Sarri piętnowany, Sarri zły. Początek ma… dokładnie jak Guardiola
22.02.2019

Hejt nie lubi próżni. Chyba trzeba pokusić się o takie stwierdzenie, bo idealny przykład obserwujemy właśnie na Wyspach. Po miesiącach czepiania się (zresztą słusznie) Mourinho, Portugalczyk ma nieco spokoju na urlopie. Jego miejsce zajął Maurizio Sarri, trener Chelsea.

Były opiekun Napoli wprowadził do Chelsea coś nowego, coś, co wydawało się mieć przyszłość. Ostatnie tygodnie, a może i nawet 2-3 miesiące, odwróciły sytuacje o 180 stopni. Włoch traci kontrolę, zawodnicy nie rozumieją jego pomysłu na grę, nie realizują założeń i wygląda to tak, jakby dążyli do tego, co stało się wcześniej z Mourinho i Conte.

Wszyscy widzimy, że atmosfera jest napięta, ale jednocześnie nieco zapominamy, czego Sarriemu udało się dokonać na Stamford Bridge. Okazuje się, że Włoch po 43 spotkaniach jako debiutant na Wyspach ma bardzo podobne liczby do tych, które wykręcił swego czasu Guardiola. Na wspomnianą liczbę meczów Sarri wygrał 28, zremisował sześć, a dziewięć przegrał. Bilans Guardioli wynosił… 27-9-7. Przeliczając to na punkty, w obu przypadkach wyszłoby ich po 90.

Może z obecnej perspektywy wygląda to szokująco, ale Hiszpan również miał gorszy okres. Dopiero dobrze przepracowane okienko transferowe pomogło mu zbudować zespół, jakiego oczekiwał. Patrząc na obecną (nie)dyspozycję niektórych zawodników Chelsea chyba też warto zadać sobie pytanie, czy problemem aby na pewno jest Sarri…

Odbierz darmowy zakład 20 zł 

Komentarze