Jacek Gmoch: Jerzy Brzęczek nie wykorzystał potencjału kadry

Nowy trener reprezentacji będzie miał przed sobą trudne zadanie – w krótkim czasie przygotować zespół do eliminacji Mistrzostw Świata. W 1976 roku w podobnej sytuacji był Jacek Gmoch, który objął zespół narodowy sześć tygodni przez meczem eliminacyjnym z Portugalią. Były selekcjoner podzielił się swoimi opiniami na temat pracy Jerzego Brzęczka z kadrą, a także obecną jej sytuacją w rozmowie dla “FutbolNews.pl”.

Zaskakująca decyzja

Jacek Gmoch przyznał, że pożegnanie Jerzego Brzęczka z reprezentacją Polski było dla niego sporą niespodzianką. Były selekcjoner kadry stwierdził, że mimo kilku dobrych momentów, dotychczasowy trener nie wyciągnął z zespołu maksimum, mimo planów – choćby w stawianiu na młodzież.

Ta decyzja zaskoczyła wszystkich, bo w marcu zaczynamy eliminacje. Wiemy o naszej kadrze, że ma potencjał. Może nie na mistrza świata, ale na stworzenie dobrej drużyny narodowej, powyżej europejskiej średniej. Czy można powiedzieć, że trener Jerzy Brzęczek wykonał swoje zadanie? Myślę, że było kilka dobrych momentów, ale my w tej chwili mamy apetyt na więcej. Nasi zawodnicy, także ci młodzi, grają w solidnych europejskich drużynach. Nie powiem, że trener nie podejmował prób – młodzi dostali swoje szanse, część dobrze się spisywała i pozostała w kadrze na dłużej. Trzeba mieć jednak drużynę na 90 minut z dogrywką, a czasu nowy trener będzie miał niewiele – powiedział były selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie dla “FutbolNews.pl”

Powiedziałbym, że ta drużyna potrafiła coś pokazywać przez 40 minut. Czasami wyszedł atak pozycyjny czy wysoki pressing. Mieliśmy jednak problemy z bocznymi obrońcami, a husarzy z kadry Nawałki się postarzeli i przez moment nie było ich godnych następców. Koncepcja częściowo została zrealizowana, ale trener nie potrafił wykorzystać potencjału zarówno młodych, jak i starych piłkarzy kadry. Na tej linii to wszystko się skomplikowało – dodał Jacek Gmoch.

Jacek Gmoch przyznał, że raczej nie spodziewa się, że Zbigniew Boniek podjął decyzję o zwolnieniu trenera w oparciu o wewnętrzne konflikty.

Znam na tyle prezesa Bońka i ludzi wokół niego, że raczej to zwolnienie nie jest wynikiem jakichś prywatnych konfliktów. Chodzi o wynik i niewykorzystanie w pełni potencjału kadry – przyznał Gmoch.

Cel nowego selekcjonera – wykorzystać możliwości Lewandowskiego?

Jednym z wyzwań nowego selekcjonera będzie bez wątpienia wykorzystanie Roberta Lewandowskiego, który w minionym roku osiągnął wszystko, co było możliwe. Kapitan reprezentacji Polski nie przyczynił się jednak do sukcesów w barwach narodowych. Jacek Gmoch rozważa, czy piłkarz Bayernu powinien być wciąż centralną postacią czy częścią całego kolektywu.

Robert Lewandowski to piłkarz klasy światowej – wygrał wszystko, co można było wygrać w klubie. Niektórzy twierdzą, że w gradacji imprez piłkarskich najważniejsze są Mistrzostwa Świata, a na tym polu Robert nie miał na razie wielkich dokonań. I teraz trzeba zadać pytanie – czy budować kadrę wokół niego? Może tu powstał pewien konflikt – problem w koncepcji trenera, którą musiał przedstawić – powiedział były selekcjoner.

Jacek Gmoch widzi w roli selekcjonera Czesława Michniewicza

Jaką decyzję podejmie Zbigniew Boniek? Jacek Gmoch stwierdził, że prezes PZPN-u wykorzysta swoje kontakty, żeby pozyskać nowego trenera. Były selekcjoner uznał, że kandydatem na nowego selekcjonera może być ktoś z zagranicy, aczkolwiek polski kierunek także wydaje się realny.

Prezes Boniek jest człowiekiem “światowym” – zarówno jako piłkarz, jak i prezes. Ma swoje kontakty i być może jest jakiś trener, na który w dodatku stać PZPN, który też pasuje do koncepcji i planu na budowę zespołu. I jego możliwości przebiły te, które może zaoferować Jerzy Brzęczek. 

Kandydatem na selekcjonera może być również polski trener. Myślę tu o trenerze Michniewiczu, z którego kadry młodzieżowej część piłkarzy już trafiła do pierwszej reprezentacji. To tylko moje dywagacje, ale ten trener zna piłkarzy – a prowadzona przez niego kadra U-21 pokazała, że jest w stanie rywalizować z najlepszymi wśród rówieśników. Na więcej dywagacji na razie jest za wcześnie – przyznał Jacek Gmoch.

Wspomnienia sprzed 45 lat

Należy dodać, że nowy selekcjoner reprezentacji Polski będzie mieć przed sobą trudne wyzwanie. Będzie musiał przygotować zespół do eliminacji Mistrzostw Świata i trudnych meczów wyjazdowych z Anglią i Węgrami. W podobnej sytuacji był 45 lat temu Jacek Gmoch, który objął reprezentację sześć tygodni przed meczami eliminacyjnymi.

Mogę powiedzieć, że na przygotowanie do eliminacji Mistrzostw Świata 1978 miałem jeszcze mniej czasu – tylko sześć tygodni. Znałem jednak wtedy tę kadrę bardzo dobrze – wspomina Jacek Gmoch w rozmowie dla “FutbolNews.pl”.

W tamtych eliminacjach Mistrzostw Świata Polska zajęła pierwsze miejsce z kompletem zwycięstw. Zespół wygrał wtedy po dwa mecze z Portugalią, Danią i Cyprem. Może przyszły trener reprezentacji również podoła trudnemu wyzwaniu?

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO