Jordan Davies: Jeśli Polska zagra wysoko, Anglia może mieć problem

“Synowie Albionu” muszą wygrać – Anglicy przed meczem z Polską nie dopuszczają do myśli innego rozwiązania. Chociaż to zespół Garetha Southgate’a jest faworytem, ma też kilka bolączek. Kto wyjdzie w pierwszym składzie Anglików na mecz z Polską? Jakie błędy popełnia kadra złożona głównie z piłkarzy Premier League? O tym opowiedział nam dziennikarz “The Sun”, Jordan Davies.

Reprezentacja Anglii po raz ostatni nie awansowała na wielki turniej od 2008 roku. Od tamtego czasu “Synowie Albionu” jednak nie tylko za każdym razem kwalifikują się na mistrzostwa, ale także prawie nie przegrywają pojedynczych spotkań eliminacyjnych. Po raz ostatni miało to miejsce jeszcze w 2009 roku. Dlatego można powiedzieć, że często Anglicy po prostu mniej emocjonalnie podchodzą do tych pojedynków, uznając grę na wielkim turnieju za pewnik.

W życiu są trzy pewniki; śmierć, podatki i wygrane mecze kwalifikacyjne Anglii – przyznał w rozmowie dla “FutbolNews.pl” dziennikarz “The Sun”, Jordan Davies.

Mecz z Polską pierwszym poważnym sprawdzianem “Synów Albionu”

Do występów “Synów Albionu” przeciwko San Marino i Albanią Anglicy podchodzą z dużą rezerwą. Z jednej strony cieszą się z goli w pierwszych meczach Olliego Watkinsa, aczkolwiek zwracają uwagę na to, że zespół nie gra idealnie. Próbowali to wykorzystać Albańczycy, którzy w drugiej połowie ostatniego starcia z angielską reprezentacją starali się o to, by odmienić losy spotkania, ale zabrakło im umiejętności.

Anglia zakończyła dwa ostatnie mecze praktycznie w połowie drugiej połowy, a w przypadku San Marino wygrała, zanim jeszcze piłka została wykopana, więc nie musieli mocno naciskać na pedał gazu przez pełne 90 minut. Tak jednak nie będzie w przypadku Polski – stwierdził angielski dziennikarz.

Do meczu z Polską Anglicy podchodzą jednak inaczej niż do dwóch poprzednich. To spotkanie ma być bowiem próbą generalną przed tym, jak będzie wyglądać trzon kadry podczas tegorocznych Mistrzostw Europy.

Drużyna ma głębię – być może zbyt dużą dla Southgate’a, przez co przyprawia go o ból głowy – która gra w pragmatyczny i jak dotąd skuteczny sposób. Ich pierwszym rzetelnym testem będzie jednak mecz przeciwko Polsce. Ten pojedynek pokaże, czy angielska drużyna ma teraz wystarczającą wiedzę i wytrwałość, a także młodzieńczy entuzjazm, by konsekwentnie pokonywać dobrze naoliwionych europejskich rywali – zastanowił się Jordan Davies.

Gareth Southgate dzieli angielskich dziennikarzy

Jak do tej pory Anglicy oceniają pracę Garetha Southgate’a? Część dziennikarzy chwali angielskiego selekcjonera za pragmatyczność i stawianie na młodych piłkarzy. Inni jednak go krytykują głównie za stosowanie taktycznych rozwiązań, które niekoniecznie zdają egzamin. Według Jordana Daviesa są jednak konieczne, jeśli selekcjoner chce budować drużynę zdobywającą trofea.

Pomimo że Anglia wzniosła się na wyżyny od czasu jego nagłego objęcia kadry w 2016 roku i doszła do półfinału mistrzostw świata, wydaje się, że angielscy dziennikarze są podzieleni co do opinii na jego temat. Moim zdaniem jest to niepotrzebne i niekiedy dziwaczne. Z jednej strony są tacy, którzy uważają, że Southgate zdołał wykorzystać najlepsze młode talenty w kraju, jednocześnie wygrywając wielkie międzynarodowe mecze, czego nie udało mu się jego poprzednikom i że jest bardzo blisko znalezienia formuły z tak gwiazdorskim i utalentowanym składem, który przełoży się na trofea. Z drugiej strony, są tacy, co twierdzą, że formacje Southgate’a powstrzymują tych utalentowanych zawodników. Na przykład, że gra dwoma defensywnymi pomocnikami w środkowej trójce, zamiast puszczać ich do przodu, aby wzmocnić atak.

Southgate osiągnie więcej niż jego poprzednicy?

– Osobiście należę do tych pierwszych. Myślę, że Southgate udowadnia, że ​​jest bystrym międzynarodowym trenerem o spokojnym usposobieniu i imponującym zaufaniu do tych, z którymi pracuje. I nie jest na tyle głupi, by myśleć, że podobnie jak w latach Złotego Pokolenia Rooneya, Beckhama, Lamparda i Gerrarda, może po prostu wrzucić wszystkich utalentowanych graczy na boisko i mieć nadzieję, że zrobią swoje.

