Strefa niższych lig: Wszyscy wrócili do grania
03.09.2020

Na początku sierpnia do gry wróciła III liga, która była pierwszym z poziomów, który szybko zakończył poprzedni sezon. Teraz do gry przystąpiły dwa poziomy centralne, gdzie jeszcze kilka tygodni temu toczyła się walka o ligowe punkty i “rozstawienie” na sezon 2020/2021. Kto jak zaczął? Przekonajcie się w naszym podsumowaniu.

I liga

Na zapleczu największym echem odbiło się spotkanie Radomiaka z Widzewem. “Gospodarze” rozgrywający mecz w Pruszkowie nie mieli kłopotów w nowym miejscu i rozbili, jakkolwiek to zabrzmi, beniaminka z Łodzi. Trzeba jednak przyznać, że dużą rolę odegrał Wojciech Pawłowski, który robił, co mógł, by to rywal strzelił jak najwięcej goli.

Z dużo lepszej strony pokazali się pozostali beniaminkowie, którzy zgodnie wygrali 3:0. O ile triumf Górnika Łęczna nad GKS-em Bełchatów nie dziwi, o tyle już taki triumf Resovii w Niepołomicach był lekką niespodzianką.

Poza tym pewne zwycięstwa spadkowiczów z Ekstraklasy – ŁKS i Arka w piątkowych meczach otwierających sezon wygrały po 4:0. Łodzianie w Opolu, zaś Arka w Wodzisławiu, gdzie jako gospodarz występuje GKS Jastrzębie. Na uwagę zasługuje rzut wolny Szymona Drewniaka ustalający wynik meczu, a także dublet Juliusza Letniowskiego. Ten ostatni także w pucharowym meczu trafił dwukrotnie i trzeba przyznać, że to bardzo mocne wejście do drużyny pomocnika wypożyczonego z Lecha Poznań.

Nie zawiedli inni kandydaci do awansu, a więc Termalica czy Miedź Legnica również zgarniając komplety punktów.

Z kolei bardzo ciekawie było w Głogowie. Tam Chrobry w 90. minucie stracił komplet punktów w meczu z Koroną, ale wcześniej miał dwa rzuty karne, z których Michał Ilków-Gołąb wykorzystał tylko jednego. Po meczu bardzo duże pretensje do pracy arbitrów miał Maciej Bartoszek.

II liga

Z przytupem na poziom centralny wrócił Hutnik Kraków, który po dobrym meczu wygrał z GKS-em Katowice 3:2. Co ciekawe mecz odbył się na obiekcie Garbarni, gdyż stadion w Nowej Hucie jeszcze nie spełnia wymogów drugoligowych. Gospodarze chcieli przełożenia meczu, później zmiany gospodarza, ale na to nie przystali katowiczanie. Z perspektywy czasu mogą teraz żałować…

W ślady Hutnika poszli inni beniaminkowie. Sokół Ostróda ograł rezerwy Lecha, zaś KKS Kalisz nie miał kłopotów z Błękitnymi. Gorzej spisał się duet Śląsk II Wrocław i Motor Lublin. Jedni i drudzy byli bardzo nieskuteczni w domowych meczach. Wrocławian zatrzymał Mikołaj Biegański golkiper Skry, zaś Motor nie mógł sobie poradzić z Rafałem Misztalem ze Znicza Pruszków, dzięki czemu Skra wygrała 1:0, a pruszkowianie 2:1.

Inny młody bramkarz – Wiktor Kaczorowski – również w dużej mierze przyczynił się do kompletu punktów swojej drużyny. Golkiper Stali Rzeszów obronił rzut karny wykonywany przez Mariusza Szuszkiewicza przy stanie 1:1. Później to Żurawie miały jedenastkę, którą Wojciech Reiman zamienił na gola i trzy oczka dla Stali w meczu z Górnikiem Polkowice. Co ciekawe tych ostatnich prowadzi teraz Janusz Niedźwiedź, który poprzednio prowadził właśnie rzeszowski klub.

Wśród spadkowiczów z I ligi różne nastroje, choć raczej pozytywne. Chojniczanka wygrała z Pogonią Siedlce 4:2 w najlepszym meczu 1. kolejki, Wigry Suwałki pokonały Olimpię Elbląg 2:1 w mini derbach Warmii i Mazur. Najgorzej wypadła Olimpia Grudziądz, która przegrała w Bytovie 2:0. Co ciekawe Bytovia straciła przed sezonem Karola Czubaka, ale wypożyczyła w jego miejsce Kacpra Sezonienke z Lechii Gdańsk. 17-letni napastnik w ligowym debiucie popisał się dubletem i od razu rozbudził apetyty, by zostać następcą trzy lata starszego kolegi, który jest już w Widzewie.

III liga

I grupa

Jak burza idą rezerwy Legii Warszawa. Kolejny mecz i kolejna wygrana. Tym razem 6:1 nad GKS-em Wikielec. Najlepsi na boisku? Zawodnicy rocznika 2003 czyli Radosław Cielemęcki i Szymon Włodarczyk, którzy ustrzelili po dublecie.

