Lech Poznań zaprzecza doniesieniom o incydencie z udziałem Pedro Tiby

Lech Poznań znalazł się na celowniku sportowych mediów tym razem nie z powodów piłkarskich. Z informacji Krzysztofa Stanowskiego wynikało, że Pedro Tiba miał wyrzucić z szatni dyrektora sportowego klubu, Tomasza Rząsę.

Problemy Lechitów w lidze

W miniony piątek Lech Poznań w meczu ligowym zmierzył się u siebie z Zagłębiem Lubin. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co było szczególnie rozczarowującym wynikiem dla piłkarzy “Kolejorza”. Podopieczni Dariusza Żurawia znajdują się bowiem dopiero na dziesiątym miejscu i mają zaledwie pięć punktów przewagi nad strefą spadkową.

Incydent po meczu z Zagłębiem

Słabsza postawa drużyny z Poznania mogła mieć wpływ na atmosferę wewnątrz klubu. Z informacji Krzysztofa Stanowskiego wynikało, że Pedro Tiba wyrzucił z szatni Tomasza Rząsę. Dyrektor sportowy miał przekazać Portugalczykowi pamiątkową koszulkę z okazji setnego występu piłkarza w barwach “Kolejorza”. 32-latek miał przyznać, że to nieodpowiedni moment i miał wyprosić z szatni pracownika klubu.

Całą sprawę postanowił zbadać dziennikarz “Interii”, Radosław Nawrot. Z jego ustaleń wynika, że Lech Poznań zaprzecza, jakoby taka sytuacja miała miejsce po piątkowym meczu. Pedro Tiba faktycznie miał odmówić odebrania koszulki, aczkolwiek nie wyprosił Tomasza Rząsy z szatni ani go nie zbeształ w otoczeniu innych Lechitów.

Cierpliwość się kończy?

Lech Poznań w tym tygodniu rozegra dwa spotkania – w Pucharze Polski z Radomiakiem i w lidze z Wisłą Płock. Z medialnych doniesień wynika, że w razie porażek pozycja Dariusza Żurawia może być zagrożona.

Fot. Lech Poznań

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO