Legia coraz bliżej mistrzostwa! Trzy punkty z Lechią

Legia Warszawa w niedzielnym meczu pokonała 1:0 Lechię Gdańsk. Tym samym podopieczni Czesława Michniewicza zrobili duży krok w kierunku mistrzostwa Polski.

Nieskuteczni Legioniści zawitali do Gdańska

Chociaż Legioniści wciąż są pewnym liderem ekstraklasy, ostatnio mieli trochę problemów. Szczególnie ze skutecznością – jeden gol w trzech spotkaniach to wynik, który nie powinien zadowalać mistrzów Polski. Tymczasem Lechia ostatnio mogła zaatakować na poważnie czwarte miejsce, ale po remisie z Piastem miała na punkcie 38 punktów – tyle samo, co trzy inne drużyny.

Rzut karny zadecydował o wyniku

W pierwszej połowie zdecydowanie lepszym zespołem była Legia. Drużyna gości zdecydowanie częściej dochodziła do sytuacji. Dowodem na to jest statystyka strzałów – gdańszczanie oddali tylko dwa uderzenia na bramkę Artura Boruca, z czego żaden nie był celny. Chociaż Legioniści częściej atakowali, nie potrafili jednak znaleźć sposobu na Dusana Kuciaka, który spisywał się bardzo dobrze w bramce Lechii.

Gdańszczanie rozpoczęli drugą połowę bardziej odważnie. Swojej sytuacji nie wykorzystał jednak Flavio Paixao. Od tamtej pory Legioniści dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie można powiedzieć, że mieli wyraźną przewagę. Koniec końców – wynik meczu ustalił gol z rzutu karnego Tomasa Pekharta. Wówczas Mario Maloca sfaulował Luquinhasa, co Jarosław Przybył sprawdził poprzez analizę VAR.

Jeszcze w końcówce meczu obie drużyny mogły dojść do swoich sytuacji. Ofiarnie zachował się Łukasz Zwoliński, który do końca walczył o piłkę pod bramką Artura Boruca. Piłkarz Lechii uderzył bokiem w słupek, ale choć to uderzenie wyglądało groźnie, piłkarz mógł kontynuować mecz. Z kolei w doliczonym czasie gry próbował wyrównać Karol Fila, ale w starciu z golkiperem Legii Lechista oddał niecelny strzał.

Pogoń już nie dogoni Legii

Dzięki temu zwycięstwu Legionistów, chyba tylko cud może sprawić, że zespół straci mistrzostwo. Podopieczni Czesława Michniewicza na trzy kolejki przed końcem sezonu mają dziewięć punktów przewagi nad drugą Pogonią i dzięki meczom bezpośrednim “Portowcy” nie mogą już ich wyprzedzić. Jedynym zespołem oprócz Legii, który jeszcze ma matematyczne szanse na tytuł jest Raków, który do lidera traci dziesięć punktów, ale ma jeden zaległy mecz.

Tymczasem Lechiści wciąż są w walce o czwartą lokatę, która może zagwarantować udział w europejskich pucharach. Po 27. kolejce drużyna ma na koncie 38 punktów, ale do czwartego miejsca traci tylko punkt.

W najbliższy piątek Lechia zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Płock, natomiast Legia zagra u siebie z Wisłą Kraków. Czy już wtedy “Wojskowi” będą pewni mistrzostwa? O tym dowiemy się w środę, gdyż wtedy Raków zagra w lidze z Jagiellonią.

Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 0:1

Pekhart 71’k.

Fot. screen z Canal+Sport

200PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO