Obrona z losowania – to od defensywy Barcelony w dwumeczu z PSG najwięcej będzie zależało
16.02.2021

Bęben maszyny losującej jest pusty, następuje zwolnienie blokady i rozpoczynamy losowanie czteroosobowego (a czasem i trzyosobowego) bloku defensywnego FC Barcelony. Tak wygląda sytuacja w obronie Dumy Katalonii w sezonie 2020/2021. Dlatego też prawidłowe funkcjonowanie tej właśnie formacji będzie kluczem do sukcesu w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z PSG. – Jeśli szukać aktualnie słabych punktów Blaugrany to znajdują się one w zdziesiątkowanej kontuzjami obronie stwierdził w rozmowie dla FutbolNews.pl, Michał Zawada soci nr 77544 katalońskiego klubu.

Niezniszczalny Alba

Łącznie w 34 dotychczasowych meczach Barcy we wszystkich rozgrywkach, Ronald Koeman zestawiał defensywę w aż 18 konfiguracjach. A i tak, zdaniem Michała Zawady, najlepsi obrońcy nie mieli okazji występować wspólnie w sezonie 2020/2021. – Ronald Araujo, który niestety nie zagra z PSG, pomijając błąd z Eibarem, nie schodzi poniżej niesamowitego poziomu. Jordi Alba nie ma zmiennika, bo Junior Firpo może go zmieniać jedynie w meczach z rywalami klasy Deportivo Alaves – choć akurat z nimi rozegrał swój najlepszy mecz, od kiedy gra w Barcelonie – uważa Zawada.

Początek sezonu pokazywał z kolei, że Gerard Pique jest w o wiele lepszej dyspozycji niż Clement Langet i Samuel Umtiti. Jego ewentualny powrót na mecz z PSG byłby niezwykle istotny, choć z drugiej strony nie wiemy też w jakiej jest dyspozycji. Dobre momenty (od 4 do 6 tygodni) na prawej obronie miał Sergino Dest. Od grudnia jest jednak albo kontuzjowany, albo nie gra tak dobrze jak wcześniej. To byłoby zatem optymalne ustawienie formacji obronnej. A ilu z wymienionych przeze mnie piłkarzy mamy zdrowych? W zasadzie tylko Alba nie narzeka na problemy zdrowotnedodał soci katalońskiego klubu.

Wspomniani przez Zawadę piłkarze, faktycznie w bieżącej kampanii nie mieli okazji jeszcze wystąpić wspólnie. Gerard Pique ze względu na kontuzje kolana pauzuje od końca listopada i z tego powodu koło nosa przeszło mu już 20 spotkań. W roli lidera środka obrony znakomicie odnalazł się Araujo, ale ze względu na skręcenie kostki, Urugwajczyk nie będzie do dyspozycji Koemana w rywalizacji z 9-krotnymi mistrzami Francji. Wcześniej zaś miesiąc zabrał mu uraz mięśnia. Desta praktycznie cały styczeń również męczyły problemy z mięśniami. Okazem zdrowia jest więc tylko Alba. Jemu co prawda również z powodu komplikacji mięśniowych zdarzało się pauzować, ale krótko, i co najważniejsze, dawno temu, bo w październiku.

Mingueza – znak zapytania

Wracamy zatem do rzeczywistości. Krawiec Koeman musi zatem szyć z takiego materiału jaki ma pod ręką. W starciu 23. kolejki La Liga z Deportivo Alaves w obronie grali Junior Firpo, Clement Langlet, Frenkie de Jong oraz Oscar Mingueza. Zdaniem Zawady defensywa nie wygląda w sobotę źle, ale w rywalizacji z finalistą poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, w pierwszym składzie powinien pojawić się tylko ostatni z wymienionych graczy. – Mingueza, Pique, Dest, Jordi Alba – takie zestawienie na wtorek typuje nasz ekspert (zakładając oczywiście ustawienie z czwórką obrońców).

Mingueza będzie występował na boku, zatem potrzebny również będzie ktoś do asekuracji. – To rzetelny piłkarz, ale nie mam żadnych podstaw, aby wierzyć, że nie popełni jakiegoś błędu. Podobnie rzecz ma się z Clementem Langletem czy Samuelem Umtitim. Może być zatem i tak, że Barcelona sama stworzy sobie problem nie do rozwiązaniatłumaczy swoje odczucia wobec 21-letniego wychowanka Michał Zawada.

Może się jednak zdarzyć i tak, że w centrum obrony, holenderski szkoleniowiec zdecyduje się postawić na swojego rodaka, de Jonga. – Szkoda jednak Holendra na defensywę, bo kreuje duże sytuacji, znakomicie wchodzi z drugiej linii, dobrze także rozumie się z kolegami. To jest jednak dwumecz i tutaj trzeba pamiętać, że stracone gole naprawdę dużo kosztują – przyznał Zawada.

Dla kibiców 5-krotnego triumfatora Ligi Mistrzów najważniejszą informacją jest oczywiście brak Neymara (nie zagra również Angel Di Maria). Zawada podkreśla jednak, że radość z tego faktu jest zdecydowanie przedwczesna. – Nieobecność Neymara to oczywiście dla fanów spory kamień z serca, ale nie zapominajmy jednak, że w Paryżu jest jeszcze i Mauro Icardi i Kylian Mbappe, zatem w PSG cały czas ma kto straszyć.

Dobry omen

W próbie generalnej przed starciem z „Les Parisiens” Barca rozgromiła Deportivo Alaves 5:1. Nie ma co oczywiście z tej efektownej wygranej wyciągać daleko idących wniosków, niemniej jest to dobry omen przed Ligą Mistrzów.

Patrząc na klasę rywala, pokazać mogło się kilku młodych zawodników. Deportivo czekało tylko na kontry albo na błąd przeciwnika w środku boiska, zatem z przyjemnością patrzyło się na grę Barcelony. Widać, że ten zespół coraz lepiej prezentuje się fizycznie. Dobrze w końcu wygląda gra w ofensywie i nie tylko piłkarzy z podstawowego składu, bo Trincao ostatnio do nich dołączył. Znakomity początek roku notuje Antoine Griezmann, który w Barcy nigdy nie gra tak dobrze jak teraz. Leo Messi – wiadomo, cały czas jest świetny. Dobrze prezentuje się również Ousmane Dembele. Jeżeli w środku pola wystąpiłby również de Jong także byłoby to wartością dodaną. O pomoc i atak się zatem nie obawiam. Przy takich piłkarzach i przy takiej szybkości i intensywności,  „Duma Katalonii” zawsze jest coś w stanie wykreowaćpodsumował Zawada.

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO