Lisowski: – Rozumiem trenera Skowronka. Będę cierpliwie czekał na swoją szansę
01.09.2019

Latem tego roku Wojciech Lisowski trafił do Stali Mielec, w której jeszcze nie zdążył zadebiutować. Porozmawialiśmy z nim właśnie o tym, a także o wielu innych tematach. Oczywiście nie mogło zabraknąć pytania o klub z Katowic, z którym 27-latek spadł do II ligi. Zapraszamy. 

Wracasz jeszcze wspomnieniami do poprzedniego sezonu?

Już nie bardzo. Oczywiście mam świadomość, że nie sprostaliśmy zadaniu, ale nie mogę wiecznie o tym rozmyślać. Teraz mam nowe zadania i cele w Stali.

Z perspektywy czasu, co się wydarzyło, że GKS Katowice spadł do II ligi?

Nie ma złotego środka. Na nasz spadek złożyło się wiele czynników. Niestety efekt był taki, że spadliśmy. Tak jak mówiłem, mnie już w Katowicach nie ma, dlatego nie chcę o tym mówić. Myślę jednak, że w klubie są osoby, które rozwiążą problem.

Problem nadal występuje. Ponad rok bez zwycięstwa na własnym stadionie.

Obserwuję co dzieje się w Katowicach. Kibicuję kolegom, których poznałem w klubie. Nie mam jednak pojęcia dlaczego chłopacy nie mogą się przełamać. Może to kwestia tego, co dzieje się w środku?

Co się dzieje w środku?

Chyba mnie źle zrozumiałeś. Chodziło mi o mentalność. W piłce jest tak, że o sukcesie w 70% decyduje głowa. Tak długa czarna seria nie jest normalna. Co prawda do drużyny dołączyli nowi piłkarze, ale może pozostałości z poprzedniego jeszcze działają na szatnię.

Żałujesz roku spędzonego w Katowicach?

Nie żałuję, ponieważ nawet z porażek można wyciągnąć lekcję. Widocznie musiałem przeżyć w karierze spadek z ligi. Chcę z tego wyciągnąć wnioski i już nigdy tego nie powtórzyć.

Trafiłeś do Stali Mielec, w której jak na razie masz problem z wywalczeniem sobie pierwszego składu. To dla ciebie nowa sytuacja, ponieważ w poprzednich klubach grałeś. Jak sobie z tym radzisz?

W poprzednim sezonie Stal zajęła trzecie miejsce. Trener zostawił z tamtej drużyny ponad 90% składu. Miałem więc świadomość, że będzie duża rywalizacja. Ciężko pracuję i cierpliwie czekam na swoją szansę. Mam nadzieję, że moja postawa na treningach zostanie doceniona. Pamiętajmy jednak, że jesteśmy liderem i nie zmienia się czegoś, co dobrze funkcjonuje.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Jakim szkoleniowcem jest Artur Skowronek?

Trener jest profesjonalny w tym, co robi. Zwraca uwagę na wszystkie najdrobniejsze szczegóły. Oczekuje również od nas szczerości i zaangażowania. Z czym nie mamy problemu, bo wszyscy widzimy jakie są efekty, gdy wykonujemy polecenia szkoleniowca.

Trener dużo z wami rozmawia?

Do każdego podchodzi indywidualnie. Mamy również indywidualne analizy. Także komunikacja na linii trener-piłkarze jest na dobrym poziomie.

Rozmawiałeś z nim o swojej sytuacji?

Oczywiście. Rozmawiamy o wszystkim. Trener widzi, że się staram i sumiennie podchodzę do treningów. Uważa jednak, że nie można zmieniać czegoś, co dobrze funkcjonuje. I ja to rozumiem, dlatego nadal będę dawał z siebie wszystko i cierpliwie czekał na swoją szansę.

Jesteś rozważany na pozycję środkowego obrońcy?

Jak przychodziłem do Stali, to rozmawiałem z trenerem o tym, że jest taka możliwość. Mamy jednak czterech środkowych obrońców i wydaje mi się, że na ten moment ta opcja nie jest rozważana.

Początek mimo wszystko nie był udany w waszym wykonaniu. Łącznie straciliście już siedem bramek. Chyba trochę za dużo, jak na pięć kolejek?

Przede wszystkim liczy się liczba punktów, którą zdobyliśmy. Możemy tracić jeszcze więcej bramek, jeśli będziemy więcej strzelać. Jesteśmy liderem i to jest najważniejsze. Choć oczywiście pracujemy nad błędami, które popełniliśmy w pierwszych kolejkach. Sztab trenerski cały czas analizuje nasze mecze.

W szatni otwarcie rozmawiacie o awansie?

Cel jest jasno postawiony. Chcemy awansować, ale nie jest też tak, że wybiegamy daleko w przyszłość i głowami jesteśmy już w Ekstraklasie. Do tego jeszcze daleka droga.

Fot. Facebook Wojciech Lisowskiego

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

typy dnia
kurs 1.77
Włochy - Armenia
Armenia strzeli gola
NIE
kurs 3.25
Irlandia - Dania
Zwycięzca
X
kurs 1.97
Polska - Słowenia
Obie strzelą
TAK
kurs 2.14
Niemcy – Irlandia Północna
Liczba goli 3,5
+
1000PLN
Oferta VIP!
GRAMGRUBO