Jeśli Anglia ma kiedykolwiek wygrać mistrzostwa świata lub Euro, musi podążać za schematem poprzednich zwycięzców, takich jak Niemcy, Portugalia, Francja i Hiszpania, budując zespół zdolny do walki po obu stronach – w równym stopniu w ataku i obronie. W międzynarodowym futbolu często decyduje jeden błąd lub jedna chwila. To nie mecz koszykówki, że każdy gra na każdego. Wygląda na to, że pod rządami Southgate’a Anglia będzie gotowa na wszystko, co pojawi się na ich drodze. Problemem jednak wciąż jest obsada bramki. Po kontuzjach i słabym sezonie z Evertonem Jordana Pickforda, wygląda na to, że Nick Pope jest numerem jeden, ale nadal istnieje wrażenie, że Southgate waha się, jakiego rodzaju bramkarza chce – czy nowoczesnego czy staroświeckiego – powiedział redaktor “The Sun”.

Anglicy rozczarowani brakiem Lewego

Angielskie media nie ukrywają, że w meczu z Polską w grę wchodzi wyłącznie zwycięstwo. Dużym rozczarowaniem dla dziennikarzy jest nieobecność Roberta Lewandowskiego, gdyż liczyli na jego strzelecki pojedynek z Harrym Kanem. Podopieczni Paulo Sousy są jednak przedstawiani jako zespół, który potrafi grać solidnie w defensywie i wykorzystywać kontrataki, na co muszą mieć baczność “Synowie Albionu”.

Pomimo tego, że to daje większe szanse Anglii, wielu dziennikarzy i kibiców jest rozczarowanych nieobecnością Roberta Lewandowskiego. Chcieliby bowiem zobaczyć “strzelaninę” między nim a Harrym Kanem, aby zobaczyć, kto jest prawdziwą gwiazdą na pozycji “numer dziewięć” tego pokolenia. Byłby to również bardzo potrzebny test dla angielskiej linii obrony, która ledwo została poddana próbie w pierwszych dwóch meczach. Mimo nieobecności Lewandowskiego istnieje jednak poczucie, że ta Polacy postawią na dwa rozwiązania. Pierwszym jest najlepszy, wręcz stalowy garnitur, który będzie dobrze zorganizowany w defensywie lub taki, który pozwoli Anglii grać i mieć nadzieję, że znajdzie okazję do kontry. Tak czy inaczej, nie mam wątpliwości wobec tego, że zwycięstwo nie będzie tutaj dane Polakom – przyznał Jordan Davies.

Gdzie Polacy powinni szukać swoich szans?

Anglicy nie są jednak idealni – popełniają błędy, a tempo ich gry jest ostatnio krytykowane w tamtejszych mediach. Według Jordana Daviesa, kluczowa powinna okazać się w tym spotkaniu postawa podopiecznych Garetha Southgate’a w defensywie oraz szybkość przeprowadzania akcji przez reprezentantów Polski.

Błędy Anglii wciąż mogą wynikać z ich chęci gry z tyłu, a w ostatnich meczach mogli zostać “złapani” przez podanie i zbyt wolne poruszanie się, szczególnie środkowych obrońców – Harry’ego Maguire’a i Johna Stonesa. Jeśli Polacy będą w stanie wywrzeć niezbędną presję, to jest duża szansa, że będą próbowali grać wysoko i sprawią Anglikom problemy. Ale jeśli Polska zdecyduje się usiąść, a Maguire i Stones znajdą w odpowiednim momencie Declana Rice’a lub Phila Fodena, może to oznaczać kłopoty zespołu Paulo Sousy. Anglia jednak marnowała sytuacje w swoich dwóch pierwszych meczach. Harry Kane powinien był zdobyć hat-tricka przeciwko Albanii, podczas gdy Dominic Calvert-Lewin mógł zrobić to samo przeciwko San Marino – zwrócił uwagę angielski dziennikarz.

W grę wchodzi wyłącznie zwycięstwo Anglii?

W jakim składzie zagra reprezentacja Anglii w meczu z Polską? Jordan Davies przewiduje, że względem spotkania z Albanią może dojść do jednej zmiany – Luke’a Shawa ma zastąpić Ben Chilwell. Poza tym Gareth Southgate nie zamierza kalkulować.

Przewidywany skład Anglii według Jordana Daviesa z “The Sun”: Pope – Walker, Maguire, Stones, Chilwell – Rice, Phillips, Foden – Mount, Sterling, Kane

Redaktor “The Sun” spodziewa się, że Anglikom będzie zależało na zdominowanie tego meczu. Chociaż z drugiej strony “Synowie Albionu” mają problem z tym, żeby się rozkręcić od pierwszych minut. Jordan Davies spodziewa się, że podopieczni Garetha Southgate’a mogą nawet otworzyć się w pierwszej połowie, ale koniec końców – to oni zadadzą decydujące ciosy.

Oczekuję, że Anglia zagra ostro i pewnie, i będzie chciała pokazać Polsce i reszcie Europy, co mogą pokazać tego lata na Euro. Anglicy jednak często powoli zaczynają swoje spotkania. Jeśli tak będzie także tym razem, spodziewam się że Polska zagrozi, ale ostatecznie bez Lewandowskiego i po pozytywnych testach Covid-19 w zespole, nie widzę, aby Anglia to przegrała. Remis byłby rozczarowaniem. Krótko mówiąc – Anglia – Polska 2:0 – podsumował Jordan Davies.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO