Kolumbia: Sędzia uznał bramkę pokazując gest VAR. W Kolumbii nie ma VARu…
10.04.2019

Długo czekaliśmy na VAR na najwyższym poziomie i trzeba przyznać, że dzięki niemu w piłce jest więcej sprawiedliwości. Mimo tego wciąż pojawiają się kontrowersje, a arbitrzy czasem podejmują decyzje, które nijak mają się do tego, co widzieli na ekranie. O ile w ogóle widzieli…

Odbierz darmowy zakład 20 zł 

Do głowy automatycznie przychodzą sędziowie (m.in. jeden z Polski), którzy są tak pewni swego, że nie chcą konfrontować swojej decyzji z nagraniem wideo, a nawet swoim pomocnikiem w słuchawce (ostatni mecz Juventus – Milan). To jednak i tak komfortowa sytuacja, bo VAR w razie czego po prostu jest. Nie wszyscy mają takie “luksusy”.

Przekonali się o tym zawodnicy Atletico Bucaramanga i Santa Fe, w 14. kolejce kolumbijskiej Categoria Primera A (najwyższa liga). Bramki padały po 70. minucie, a Atletico musiało gonić wynik po trafieniu gości w 73. minucie. Ostatecznie Gospodarze wygrali 2:1, jednak przy wyrównującej bramce było trochę kontrowersji.

Zawodnicy kłócili się między sobą, próbując wpłynąć na decyzję zarówno głównego arbitra, jak i liniowego. Wilmar Roldan – najbardziej znany kolumbijski sędzia – skonsultował się ze swoim asystentem, po czym wskazał na środek boiska i potwierdził trafienie… gestem VAR. Wszystko fajnie, gdyby nie to, że w Kolumbii VARu jeszcze nie ma…

Ludzie nie mając najlepszych, najnowocześniejszych rzeczy, często przynajmniej udają, że jest inaczej. Wizualne przerabianie samochodów na “bogatsze” wersje, podróbki markowych ubrań i inne przykłady naginania rzeczywistości. Jak widać w piłce jest podobnie – nawet jeśli nie ma VARu, można przynajmniej poudawać i poczuć się, jakby był…

Odbierz darmowy zakład 20 zł 

500PLN
GRAMGRUBO500