniem zrobisz krok naprzód, bo masz do tego odpowiednią jakość. Jesteś jednym z najlepszych zagranicznych piłkarzy, jacy grali w Barcelonie. (…) Ciesz się tym tak, jak cieszysz się grą dla Brazylii. Ja próbowałem cieszyć się grą tak, jak w barwach Bułgarii, i w końcu mi się udało. (…) Nigdy się nie zniechęcaj. Z tego co widziałem, fani są z Tobą i chcą, żeby Ci się udało. Zrozum, że są najlepszymi kibicami na świecie i zawsze będą Cię wspierać, tak jak robili to ze mną. (…) Proszę, nie myśl o innych klubach. Czytałem w prasie, że jest to coś, co może się wydarzyć. Nie ma innego klubu, jak nasz. To właśnie dlatego mówią, że to “więcej niż klub”. Nie znajdziesz innego, w którym będziesz miał Messiego, Suareza i całą resztę, przy której masz to, co kochasz robić – grać w piłkę. Życzę Ci wszystkiego najlepszego, z całego serca, jestem pewien, że napiszesz historię w Barcelonie. Głowa do góry! Wielki uścisk, Christo.

Nie będziemy się specjalnie rozczulać, ale trzeba przyznać, że Stoiczkow się postarał. W liście czuć ogromną dawkę pozytywnej energii, niemal ojcowskiej wręcz. Widać, że Christo pisał prostu z serca i nie ma tak nic, co miałoby zadziałać “pod publiczkę”. Nie wiemy jak to odbierze Coutinho, ale my byśmy się na jego miejscu na pewno uśmiechnęli i szli na kolejny trening z dziesięć razy większą ochotą. Następne mecze pokażą, czy u Coutinho znów zobaczymy radość z gry, czego mu oczywiście życzymy.

Wykorzystaj kod KASA120 i odbierz prezent!

3000PLN
GRAMGRUBO