Warszawianom udało się wyjść na prowadzenie, dzięki remisowi Świtu Nowy Dwór Mazowiecki w Radomiu z Bronią. Ponadto wygrane Legionovii – z Polonią Warszawa – a także Pogoni Grodzisk Wielkopolski czy Lechii Tomaszów Mazowiecki. Lada moment do prowadzącej dwójki może dołączyć Sokół Aleksandrów Łódzki, który ma 7 punktów i jeden zaległy mecz w zanadrzu.

Bardzo ładne, i zwycięskie, gole strzelali dwaj zawodnicy Ursusa Warszawa. Patryk Kamiński wyrównał stan meczu z Concordią Elbląg na 1:1, a po chwili jego kolega Mikołaj Neuman dał prowadzenie Traktorkom po efektownym rogalu z lewej nogi.

Wydarzenie weekendu? Poza wysoką wygraną Legii, na pewno wyczyn Kamila Zalewskiego. Olimpia Zambrów wygrała z Ruchem Wysokie Mazowieckie 4:1, a Zalewski strzelił wszystkie gole dla Olimpii!

II grupa

Bardzo szybko formuje się grupa zespołów, które będą walczyły o awans w drugiej grupie. Tutaj komplet punktów po pięciu kolejkach na koncie Raduni Stężycy i Polonii Środy Wielkopolskiej. O ile Radunia nie miała w weekend kłopotów z Kotwicą Kołobrzeg, o tyle już Polonia była bliska nie tyle utraty punktów, co porażki. Jarota Jarocin prowadził już 2:0, ale wtedy do gry weszli Michał Górzyński, Adrian Szynka, a w w 96. minucie Damian Buczma, po którego trafieniu sędzia od razu zakończył spotkanie!

Kroku tej dwójce dotrzymuje Bałtyk Gdynia, który teraz ograł rezerwy Pogoni Szczecin 1:0.

Pierwszą wygraną w sezonie odniosła Elana Toruń, która rozjechała Flotę na wyjeździe aż 4:0. Mogło być nawet wyżej, ale jeszcze w pierwszej połowie rzutu karnego nie wykorzystał Matus Marcin. Torunianie nadal mają dwa mecze zaległe i zapewne cel, jak najszybciej wrócić na poziom centralny.

Warto jeszcze wspomnieć o derbach Koszalina, w których górą była Gwardia, pokonując Bałtyka 3:0.

Jednak najładniejszego gola weekendu strzelił Rafał Leśniewski z Nielby Wągrowiec, który w ostatniej minucie przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu – 4:0 – nad Górnikiem Konin.

III grupa

W przedostatniej z grup doszło do meczu na szczycie we Wrocławiu. Ruch przed tygodniem stracił pierwsze punkty, remisując u siebie z Piastem Żmigród. Tym razem pojechał na spotkanie ze Ślęzą i wrocławianie znowu dali znać o sobie. Czwarty mecz ligowy, czwarte zwycięstwo, a przecież po drodze pokonali jeszcze II-ligowe Wigry Suwałki w Pucharze Polski. Drużyna Grzegorza Kowalskiego bardzo dobrze wchodzi w sezon i będzie jednym z kandydatów do awansu do II ligi.

Polonia Bytom ma za sobą dopiero drugi mecz, ale tym razem w derbach z rezerwami Górnika Zabrze padł tylko remis, a to m.in. za sprawą posiłków zabrzan z pierwszej drużyny. Dwa gole Ishmaela Badoo dały KSG punkt na stadionie Szombierek.

IV grupa

Nadal bez straty punktów lider z Puław. Wisła tym razem wygrała 3:2 z Lewartem i po siedmiu spotkaniach ma komplet punktów. Co ciekawe drugi w tym sezonie hat-trick po stronie Łukasza Kacprzyckiego, który już strzelił 8 goli.

Drugim klubem z kompletem zwycięstwo jest Podhale Nowy Targ, tyle że przez wiele zawiłości, nowotarżanie mają rozegrane… trzy mecze! W nich jednak na tyle dobrze punktowali, że są na piątym miejscu. Przed nimi m.in. sensacyjny beniaminek z Łagowa, który ostatnie punkty, przeciwko Siarce, zdobył w dość kontrowersyjnych okolicznościach.

Warto wspomnieć przy okazji właśnie o Siarce i KSZO. Dwie znane firmy kompletnie sobie nie radzą na początku rozgrywek i w pięciu meczach jedni i drudzy zgarnęli ledwie 6 punktów.

Mecz weekendu? Starcie w Kraśniku. Wisła Sandomierz prowadziła po 12. minutach już 3:0 z miejscową Stalą, ale gospodarze jeszcze przed upływem godziny gry doprowadzili do remisu. Ostatecznie sandomierzanie zadali decydujący cios i wygrali 4:3, dzięki czemu nadal są wiceliderem rozgrywek.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO