Shawcross o ulubionym momencie kariery: “6:1 z Liverpoolem. Tylko się śmialiśmy”
03.04.2019

Kariera piłkarska to dla większości zawodników fenomenalna przygoda, z której wspomnienia zostają na całe życie. Nie chodzi nawet o to, czy jest się światową gwiazdą, czy raczej przeciętniakiem – w niemal każdym przypadku trafiają się historie, o których nie da się zapomnieć.

Tym razem o ulubione wspomnienie z całej kariery zapytano wychowanka Manchesteru United, od ponad dekady grającego w Stoke City. Ryan Shawcross, kapitan “The Potters”, mimo że nigdy nie był wirtuozem piłki, miał okazję grać przeciwko najlepszym piłkarzom świata i być częścią wielkich spotkań. Jednym z nich bez wątpienia był pogrom Liverpoolu, który wygrał w “zestawieniu” angielskiego obrońcy.

– 6:1 przeciwko Liverpoolowi. Prowadziliśmy 5:0 po pierwszej połowie, a kiedy zeszliśmy do szatni nikt nie powiedział nawet słowa – po prostu wybuchnęliśmy śmiechem – wyznał Shawcross.

To szokujące, ale wspomniany mecz miał miejsce niecałe cztery lata temu, w ostatniej kolejce sezonu 2014/2015. Rok po tym, kiedy “The Reds” bili się o mistrzostwo. Co ciekawe, był to ostatni mecz w Liverpoolu dla Stevena Gerrarda, który zdobył wtedy nawet honorową bramkę. Szkoda, że musiał żegnać się z ukochanym klubem w takich okolicznościach…

Odbierz darmowy zakład 20 zł 

3000PLN
GRAMGRUBO