Sędzia techniczny meczu PSG-Basaksehir miał za sobą próbę samobójczą

Sebastian Coltescu to postać, o której od wczorajszego spotkania PSG-Basaksehir jest bardzo głośno. Sędzia techniczny nazwał asystenta trenera mistrza Turcji “negru” (po rumuńsku oznacza to “czarny”). Jak się okazuje, arbiter już wcześniej był bohaterem głośnej historii.

Przerwany mecz Ligi Mistrzów

Podczas meczu Paris Saint-Germain – Basaksehir już w pierwszym kwadransie doszło do skandalu. Boisko po czerwonej kartce opuścił Demba Ba, na co żywiołowo zareagowali piłkarze mistrza Turcji oraz asystent trenera, Pierre Webo. Podczas zdarzenia sędzia techniczny spotkania, Sebastian Coltescu nazwał byłego piłkarza Osasuny i Fenerbahce “negru”. To słowo po rumuńsku oznacza “czarny”.

Wobec zachowania arbitra piłkarze Basaksehiru się zbuntowali i podjęli decyzję o niekontynuowaniu dalszej gry. Spotkanie najpierw przerwano, a następnie anulowano.

Reakcje w Rumunii po zachowaniu sędziego

Po tym incydencie Sebastian Coltescu jest na ustach całego świata. W Rumunii głosy co do jego zachowania są jednak podzielone. Wszystko dlatego, że ponad 10 lat temu arbiter próbował popełnić samobójstwo, jak informuje rumuński dziennikarz Emmanuel Rosu. Powodem takiej decyzji miało być odebranie licencji sędziego międzynarodowego, a także problemy osobiste. Dlatego tamtejsze media martwią się o życie arbitra.

Z drugiej strony, rumuński minister sportu już zabrał głos w sprawie zachowania arbitra, ganiąc go za rasistowski komentarz pod adresem Pierre’a Webo.

Zdecydowanie potępiam wszelkie komentarze, które można zinterpretować jako rasistowskie, ksenofobiczne lub dyskryminujące – powiedział Ionut Stroe dla stacji telewizyjnej DigiTV.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO