Szwedzkie sposoby na Anglików
06.07.2018
kurs 3.35
Mistrzostwa Świata
Szwecja - Anglia
X

– Anglikom będzie bardzo trudno strzelić Szwedom gola i myślę, że to właśnie oni wygrają ten ćwierćfinał, który zapowiada się na wyjątkowo ciekawy mecz z zażartą walką o każdą piłkę do końca – to opinia Svena-Gorana Erikssona, szwedzkiego trenera, który w latach 2001-2006 prowadził reprezentację… Anglii.

W tym okresie Anglicy pod wodzą Erikssona cztery razy spotykali się ze Szwedami (w tym dwukrotnie w finałach mistrzostw świata) i ani razu nie wygrali z ekipą Trzech Koron. W towarzyskich meczach raz zremisowali 1:1 i raz przegrali 0:1. Podczas Mundialu 2002 w Korei i Japonii padł remis 1:1, a cztery lata później w Niemczech spotkanie zakończyło się remisem 2:2. W obu przypadkach Szwedzi odrabiali straty i doprowadzali do wyrównania. W tym drugim spotkaniu gola na wagę punktu strzelili w 90. minucie.

Ogółem w meczach o stawkę (eliminacje i finały mistrzostw świata i Europy) Szwecja i Anglia grały osiem razy w latach 1988-2012. Bilans tych meczów jest korzystny dla Szwedów (2-5-1 bramki 9-8). Za to bilans wszystkich meczów jest remisowy (7-9-7). Co ciekawe, Anglicy pięć z siedmiu zwycięstw nad Szwedami odnieśli do 1968 roku, więc jest to już nieco zamierzchła historia.

Z biegiem lat coraz więcej szwedzkich piłkarzy wyjeżdżało grać w angielskiej lidze, co przyniosło również lepszą grę reprezentacji w meczach z Anglią. To doświadczenie może zaprocentować również teraz, w pojedynku o półfinał rosyjskiego Mundialu, twierdzi wspomniany Eriksson: – Oglądałem mecze 1/8 finału Szwecji ze Szwajcarią (1:0) i Anglii z Kolumbią (1:1, karne 4-3) i muszę przyznać, że lepiej wypadła Szwecja, głównie ze względu na świetną, kompaktową obronę. Prowadząc jedną bramką potrafiła utrzymać wynik do końca regulaminowego czasu, natomiast Anglia w podobnej sytuacji straciła gola w ostatnich minutach, musiała grać w dogrywce i wygrała dopiero po rzutach karnych – powiedział był selekcjoner Anglików w wywiadzie dla szwedzkiego dziennika “Expressen”.

Kawałek historii…

W meczu o stawkę Anglii udało się pokonać Szwecję (3:2) dopiero w 2012 roku, podczas fazy grupowej mistrzostw Europy. Potem obie reprezentacje zmierzyły się jeszcze raz w towarzyskim spotkaniu (4:2 dla Szwecji), w którym wszystkie gole dla zwycięzców strzelił… Zlatan Ibrahimović. Kat Anglików nie został powołany do kadry na tegoroczny Mundial, co zdaniem ekspertów i kibiców poprawiło atmosferę w zespole.

W przeciwieństwie do poprzednich turniejów, szwedzka drużyna jest lepiej zorganizowana i potrafi do końca wykonywać założone wcześniej zadania. Ta żelazna dyscyplina może okazać się zmorą Anglików. Wprawdzie eksperci z firmy bukmacherskiej Etoto stawiają na zwycięstwo Anglików (kurs 1.95), ale naszym zdaniem to nie jest wcale takie pewne po 90 minutach. Naszym zdaniem w tym spotkaniu nie należy spodziewać się dużej liczby goli (typ na poniżej 2.5 po kursie 1.47), i kto wie czy zarówno do przerwy oraz po 90 minutach nie będzie remis (kursy 1.83 i 3.35). Naszym zdaniem Anglików może czekać kolejna dogrywka na tym Mundialu.

Komentarze